Zawieszone loty na Bliski Wschód. "Każdy wstrząs jest problemem"
Zawieszone loty, utracone przychody. Wojna w Iranie wpłynęła na rynek lotniczy. - Każdy taki wstrząs jest na pewno problemem dla LOT - powiedział Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespół Doradców Gospodarczych TOR.
2026-03-10, 14:11
Najważniejsze informacje w skrócie:
- LOT zawiesił połączenia na Bliski Wschód
- Adrian Furgalski tłumaczył, że bolesny dla linii jest brak połączenia z Izraelem
- Ekspert podkreślił, że rentowność linii lotniczych nie jest duża
LOT przedłużył zawieszenie połączeń do Dubaju i Tel Awiwu do 28 marca - poinformowały linie lotnicze w mediach społecznościowych. Loty do Rijadu są zawieszone do 16 marca. Decyzja o zawieszeniu rejsów w związku z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Pasażerowie, którzy posiadają bilety na połączenia do Dubaju, Tel Awiwu i Rijadu, otrzymają instrukcję dotyczącą możliwości zwrotu pieniędzy lub zmiany rezerwacji. Loty na Bliski Wschód wstrzymują też inni przewoźnicy.
Adrian Furgalski w Polskim Radiu 24 przypomniał, że w pandemii był czas, gdy w ogóle nie lataliśmy. - To wiązało się z olbrzymią pomocą publiczną, która poszła do linii lotniczych, do lotnisk. Absolutnie nam w tej chwili coś takiego nie grozi - dodał. Jak wyjaśnił ekspert, prezesi w branży lotniczej obawiają się trzech rzeczy: chorób, które mogą się szybko roznosić przez transport lotniczy, problemów gospodarczych i wojny. - Jeśli to są jeszcze wojny w regionach, które dostarczają nam ropy, to tym gorzej - ocenił.
Posłuchaj
"Każdy taki wstrząs jest problemem"
Furgalski przytoczył raport, z którego wynika, że każdy pasażer na lotnisku w ujęciu rocznym to przyrost PKB o ponad 10 tys. zł. Dodał, że polskie lotnictwo bije rekordy, ale cały czas jest na dorobku i goni resztę świata. - Każdy taki wstrząs jest na pewno problemem dla LOT - przyznał ekspert. Wskazał, że wśród zawieszonych kierunków, największy cios dla polskiego przewoźnika to Izrael. Zaznaczył, że łącznie sytuacja dotyczy ok 3 proc. pasażerów LOT. - Jeśli idzie o przychody, to tu będzie większy problem, dlatego że Izrael w dużej mierze to byli pasażerowie, którzy w Warszawie korzystali z funkcji hubu Okęcie i przesiadali się do Stanów Zjednoczonych na loty droższe i bardziej dochodowe - dodał.
Ekspert mówił, że ze względu na długoterminowe umowy, linie lotnicze nie zostały mocno dotknięte podwyżkami cen paliwa. - One się oczywiście różnym liniom w różnym momencie kończą, ale w tej chwili LOT ma zapewnione po niższych cenach około 50-60 proc. paliwa - tłumaczył. - Zaraz trzeba będzie kupować kolejne, więc dobrze, żebyśmy natrafili na moment, kiedy to wariactwo cenowe się skończy - dodał.
Niska rentowność
Gość zwrócił uwagę, że "ludzie chcą latać, przychody linii rosną, ale rentowność jest niewielka, w okolicach 3-4 proc.". - Na pasażerze jednym zarabia się ok. 7 dolarów - poinformował. Tłumaczył, że po wyłączeniu Dubaju, który był pomostem między Europą a Azją czy Afryką, duże linie lotnicze, większe niż LOT, które mają możliwość latania na różne kontynenty przejmują tych pasażerów, ale oferują im droższe bilety.
Dodał, że konkurencją dla lotnictwa może być kolej. W tym kontekście zwrócił uwagę na plany Komisji Europejskiej "budowy prawie 50 tysięcy kilometrów kolei dużych prędkości". - Ten plan się zacznie zapewne w Polsce w tym roku. To są pociągi, które będą jechać w okolicach 320, 350 km/h - przypomniał.
- Nowa "maszyna śmierci" Iranu. Shahed przeszedł groźną transformację
- Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. MSZ podało nowe informacje
- Wojna a Twoje wakacje. Sprawdź, kiedy biuro podróży musi oddać Ci 100% wpłaty
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski