Ukraińskie drony nad Moskwą? "Rosjanie wzięli to poważnie"

Dzień Zwycięstwa w tym roku będzie obchodzony inaczej niż zwykle. - Kilka dni temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że ukraińskie drony mogą przelecieć nad Moskwą właśnie 9 maja. Jak widać, te zapowiedzi strona rosyjska potraktowała dosyć poważnie. W większości regionów Rosji odwołano jakiekolwiek uroczystości związane z 9 maja - przekazał dr Dariusz Materniak, ekspert ds. wschodnich z Polskiej Agencji Prasowej.

2026-05-08, 10:40

Ukraińskie drony nad Moskwą? "Rosjanie wzięli to poważnie"
Władimir Putin. Foto: MIKHAIL METZEL/SPUTNIK/KREMLIN / POOL/PAP

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Rosyjskie służby potraktowały poważnie zapowiedzi Wołodymyra Zełenskiego o możliwym przelocie dronów nad Moskwą
  • Sam fakt, że Rosja nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa w stolicy, eksperci ocenianiają jako sukces strony ukraińskiej
  • Gdyby faktycznie ukraińskie drony pojawiły się tam w większej liczbie, byłaby to wizerunkowa porażka po stronie rosyjskiej - stwierdził dr Dariusz Materniak

9 maja w Rosji obchodzony jest dzień zakończenia II wojny światowej. Do tej pory co roku przez Moskwę przechodziła ogromna parada, ale od kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, zaczęło się to trochę zmieniać. Pojawiają się pytania, jak sytuacja będzie wyglądać jutro. Dariusz Materniak, ekspert ds. wschodnich z Polskiej Agencji Prasowej, przyznał, że o tym wiedzą tylko rosyjskie służby. - To jest pytanie: co planują i co się może wydarzyć - wyjaśnił.

- Pamiętamy, że kilka dni temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że ukraińskie drony mogą przelecieć nad Moskwą właśnie 9 maja. Jak widać, te zapowiedzi strona rosyjska potraktowała dosyć poważnie. W większości regionów Rosji odwołano jakiekolwiek uroczystości związane z 9 maja, czyli z Dniem Zwycięstwa. W Moskwie ma odbyć się tylko piesza defilada, ale bez sprzętu wojskowego, co ma być pewnym ewenementem. Przez ostatnie lata przyzwyczailiśmy się do tego, że pokazy techniki wojskowej się odbywały - mówił. Podkreślił, że jutro, czyli 9 maja, nie będzie takiego pokazu. - Chyba że będzie pokaz ukraińskiej techniki wojskowej czy dronowej, bo cały czas jest taka możliwość – powiedział.

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że rosyjskie święto jest dobrą okazją do wykorzystania wojny informacyjnej. - Gdyby faktycznie ukraińskie drony pojawiły się tam w większej liczbie, byłaby to wizerunkowa porażka po stronie rosyjskiej. Ale sama dyskusja o tym, że Rosja nie jest w stanie obronić własnej stolicy w tak ważnym dniu, już pokazuje pewne akcenty. To samo w sobie jest rosyjską porażką - ocenił.

Posłuchaj

Dr Dariusz Materniak gościem Krzysztofa Grzybowskiego (Temat dnia) 14:42
+
Dodaj do playlisty

"Obie strony są zbyt silne, żeby w jakiś wyraźny sposób przegrać tę wojnę"

Dr Dariusz Materniak stwierdził, że Rosja w kwestii konfliktu z Ukrainą stoi w miejscu. - Jeśli spojrzeć na sytuację na froncie, to przynajmniej od dwóch lat. Jeśli popatrzymy na przebieg sytuacji na froncie i na to, jak zmienia się linia frontu, to przynajmniej od listopada 2022 roku, a w zasadzie może nawet wcześniej, kiedy zakończyła się ukraińska kontrofensywa zakończona wyzwoleniem Chersonia, postępy terytorialne ze strony rosyjskiej były niewielkie - przypomniał.

Ekspert podkreślił, że postępy terytorialne były rzędu kilkudziesięciu kilometrów na dwóch odcinkach i odbywały się kosztem Ukrainy. - Faktycznie ze strony Rosji jest to w jakimś sensie boksowanie się w miejscu. Żadna ze stron tego konfliktu - ani Ukraina, ani Rosja - nie ma w tym momencie potencjału ani zdolności do doprowadzenia do przełamania tej sytuacji. Można powiedzieć, że obie strony są zbyt silne, żeby w jakiś wyraźny sposób przegrać tę wojnę. Z drugiej strony obie strony są zbyt zmęczone wojną, żeby któraś mogła zwyciężyć albo przegrać. Mamy sytuację patową i nie ma perspektyw, żeby to się zmieniło - powiedział Materniak. - Jedynym logicznym sposobem byłaby dyplomacja i negocjacje, ale ze strony rosyjskiej niespecjalnie widać wolę do takich rozmów - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: 
Aleksandra Krawczyk
Opracowanie: 
Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej