Dzikie zwierzęta w miastach. "Odstrzał to większe ryzyko niż same dziki"
Dzikie zwierzęta pojawiają się w miastach coraz częściej. W Polsce zazwyczaj są to dziki. - Przy takiej liczbie dzików w środowisku miejskim, przy takiej liczbie ludzi - i to ludzi zachowujących się nieodpowiedzialnie, czyli karmiących, płoszących, puszczających psy oraz wchodzących w te dziki - tych niesympatycznych zdarzeń jest bardzo mało - powiedział ekolog i dziennikarz Adam Wajrak.
2026-04-02, 21:06
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W miastach coraz częściej pojawiają się dzikie zwierzęta
- W Polsce najczęściej są to dziki
- Wchodzą do miast, bo wiedzą, że tam mniej im grozi - powiedział Adam Wajrak, ekolog
W wielu polskich miastach często można spotkać dziki, które przestają unikać ludzi i coraz śmielej wchodzą na osiedla. Eksperci zwracają uwagę, że choć ich obecność budzi obawy, to rzeczywiste zagrożenie jest niewielkie, a większym problemem pozostaje niewłaściwe zachowanie ludzi wobec zwierząt. Sytuację skomentował ekolog i dziennikarz Adam Wajrak.
- Dziki są bardzo inteligentnymi stworzeniami i po prostu wchodzą do miast, bo wiedzą, że tam mniej im grozi - mówił. Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że odstrzały w miastach odbywają się dużo rzadziej, co może wpływać na poczucie bezpieczeństwa wspomnianych ssaków.
- Taki odstrzał to większe ryzyko niż same dziki, bo dziki same z siebie rzadko atakują. (…) Są krótkowidzami, więc czasami podbiegają w naszą stronę, żeby coś zobaczyć, i może to wyglądać jak atak, ale nim nie jest – tłumaczył.
- Przy takiej liczbie dzików w środowisku miejskim, przy takiej liczbie ludzi - i to ludzi zachowujących się nieodpowiedzialnie, czyli karmiących, płoszących, puszczających psy oraz wchodzących w te dziki - tych niesympatycznych zdarzeń jest bardzo mało - przekazał gość Pawła Wojewódki.
Posłuchaj
"Potrzebujemy dużej i stabilnej populacji wilków"
Pod koniec marca wilk ugryzł kobietę w centrum Hamburga, zwierzę zostało odłowione, ale nie zostało zabite. Odniósł się do tego ekolog, który podkreślił, że w Europie obecnie "mamy odrobinę więcej wilków".
- Jednak nie wiadomo, jak to będzie dalej, bo przypominam, że zniesiono ścisłą ochronę wilków i w Niemczech odbędzie się odstrzał. Nie wiadomo, czy ta dobra wilcza passa dłużej potrwa – mówił.
Adam Wajrak nie ukrywał rozczarowania zarówno instytucjami europejskimi, jak i polskim rządem, który głosował za zniesieniem ochrony wspomnianych zwierząt.
- Potrzebujemy dużej i stabilnej populacji wilków z tego powodu, że bez dużych drapieżników tego typu nie ma zdrowych ekosystemów leśnych - takiego samoregulującego się i "naprawiającego" się lasu, a takich lasów potrzebujemy, żeby radzić sobie z katastrofą klimatyczną - tłumaczył.
- Delfiny umierają w męczarniach. Naukowcy alarmują. "Zjawisko może się nasilać"
- Nad Polską pojawią się setki tysięcy ptaków. Wiemy, kiedy patrzeć w niebo
- Sensacja pod Opolem. W lesie pojawił się jeden z najrzadszych ptaków Europy
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk