"SAFE zero proc.". "Przygotowanie gruntu pod weto"
Politolożka Renata Mieńkowska-Norkiene skomentowała propozycję "SAFE 0 proc." - Prezydent znalazł się w potrzasku PiS-u i postanowił wykorzystać jakikolwiek sposób na to, żeby nie podpisać ustawy i utrudnić rządowi życie - mówiła w Polskim Radiu 24. - To jest przygotowanie gruntu pod weto - oceniła.
2026-03-04, 22:00
Najważniejsze informacje:
- Prezydent zaproponował program "SAFE 0 proc." jako alternatywę dla unijnego programu
- Politolożka Renata Mieńkowska-Norkiene uważa, że propozycja jest "antidotum dla problemu, z jakim musiał się zmierzyć prezydent"
- - To jest przygotowanie gruntu pod weto - oceniła
Chociaż prezydent Nawrocki przekazał, że nie podjął jeszcze decyzji ws. podpisania ustawy dotyczącej przystąpienia Polski do SAFE, to przedstawił alternatywę dla tego programu. Według założeń nowy program miałby zagwarantować 185 miliardów złotych na obronność - bez spłaty odsetek.
Renata Mieńkowska-Norkiene, politolożka przyznała, że nową propozycję Karola Nawrockiego traktuje jako "antidotum dla problemu, z jakim musiał się zmierzyć prezydent". - Bardzo chciał nie podpisać, czyli zawetować ustawę o SAFE, tym europejskim, natomiast Polacy są za tym, żeby prezydent podpisał. Prezydent znalazł się w potrzasku PiS-u i postanowił wykorzystać jakikolwiek sposób na to, żeby nie podpisać ustawy i utrudnić rządowi życie - powiedziała w Polskim Radiu 24. - Prezydent wie doskonale, że byłby to sukces rządu i rzeczywiście przyniósłby to bardzo konkretne korzyści - mówiła.
Posłuchaj
Glapiński i NBP "politycznym narzędziem"
Gościni Polskiego Radia 24 stwierdziła, że bardzo prawdopodobne jest, że obecna koalicja rządząca zyskałaby na wprowadzeniu tego programu w życie. - Zarówno w badaniach poparcia opinii publicznej i być może wygraliby kolejne wybory, bo wydatki z SAFE wzmocniłyby polski przemysł czy zatrudnienie - pokreśliła. Przyznała, że jej zdaniem Karol Nawrocki nie chce ułatwiać rządowi sytuacji i postanowił wykorzystać "polityczne narzędzie". - Narzędzie, którym pan prezydent i PiS ciągle dysponują, czyli Adamem Glapińskim, który w Narodowym Banku Polskim wciąż rezyduje i wciąż poczyna sobie, jak chce, nie bacząc na konstytucję - mówiła w Polskim Radiu 24.
Politolożka przekazała, że to rozwiązanie jest "wątpliwie konstytucyjnie". Nawiązała też do filarów SAFE w wersji Karola Nawrockiego, czy zysków Narodowego Banku Polskiego. - Zastanawiam się, o jakich zyskach mówimy, skoro od kilku lat NBP przynosi straty. Gdyby przynosił zysk, to by zasilał budżet państwa. Adam Glapiński chciał bardzo tego uniknąć, a dzisiaj, kiedy trzeba wspomóc pana prezydenta i PiS, to nagle się okazuje, że jakieś zyski są, tylko ja nie bardzo wiem jakie - mówiła Mieńkowska-Norkiene. Podkreśliła, że pomysł Karola Nawrockiego jest próbą uzasadnienia zawetowania ustawy dot. SAFE. - To jest przygotowanie gruntu pod weto - podsumowała.
Czytaj także:
- SAFE czy "SAFE 0 proc."? Szef MON stawia sprawę jasno
- Alternatywa prezydenta ws. SAFE. Woźniak: stracimy zbędnie czas
- 185 mld zł na obronność z "SAFE zero procent". "W wojsku nikt się nie obrazi"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk