Polscy dziennikarze apelują do Orbana. Wydali oświadczenie
Towarzystwo Dziennikarskie wezwało władze Węgier do natychmiastowego wycofania działań prawnych wobec dziennikarza śledczego Szabolcsa Panyiego. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych podkreślono, że grozi mu kara za rzekome "działania na rzecz obcego państwa". Organizacja apeluje o zaprzestanie takiego postępowania.
2026-04-07, 20:04
Węgry. Prokuratura chce skazać dziennikarza. Pisał o relacjach Budapesztu i Moskwy
Węgierska prokuratura potwierdziła wszczęcie postępowania w związku z podejrzeniem "szpiegostwa i innych powiązanych przestępstw" wobec dziennikarza Szabolcsa Panyiego. Rząd Viktora Orbana twierdzi, że reporter działał na rzecz Ukrainy. Na dowód, pod koniec marca władze ujawniły fragment jego wyrwanej z kontekstu rozmowy ze źródłem informacji, twierdząc że współpracuje on z wywiadem obcego kraju. Dziennikarz zaprzecza tym oskarżeniom.
W rozmowie z portalem Politico dziennikarz ujawnił, że służby mogły przechwytywać jego rozmowy i wykorzystywać zebrane informacje do podważania jego wiarygodności. Dodał, że o możliwym podsłuchu ostrzegały go źródła powiązane z węgierskim rządem.
Dowiedz się więcej:
W obronie dziennikarza stanęli jego koledzy z Towarzystwa Dziennikarskiego. W wydanym we wtorek oświadczeniu zaapelowali o odstąpienie od sądzenia Panyiego i wyrazili nadzieję, że "nowy węgierski rząd" podejmie działania na rzecz budowy systemu medialnego gwarantującego wolność słowa oraz bezpieczeństwo pracy niezależnych dziennikarzy. Podkreślają też, że Sprawa jest prowadzona przez Krajowe Biuro Dochodzeń, a Panyi zaprzecza zarzutom o szpiegostwo.
Towarzystwo Dziennikarskie murem za Szabolcsem Panyim
Oświadczenie
Domagamy się, aby węgierskie władze natychmiast odstąpiły od kroków prawnych wobec dziennikarza Szabolcsa Panyi, któremu grozi kara za "działania na rzecz obcego kraju".
Sprawa jest prowadzona przez Krajowe Biuro Dochodzeń, które zmierza do postawienia naszemu koledze zarzutów o szpiegostwo, zagrożone karą 15 lat więzienia. Tamtejsza prokuratura potwierdza, że rząd węgierski zainicjował postępowanie karne przeciwko dziennikarzowi "za szpiegostwo i inne powiązane z tym przestępstwa". Panyi, który odkrył i poinformował opinię publiczną o tym, że Péter Szijjártó, minister spraw zagranicznych, dostarczał Rosji informacje, zaprzecza zarzutom o szpiegostwo.
Liczymy na to, że nowy rząd, wybrany 12 kwietnia 2026 r., przystąpi niezwłocznie do budowy na Węgrzech systemu medialnego, gwarantującego wolność mediów, a niezależni dziennikarze będą mogli bez obaw wykonywać swój zawód.
Towarzystwo Dziennikarskie
Towarzystwo Dziennikarskie skupia reporterów największych redakcji w Polsce. Jego członkami założycielami są m.in. Seweryn Blumsztajn, Artur Domosławski, Wojciech Maziarski, Jan Ordyński i Jacek Żakowski.
Kim jest Szabolcs Panyi? To on ujawnił kontakty szefa węgierskiego MSZ z Rosją
Szabolcs Panyi to jeden z najbardziej znanych dziennikarzy śledczych na Węgrzech. Informował m.in. o działaniach ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó oraz o próbach infiltracji opozycyjnej partii TISZA przez służby specjalne. Zajmuje się też tematyką bezpieczeństwa i rosyjskich wpływów w regionie.
Pod koniec marca "Washington Post" oraz Szabolcs Panyi poinformowali o regularnej komunikacji szefa węgierskiej dyplomacji Petera Szijjarto z rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem, któremu Szijjarto miał zdawać na bieżąco relacje ze spotkań na forum UE. Węgierskie władze odrzucają wszelkie doniesienia o zaangażowaniu Rosjan w przedwyborczą kampanię, ale szef dyplomacji przyznał, że omawiał z Ławrowem tematy podnoszone podczas rozmów w Brukseli.
Na Węgrzech 12 kwietnia odbędą się wybory parlamentarne. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.
Czytaj także:
- Alarm przy granicy Węgier. Znaleziono materiały wybuchowe o "niszczycielskiej sile"
- Tusk grzmi ws. dyplomatycznego skandalu w UE. "Co za hańba"
- Szpiedzy w Komisji Europejskiej? Mieli podawać się za dyplomatów
Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl