4000 zł więcej w kieszeni? Polska 2050 chce podnieść próg podatkowy
Podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. na 140 tys. zł zakłada projekt ustawy Polski 2050, który ma trafić dziś do Sejmu. Mimo tego, że partia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jest w rządzie, to projekt trafia do Sejmu jako poselski.
2026-04-14, 13:18
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polska 2050 składa do Sejmu projekt ustawy podwyższającej próg podatkowy ze 120 na 140 tys. zł. Będzie on procedowany jako poselski
- Projektu nie poprą Koalicja Obywatelska i PSL. KO wskazuje, że koszt projektu to 9 mld zł
- Otwarta na współpracę jest Lewica, która warunkuje poparcie wskazaniem źródeł sfinansowania waloryzacji progu
Polska 2050 nie chce już czekać na podwyżkę progu
Partia ministry Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz zdecydowała się przejść od słów do czynów. Projekt ustawy waloryzującej próg podatkowy ze 120 tys. na 140 tys. złotych zapowiadała już od kilku tygodni. Trafia on do Sejmu jako projekt poselski, gdyż Polska 2050 nie dała rady porozumieć się z koalicjantami.
- Przewodnicząca Pełczyńska-Nałęcz przez miesiąc zapraszała koalicjantów do rozmowy o wspólnym projekcie podnoszącym próg. Minister Domański odpowiedział publicznie brakiem zainteresowania. Idziemy więc ścieżką poselską - stwierdził Jan Szyszko z Polski 2050 cytowany przez Money.pl.
Celem projektu, jak powiedział wiceminister funduszy Jan Szyszko, jest przywrócenie klasie średniej "bezpieczeństwa codziennego życia". Różnica w zapłaconym podatku na korzyść podatnika zarabiającego 140 tys. zł wyniosłaby 4 tys. złotych rocznie.
Waloryzacja progu byłaby faktycznie obniżką podatków. Wraz z rosnącymi wynagrodzeniami coraz więcej osób wchodzi w drugi próg podatkowy - w rozliczeniu za 2024 rok wyższy podatek od nadwyżki ponad 120 tys. zł zapłaciło blisko 8% podatników. W 2022, w roku podwyższenia progu, było to tylko 3%.
Szacuje się, że w przypadku rozliczenia za 2025 rok udział podatników płacących wyższy podatek może przekroczyć 10%. Zdaniem Polski 2050 w "fiskalną pułapkę" wpadają nauczyciele, pielęgniarki czy logistycy.
Koalicjanci niechętni obniżce podatków
W koalicji Polska 2050 może mieć problemy ze znalezieniem poparcia dla projektu. Koalicja Obywatelska jest niechętna podwyższeniu progu, wskazując, że będzie to kosztować 9 mld złotych. Ministerstwo Finansów wskazuje, że deficyt sektora publicznego wyniósł w 2025 roku 7,2% PKB.
Ale KO może mieć jeszcze jeden powód, będący czystą kalkulacją polityczną. W 2027 roku Polskę czekają wybory parlamentarne i podwyższenie progu przed wyborami może dać Koalicji Obywatelskiej dodatkowe głosy.
Z kolei PSL uważa, że resort finansów powinien zostawić Polakom więcej pieniędzy w kieszeni. Ale też politycy ugrupowania nie chcą poprzeć Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
Klub Centrum, czyli byli działacze Polski 2050, którzy odeszli z partii po przegranej ich kandydatki w wyborach na przewodniczącą partii, zarzuca Polsce 2050 "przywłaszczenie pomysłu". Mirosław Suchoń zapowiada, że Klub Centrum będzie miał własny, "bardziej kompleksowy" projekt.
Tylko Lewica jest gotowa poprzeć projekt Polski 2050, ale warunkiem tego jest wskazanie "sensownych" źródeł finansowania. Oraz to, że obniżka podatków nie może się odbyć kosztem edukacji czy zdrowia.
Źródłem finansowania podwyższenia progu mają być - podatek cyfrowy, podatek bankowy i podwyższona akcyza na alkohol.
🏦 Skąd wziąć 9 miliardów?
Danina od gigantów technologicznych (Google, Meta). Nowoczesne narzędzie mające wyrównać szanse na rynku cyfrowym.
Nałożenie większych obciążeń na sektor finansowy, który notuje wysokie zyski w otoczeniu wysokich stóp procentowych.
Wzrost cen "małpek" i wódki. Strategia fiskalna połączona z polityką prozdrowotną państwa.
Czy nauczyciele faktycznie wpadają w drugi próg?
Politycy Polski 2050 twierdzą, że próg podatkowy przekraczają "nauczyciele i pielęgniarki". W przypadku personelu pielęgniarskiego takie stwierdzenie jest prawdziwe w odniesieniu do najlepiej wykształconych pielęgniarek i pielęgniarzy ze specjalizacją. Od lipca wynagrodzenie minimalne wyniesie tu 11 486 zł brutto na etacie. A już teraz mediana wynagrodzeń wśród personelu pielęgniarskiego wynosi ok. 9 tys. brutto (z nadgodzinami itp.).
W przypadku nauczycieli stwierdzenie o przekraczaniu progu może dotyczyć nielicznej grupy nauczycieli dyplomowanych z długim stażem i wieloma dodatkami do wynagrodzenia. Minimalne wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego wynosi 6 397 zł brutto, a z dodatkami funkcyjnymi i nadgodzinami dochody miesięczne mogą sięgnąć ok. 10 tys. brutto (czyli 120 tys. zł rocznie). Nieliczni nauczyciele mogą więc faktycznie przekraczać próg podatkowy, choć do przekroczenia progu trzeba zarabiać ok. 11,6 tys. zł brutto miesięcznie.
Również w przypadku logistyków tylko nieliczni, głównie kadra kierownicza i specjaliści mogą już teraz przekraczać drugi próg podatkowy.
Czytaj także:
- Próg PIT powinien wynosić dziś ponad 160 tys. zł. Co na to MF?
- Zarabiają 10 000 zł, ale PIT nie płacą. Sprawdź, czy też nie musisz
- Tylu Polaków przeskoczyło 2. próg podatkowy. Bogacze?
Źródło: Money.pl/GUS/Andrzej Mandel