Spór o hotel na krakowskim Kazimierzu. "Dzielnica traci swój charakter"

Kontrowersje wokół planów przekształcenia kamienic na krakowskim Kazimierzu w hotel wpisują się w szerszy problem. Dr Karol Wałachowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że dzielnica coraz bardziej traci swój unikalny charakter. - Jeśli powstaje kolejny hotel i kolejne obiekty tworzone głównie dla turystów, to Kazimierz zaczyna być coraz mniej Kazimierzem, a coraz bardziej miejscem podobnym do wielu innych na świecie. To proces, który zabiera część magii tego miejsca - powiedział w Polskim Radiu.

2026-03-05, 21:59

Spór o hotel na krakowskim Kazimierzu. "Dzielnica traci swój charakter"
Protest przeciwko gentryfikacji krakowskiego Kazimierza . Foto: Beata Zawrzel/REPORTER/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Na krakowskim Kazimierzu trwa spór dotyczący planów przekształcenia zabytkowych kamienic w hotel
  • Mieszkańcy protestują, bo chcą zachować unikalny charakter dzielnicy
  • Jeśli powstaje kolejny hotel i kolejne miejsca tworzone głównie dla turystów, to Kazimierz zaczyna być coraz mniej Kazimierzem, a coraz bardziej miejscem podobnym do wielu innych na świecie - powiedział dr Karol Wałachowski

Historia kamienic i spór o darowiznę z XIX wieku

Na krakowskim Kazimierzu narasta spór wokół planów przekształcenia zabytkowych kamienic przy ulicach Józefa i Bożego Ciała w pięciogwiazdkowy hotel. Budynki należą do Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich, który w 2011 roku wydzierżawił je na 70 lat prywatnej spółce deweloperskiej De Silva Haus. Inwestor zapowiedział realizację projektu hotelowo-usługowego, co oznacza zmianę dotychczasowej funkcji nieruchomości z mieszkalnej na turystyczną. W związku z planowaną inwestycją mieszkańcy oraz część przedsiębiorców działających w lokalach usługowych otrzymali wypowiedzenia najmu i wezwania do opuszczenia lokali do końca marca 2026 roku.

Sprawa wywołała kontrowersje m.in. ze względu na historyczny charakter darowizny, dzięki której zakon stał się właścicielem kamienic w XIX wieku. Według części krytyków zapis darczyńców miał ograniczać możliwość czerpania zysków z nieruchomości. Lokatorzy oraz aktywiści zwracają też uwagę na stan techniczny budynków i zarzucają wieloletni brak remontów w czasie, gdy zarządca pobierał czynsze od mieszkańców i przedsiębiorców. Wśród podmiotów zagrożonych likwidacją znajdują się znane na Kazimierzu bary, kawiarnie i sklepy, które przez lata współtworzyły charakter dzielnicy.

Konflikt wpisuje się w szerszą debatę o postępującej gentryfikacji i turystyfikacji Kazimierza. Historyczna dzielnica, która po latach zaniedbań odrodziła się dzięki rozwojowi turystyki, coraz częściej zmienia funkcję z mieszkalnej na usługową. Krytycy wskazują, że rosnąca liczba hoteli i najmu krótkoterminowego ogranicza dostępność mieszkań dla stałych mieszkańców i wypiera lokalny handel. W reakcji na plany inwestycji odbyły się protesty mieszkańców i przedsiębiorców, a władze Krakowa zapowiedziały działania prawne oraz możliwość zmian w planie zagospodarowania przestrzennego, które miałyby wzmocnić ochronę lokatorów.

Posłuchaj

Dr Karol Wałachowski o krakowskim Kazimierzu (Pomówmy o tym) 23:02
+
Dodaj do playlisty

"Turystyfikacja wydziera mieszkańcom kolejną część miasta"

Dr Karol Wałachowski podkreślił, że krakowski Kazimierz wpisuje się w klasyczny cykl, którego doświadcza wiele polskich i zagranicznych miast. - W latach 90. był dzielnicą, którą generalnie straszono dzieci, bo było dużo przestępczości. Po roku 2000 Kazimierz stał się bardzo modną dzielnicą. Rozwijały się tam różne usługi dla mieszkańców: restauracje, kawiarnie, biblioteki czy domy kultury. Teraz powoli staje się z Kazimierzem to, co już wiele lat temu stało się z Rynkiem Głównym w Krakowie. Nastąpiła turystyfikacja, która teraz wydziera mieszkańcom Krakowa kolejną część miasta - powiedział gość Polskiego Radia 24.

Jak zaznaczył, "stało się to po tym, gdy mieliśmy do czynienia z tanimi lotami i w ogóle z rozwojem turystycznym w Polsce". - To jest coś, co na pewno zabiera jakąś magię tego miejsca. Bo jeśli mamy kolejny hotel, kolejną restaurację, która jest stworzona stricte pod turystów, to coraz mniej zaczyna to być Kazimierz albo Rynek Główny, a coraz bardziej zaczyna być takie samo miejsce, jak każde inne na świecie - podkreślił. - Z jednej strony oczywiście turyści przynoszą pieniądze do miasta i zapewniają jakąś część miejsc pracy. Ale z drugiej strony ci turyści, którzy są w mieście gośćmi, jednak w jakiś sposób zagrabiają dla siebie geniusz tego miejsca - dodał dr Karol Wałachowski.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej