"Dalszy rozwój konfliktu prowadził nas na krawędź katastrofy"

USA i Iran ogłosiły dwutygodniowe zawieszenie broni. - Ten konflikt pokazał w jak ogromnym stopniu gospodarka światowa jest zależna od surowców energetycznych oraz w ogóle od regionu Zatoki Perskiej, gdzie są produkowane również inne bardzo ważne, strategiczne towary - powiedział w Polskim Radiu 24 Krzysztof Płomiński, były ambasador RP w Iraku i Arabii Saudyjskiej.

2026-04-08, 15:30

"Dalszy rozwój konfliktu prowadził nas na krawędź katastrofy"
Statki handlowe w Zatoce Perskiej. Foto: AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • USA i Iran zgodziły się na zawieszenie broni
  • Negocjacje mają być prowadzone w Islamabadzie, stolicy Pakistanu
  • Krzysztof Płomiński podkreślił że gospodarka światowa w ogromnym stopniu jest uzależniona od regionu Zatoki Perskiej

Jest porozumienie Iranu i Stanów Zjednoczonych. Na kilkadziesiąt minut przed upływem ultimatum Donalda Trumpa obydwie strony zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni i wstrzymanie wymiany ognia. Wcześniej Iran kategorycznie odrzucał rozwiązania o charakterze tymczasowym. Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu ogłosiła zwycięstwo i opublikowała warunki, na których - jak twierdzi - zgodziła się na dwutygodniowe zawieszenie broni.

Szef MSZ Iranu potwierdził, że żegluga cieśniną Ormuz będzie możliwa "w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu". O zwycięstwie donosi też prezydent USA. Jak stwierdził Donald Trump, Stany Zjednoczone odniosły "całkowite i kompletne zwycięstwo". Według Teheranu rozmowy w sprawie zakończenia konfliktu rozpoczną się 10 kwietnia i mogą potrwać dłużej niż dwa tygodnie, jeśli zgodzą się na to wszystkie strony. Negocjacje mają być prowadzone w Islamabadzie, stolicy Pakistanu. Izrael przekazał, że zawieszenie broni nie obejmuje Libanu.

Posłuchaj

Krzysztof Płomiński o rozejmie na Bliskim Wschodzie (Temat dnia) 24:13
+
Dodaj do playlisty

Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. "Poczucie ulgi"

Gość Polskiego Radia 24 stwierdził, że w sprawie rozejmu "towarzyszą mu głęboko mieszane uczucia". - Po pierwsze, jesteśmy w punkcie, w którym moglibyśmy być przed wojną. Bo większość obecnych postulatów, które mają być przedmiotem rozmów w piątek w Islamabadzie, można było osiągnąć już wcześniej w Genewie czy w innym miejscu, gdzie toczyły się rozmowy pośrednie między Iranem a Stanami Zjednoczonymi - powiedział Krzysztof Płomiński. - Druga sprawa to oczywiście poczucie ulgi, ponieważ dalszy rozwój i eskalacja konfliktu, prowadziły nas na krawędź katastrofy - zarówno jeśli chodzi o Iran, region Bliskiego Wschodu, ale również globalną gospodarkę, która stawała przed potężnymi zagrożeniami - dodał były ambasador.

W jego opinii ten konflikt pokazał również "w jak ogromnym stopniu gospodarka światowa jest zależna od surowców energetycznych oraz w ogóle od regionu Zatoki Perskiej, gdzie są produkowane także inne bardzo ważne, strategiczne towary". - Natomiast chciałbym mieć nadzieję, że wbrew temu, co dotychczas działo się przez całe dekady na Bliskim Wschodzie, w konfliktach, które wybuchają, nie będzie się używać wyłącznie siły, ale będzie się pamiętać również o komponencie politycznym, dyplomatycznym. Jest on bezwzględnie konieczny, jeżeli się chce, żeby ten konflikt już nie wracał, by był rozwiązany - podsumował Krzysztof Płomiński. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej