"Izrael ma swoją strategię trwałego wyeliminowania zagrożenia ze strony Iranu"
Pomimo tymczasowego zawieszenia broni w wojnie z Iranem, Izrael nadal atakuje Liban. - To, co dzieje się w Libanie południowym, nie współgra z atmosferą euforii, która ogarnęła wszystkich (...). Rozejm jest kruchy, bo dziesięciopunktowy plan Iranu nie do końca koreluje z piętnastopunktowym planem amerykańskim. Wstrzymałbym się jeszcze z entuzjastycznymi reakcjami czy z poczuciem ulgi, które przyszły chyba zbyt wcześnie - stwierdził w Polskim Radiu 24 ekspert ds. międzynarodowych Radosław Pyffel.
2026-04-08, 20:29
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Benjamin Netanjahu przekazał, że zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie nie dotyczy Libanu
- Szef niemieckiego MSZ-u oraz prezydent Francji zaapelowali do Izraela o objęcie tego kraju porozumieniem
- Jak podkreślił Pyffel, izraelskie władze działają w zgodzie z własnym interesem, a nie z planami USA
Iran oraz Stany Zjednoczone ogłosiły dwutygodniowe zawieszenie broni. Mimo to izraelska armia poinformowała o uderzeniu w blisko 100 celów Hezbollahu w Libanie. Według IDF najnowsza fala nalotów jest najbardziej intensywnym atakiem od 2 marca. Działania objęły Bejrut, Dolinę Bekaa oraz południe kraju. Libański resort zdrowia przekazał informację o setkach zabitych i rannych.
Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że Izrael realizuje własny plan działania. - Pewnie inna jest strategia Stanów Zjednoczonych oraz mapa konfliktu globalnego. Rozmawiamy o cenach surowców, o światowych konsekwencjach zablokowania czy zdestabilizowania cieśniny Ormuz, a Izrael ma swoją strategię trwałego wyeliminowania zagrożenia ze strony Iranu i to utrzymuje, zresztą zapowiadając, że będzie to kontynuował i że żadnego rozejmu - przynajmniej w południowym Libanie - nie ma - tłumaczył.
Posłuchaj
"To nie ułatwia negocjacji"
Ekspert zastanawiał się, co zrobi Donald Trump i czy zdecyduje się na wezwanie Izraela do zaprzestania swoich posunięć w Libanie. - Izrael może powiedzieć, że ogranicza się do działań w Strefie Gazy, do walki z Hezbolahem, milicjami, czy ugrupowaniami proirańskimi w regionie. Z drugiej strony rzeczywiście to nie ułatwia rozmów i negocjacji, które za chwilę się zaczną, bo tu rozbieżności między Iranem i Stanami Zjednoczonymi jest wiele, a Izrael działając w ten sposób, pewnie nie przyczynia się do wzmocnienia ewentualnego kruchego porozumienia, które zaistniało. Ale premier Netanjahu odpowiada przed swoim elektoratem, realizuje własną strategię, o której mówi wprost i raczej nie odpowiada przed Białym Domem, czy przed wyborcami w Stanach Zjednoczonych - podkreślił.
Pyffel przyznał, że trwający rozejm może być trudny do utrzymania, a rozmowy między USA a Iranem w kontekście pokoju na Bliskim Wschodzie będą wymagały wysiłku od obu stron, które różnią się w istotnych kwestiach. - Uważam, że jeszcze może nastąpić bardzo wiele zwrotów akcji przez te najbliższe dwa tygodnie w czasie rozmów w Pakistanie, które oczywiście są dyplomatycznym sukcesem samego Pakistanu, który do tego doprowadził, służąc jako pośrednik. Jednak myślę, że to jest raczej dopiero początek tego procesu, a nie koniec - podsumował.
- "Iran błagał o zawieszenie broni". Szef Pentagonu zdradza kulisy
- "Dalszy rozwój konfliktu prowadził nas na krawędź katastrofy"
- Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. "Donald Trump nie dowiózł"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka