Spróbowałem burgera, którego bał się szef McDonald’s. Polska cena zaskakuje
Burger Big Arch wkroczył do Polski punkt 16:00 17 marca. O tej nietypowej godzinie McDonald's zaprezentował swoją nowość, którą reklamowano hasłem, że "zbliża się coś naprawdę BIG". I było to coś, czego wszyscy się spodziewali.

Andrzej Mandel
2026-03-17, 18:57
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Od 17 marca polscy klienci McDonald's mogą spróbować największej kanapki w ofercie McDonald's - Big Arch (Wielki Łuk)
- Na polskim rynku Big Arch będzie kosztować 33 zł (bez zestawu) i 42 zł (w zestawie). To jedna z najniższych cen na świecie
- Specjalnie dla czytelników portalu PolskieRadio24.pl podjąłem wyzwanie i spróbowałem burgera, którego (jak komentowali użytkownicy mediów społecznościowych) wystraszył się szef McDonald's Chris Kempczinski
Big Arch w McDonald's - nietypowy czas premiery
Dotychczas wszystkie promocyjne oferty McDonald's startowały rano. Te śniadaniowe, wraz z otwarciem lokalu, a te zwykłe o 10:30. Jednak tym razem koncern postawił na inną godzinę i to celowo. Wzięty został pod uwagę rozmiar burgera Big Arch i dlatego promocja (z niewielkim problemem w postaci zawieszenia się zegara) wystartowała o 16.
Burger składa się z dwóch ćwierćfuntowych (ok. 113,4 g) kotletów wołowych, specjalnego sosu Big Arch, cebuli, cebuli prażonej, pikli i sałaty zamkniętych w bułce posypanej makiem i sezamem. Razem tworzy duży posiłek wagi ciężkiej - ma 1050 kcal.
W Polsce kosztuje on 33 zł samodzielnie i 42 zł w zestawie. I cena ta jest niższa niż np. w Wielkiej Brytanii (ok. 43 zł za burgera i ok. 53 zł za zestaw) i porównywalna z tą w USA (ok. 35 zł za burgera i 46 zł za zestaw). Nie jest więc drogo, choć lokuje to już Big Arch na poziomie burgerowni rzemieślniczych. Niemniej, cena jest nieznacznie niższa od tej, którą przewidywałem w zeszłym tygodniu (35-45 zł).
Burger który "wystraszył" szefa McDonald's - jak smakuje?
Szef szefów McDonald's czyli Chris Kempczinski nagrał klip, jak próbuje Big Arch. Użytkownicy mediów społecznościowych wyśmiewali się, że "wystraszył się" on własnego produktu. Ostatecznie nagranie tylko pobudziło ciekawość i McDonald's obrócił je na swoją korzyść.
A mnie dane było spróbować go niemal punkt 16. Rozmiarem (a dokładniej grubością) przypomina Big Arch niektóre burgery rzemieślnicze. Tak samo trzeba pilnować, by część zawartości nie wylądowała na stole przy ugryzieniu. I faktycznie można się zastanawiać, jak go ugryźć (jak Chris Kempczinski).
Tak prezentuje się Big Arch na żywo (Fot. Andrzej Mandel) W smaku jest dobry, wołowina to klasyczna wołowina McDonald's, więc fani tych burgerów znajdą tu znajomy smak. Sos faktycznie rożni się nieco od sosu Big Maka, ale jest równocześnie znajomy i podobny. Duet cebuli i cebuli prażonej daje przyjemną chrupkość, a pikle nadają odpowiedniego posmaku. Sama bułka jest po prostu smaczna. Natomiast cheddar, pomimo obecności 3 plastrów, był dla mnie praktycznie nieodczuwalny.
Burger jest dobry (choć nie powiem, jadłem takie, które smakowały mi bardziej, także w McDonald's) i faktycznie sycący. Po jego zjedzeniu głód prędko nie grozi i jako duży posiłek w drodze na pewno się sprawdzi.
- W McDonald’s stale rozwijamy naszą ofertę tak, aby odpowiadać na zmieniające się potrzeby naszych gości i oferować różnorodne menu, dzięki któremu każdy będzie mógł wybrać coś dla siebie. Dla wielbicieli soczystej wołowiny przygotowaliśmy coś specjalnego – burger Big Arch, którego niektórzy mogą kojarzyć już z innych rynków. To propozycja, która jest w stanie zaspokoić nawet największy głód na Maka. Jestem przekonany, że zdobędzie uznanie gości również w Polsce – powiedział Maciej Kuś, Marketing Manager McDonald’s Polska.
Big Arch vs. domowy obiad
Duży burger w Maku to przyzwoita propozycja w drodze czy w sytuacji, gdy chce się porządnie zjeść na mieście i nie przepłacić. Ale w konkurencji ze zwykłym domowym obiadem Big Arch wypada korzystnie tylko dla osób z dużym deficytem żelaza i białka w diecie (wołowina dostarcza dużo obu tych ważnych składników.
Niemniej Big Arch będzie też bombą kaloryczną (choć o to tu też chodzi - jest to burger dla osób szukających dużego posiłku) - w zestawie z frytkami i zwykłą colą dostaje się ok. 1550 kcal. Zwykły obiad złożony z pomidorowej z makaronem, ziemniaków, schabowego i surówki z kiszonej kapusty i marchewki to ok. 900 kcal.
| Składnik Odżywczy | Zestaw Big Arch (Fast Food) | Klasyczny Polski Obiad |
|---|---|---|
| Energia (kcal) | ok. 1550 kcal | ok. 900 kcal |
| Białko | ok. 55 g | ok. 45 g |
| Tłuszcze | ok. 85 g | ok. 45 g |
| Węglowodany | ok. 140 g | ok. 85 g |
| Witamina C | Śladowe ilości | Wysoka (Kapusta, Ziemniaki) |
| Witamina A | Niska | Bardzo wysoka (Marchew) |
| Potas | Średni | Wysoki (Pomidory, Ziemniaki) |
| Błonnik | Niski | Wysoki |
| Sód (Sól) | Bardzo wysoki | Umiarkowany/Zależny od doprawienia |
Nie chcę tu nikogo zniechęcać - mi burger bardzo smakował, szczególnie z dodatkiem urban fries - po prostu warto pamiętać o tym, że to powinien być gość w diecie, a nie jej stały element. Nie ma nic złego w zjedzeniu raz na tydzień czy miesiąc dużego czy małego posiłku w McDonald's. W drodze (szczególnie w mniej znanej części kraju) lokale pod złotymi łukami to bezpieczny wybór dający pewność dzięki standardom sieci w zakresie sanitarnym.
Oczywiście - domowy obiad też będzie niezdrowy, jeżeli przesadzimy z solą czy tłuszczem. W naszym zestawieniu założyliśmy, że ziemniaki były gotowane, a schabowy nieprzesiąknięty tłuszczem.
Big Arch będzie w ofercie do wyczerpania zapasów, ale nie dłużej niż ok. 8 tygodni. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że McDonald's ma nadzieję, że będzie to kolejny flagowy produkt koncernu, jak Big Mac czy McRoyal.
Czytaj także:
- Śledziłem frytki McDonald's od ziemniaka do opakowania. Zaczyna się od kombajnu
- 8 na 10 Polaków patrzy na ceny. Ale jedna rzecz stała się ważniejsza
- Co z jajkami na Wielkanoc? Eksperci wyjaśniają
Źródło: PolskieRadio24.pl/Andrzej Mandel