Ryzyko poważnego wypadku w Czarnobylu. Alarmujący raport z Ukrainy

Trasy rosyjskich rakiet i bezzałogowców niejednokrotnie przecinały obszary, na których położone są ukraińskie obiekty jądrowe. Zresztą dochodziło nawet do bezpośrednich uderzeń na infrastrukturę. Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko przed rocznicą katastrofy w Czarnobylu stwierdził, że tak nieodpowiedzialnych działań Rosji nie da się wytłumaczyć żadnymi względami wojskowymi. 

2026-04-22, 10:44

Ryzyko poważnego wypadku w Czarnobylu. Alarmujący raport z Ukrainy
Ukraiński prokurator generalny opisał rosyjskie praktyki wojskowe wokół obiektów jądrowych. Foto: AA/ABACA/Abaca/East News

Kindżały nad obiektami jądrowymi

Krawczenko w oświadczeniu cytowanym przez Agencję Reutera opisał rosyjską aktywność wokół ukraińskich elektrowni jądrowych. Moment jest symboliczny, ponieważ Ukraina przygotowuje się do obchodów 40. rocznicy katastrofy reaktora w czarnobylskiej elektrowni atomowej, do której doszło 26 kwietnia 1986 roku. 

Oprócz tej nieczynnej siłowni Ukraina posiada jeszcze cztery działające obiekty - w tym także największy na kontynencie, znajdujący się w obwodzie zaporoskim. Rosja zajęła tę elektrownię po inwazji w 2022 roku. 

Jednak najniebezpieczniejsze działania Moskwa prowadzi wokół wspomnianej elektrowni w Czarnobylu, a także dwureaktorowej elektrowni w Chmielnickim. Te dwa obiekty - jak podkreślił Krawczenko - regularnie znajdują się na trasie hipersonicznych pocisków Kindżał

Chodzi o "zastraszanie i terror"

Dotąd wykryto już 35 przypadków bliskich (w promieniu do 20 km) przelotów tych rakiet. Co istotne, w 18 przypadkach pociski przelatywały w promieniu ok. 20 km od obu obiektów w czasie jednego lotu. Nie ma więc mowy o przypadku. 

"Tych wystrzeleń nie da się wytłumaczyć żadnymi względami wojskowymi. Jest oczywiste, że loty nad obiektami jądrowymi są przeprowadzane wyłącznie w celu zastraszania i terroru" - nadmienił prokurator generalny Ukrainy. 

MAEA zaniepokojona rosyjskimi działaniami

Ministerstwo obrony Rosji nie odpowiedziało na pytania Reutersa o tę kwestię. Nie ulega jednak wątpliwości, że Moskwa często dopuszcza się skrajnie nieodpowiedzialnych działań - w tym także bezpośrednich uderzeń na infrastrukturę kluczową dla bezpieczeństwa jądrowego. 

"Dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi wielokrotnie wyrażał głębokie zaniepokojenie ryzykiem i niebezpieczeństwem, jakie dla bezpieczeństwa jądrowego niosą te działania wojskowe. Wielokrotnie apelował o zachowanie maksymalnej powściągliwości w pobliżu obiektów jądrowych, aby uniknąć niebezpieczeństwa wypadku jądrowego" - czytamy w oświadczeniu Krawczenki. 

"Skrajnie nieodpowiedzialne"

Pociski Kindżał to potężne rakiety, przenoszące głowice bojowe o masie 500 kg. Osiągają prędkości rzędu 6,5 tys. km/h. Według prokuratora odnotowano trzy przypadki, w których Kindżały spadały w promieniu poniżej 10 km od elektrowni w Chmielnickim. Warto zaznaczyć, że na rakietach nie odnotowano żadnych śladów przechwycenia. 

Pociski to jednak nie wszystko. Krawczenko podkreślił, że od lipca 2024 roku zidentyfikowano 92 drony, które przelatywały w promieniu 5 km od sarkofagu czarnobylskiej elektrowni atomowej. W istocie ta liczba może być wyższa, ponieważ radary często pokazują kilka maszyn jako jeden ślad, lub ich nie wykrywają. 

"Celowe loty dronów z potężną głowicą bojową nad obiektem nuklearnym są co najmniej skrajnie nieodpowiedzialne i świadczą o całkowitym lekceważeniu bezpieczeństwa ludności cywilnej nie tylko na Ukrainie, ale w całej Europie" - zaznaczył.

Rosja wykorzystuje czarnobylską zonę 

W lutym 2025 roku rosyjski bezzałogowiec dokonał bezpośredniego uderzenia w sarkofag, przebijając osłonę przeciwpromienną. Moskwa odpierała zarzuty, twierdząc, że Ukraina prawdopodobnie sama przeprowadziła atak, aby oskarżyć o niego Rosję. Szkody oszacowano na ok. 500 mln euro ze wskazaniem na potrzebę jak najszybszej odbudowy konstrukcji, która groziła nieodwracalną korozją w ciągu czterech lat. 

Według Krawczenki atak był celowy, o czym świadczy trajektoria bezzałogowca. Tego typu maszyny najczęściej ostro nurkują w kierunku celu. Tak było również w tym przypadku. Zresztą trasa nad Czarnobylem była często obierana przez rosyjskie maszyny, które chciały ominąć gęstą obronę powietrzną w regionie. 

Ukraina koncentruje swoje systemy obronne przede wszystkim przy gęsto zaludnionych obszarach. Czarnobyl leży ok. 10 km od granicy z Białorusią i ok. 100 km od Kijowa. Jest otoczony strefą wykluczenia, w której panuje skażenie. 

Czytaj także:

Źródło: Reuters/egz

Polecane

Wróć do strony głównej