Dariusz Szpakowski może skomentować MŚ 2026. Legendarny dziennikarz przemówił
Dariusz Szpakowski nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej skomentowania meczów mistrzostw świata w 2026 roku. Dziennikarz rozważa pracę w warszawskim studiu Telewizji Polskiej. Większość spotkań turnieju rozgrywanego w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku będzie komentowana z Polski.
2026-03-10, 10:41
Czytaj więcej:
- Jest finał afery alkoholowej. Trener skoczków zwolniony
- WTA ogłosiła: nowy rekord Igi Świątek. Zrównała się z Agnieszką Radwańską
- Kosmiczna lista Roberta Lewandowskiego. Dziś Polak może zrobić to 41. raz
Dariusz Szpakowski wprost o skomentowaniu mistrzostw świata 2026
Dariusz Szpakowski nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie skomentowania meczów podczas mistrzostw świata w 2026 roku. Dziennikarz Telewizji Polskiej rozważa pracę przy turnieju w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku ze studia w Warszawie. TVP planuje realizację większości transmisji z tych mistrzostw z Polski.
Komentator przedstawił swoje plany w podcaście "Imponderabilia", prowadzonym przez Karola Paciorka. — Ja jeszcze decyzji ostatecznej nie podjąłem. Mam ten komfort, mam wybór. Bardziej jednak skłaniam się ku temu, by zostać tutaj w studiu w Warszawie. Nie wiem, czy skomentuję jakieś mecze — powiedział Szpakowski.
Dziennikarz, który w maju skończy 75 lat i ma za sobą pracę przy 12 mundialach, odniósł się również do końca swojej kariery. — Też nie ma sensu się odbrązawiać. Do momentu kiedy czuję, a myślę, że mam dobre czucie, dobrą "czutkę", jak to mówi młodzież, to jeszcze będę. A potem już nie, bo to nie ma sensu. Ani ten aparat mowy, ani sprawność fizyczna, ani sprawność umysłowa, ani szybkość, ani reagowanie, ani refleks, to się z czasem gdzieś oddala i trzeba mieć świadomość tego, że tak jest — dodał Szpakowski.
Plany Telewizji Polskiej na mistrzostwa świata. Dwie pary komentatorskie na miejscu
Dyrektor TVP Sport Jakub Kwiatkowski poinformował o planach stacji na organizację pracy podczas turnieju. — Na miejsce wydarzeń wyślemy tym razem tylko dwie pary komentatorskie: Mateusza Borka z Grzegorzem Mielcarskim oraz Jacka Laskowskiego z Robertem Podolińskim. To oni skomentują mecz otwarcia oraz najważniejsze spotkania od ćwierćfinałów aż do finału — przekazał Kwiatkowski w rozmowie z portalem Sport.pl.
Szef sportowej redakcji wskazał powody takiej decyzji. — To będzie bardzo specyficzny mundial. Ponad 90 proc. transmisji zrealizujemy z Warszawy, również z powodów ekonomicznych. Koszty wysłania ekip do Ameryki Północnej na wszystkie 104 mecze byłyby dla Telewizji Polskiej nie do udźwignięcia — powiedział Kwiatkowski.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg