Wybór sędziów TK. "Politycy PiS dokonują politycznej parodii"
Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Teraz muszą złożyć ślubowanie wobec prezydenta, ale pojawiają się obawy, że będzie on blokował zaprzysiężenie. - Cała ta awantura wzięła się z tego, co z Trybunałem Konstytucyjnym stało się za rządów Prawa i Sprawiedliwości - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Wróblewski z "Wirtualnej Polski".
2026-03-16, 20:24
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Sejm wskazał nowych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego
- Kolejnym krokiem jest odebranie ślubowania przez Karola Nawrockiego, ale Kancelaria Prezydenta zgłasza zastrzeżenia
- - Politycy PiS dokonują politycznej parodii - powiedział Michał Wróblewski
Sejm w piątek wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego - wszyscy to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby koalicji rządowej. Jeszcze w piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta, by "nie próbował łamać konstytucji" i odebrał ślubowanie od sześciorga sędziów TK. Zapowiedział, że resort ma "plan B", gdyby prezydent jednak ślubowań nie odebrał Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział, że niedawny wybór sędziów TK budzi wątpliwości i poinformował, że najpóźniej we wtorek zwróci się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o ich wyjaśnienie.
- Tak naprawdę jedna i druga strona sporu politycznego traktuje Trybunał Konstytucyjny jako narzędzie polityczne - powiedział Michał Wróblewski. Zaznaczył jednak, że "cała ta awantura wzięła się z tego, co z Trybunałem Konstytucyjnym stało się za rządów Prawa i Sprawiedliwości". Podkreślił, że to ciało, jeden z najważniejszych organów konstytucyjnych w polskim państwie, stało się martwe. - Polityczni nominaci, którzy pełnią swoją funkcję od czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, sprawili, że Trybunał Konstytucyjny de facto jest nieuznawany przez władze państwowe i swoimi działaniami na to zasłużył - ocenił.
Posłuchaj
"Polityczna parodia"
Jego zdaniem, politycy PiS, zarzucając Koalicji Obywatelskiej, że próbuje upolitycznić TK, "dokonują pewnej politycznej parodii". Gość Polskiego Radia 24 przyznał, że nie widzi rozwiązania, jak wyjść z tego klinczu. Wskazał, że także sędziowie są ofiarą tej sytuacji. - Nie wiedzą, czy będą mogli złożyć ślubowanie na ręce prezydenta Rzeczpospolitej, czy być może będą robili to w obliczu Zgromadzenia Narodowego przed marszałkiem Sejmu - wyjaśnił. Wskazał, że "tutaj znów są spory konstytucyjno-prawno-polityczne".
Wróblewski dodał, że przyjęcie przez prezydenta ślubowania od tych sędziów, byłoby skutecznym uzupełnieniem składu Trybunału Konstytucyjnego i to by "przerwało sprawę". Zaznaczył jednak, że nie udało mu się dowiedzieć od urzędników Kancelarii Prezydenta, co Karol Nawrocki zamierza zrobić. - Gdyby w Kancelarii Prezydenta było już przekonanie, że Karol Nawrocki to ślubowanie przyjmie, to pewnie Kancelaria Prezydenta by to zakomunikowała, ale z jakichś powodów tego zakomunikować nie chce - analizował.
- Wybór sędziów do TK. "Chodzi o to, aby Trybunał mógł normalnie funkcjonować"
- Chaos w sądownictwie. Bodnar: dwa zasadnicze kłopoty
- Nawrocki skierował budżet do TK. "Ma wiele zastrzeżeń"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Maria Furdyna
Opracowanie: Filip Ciszewski