"Efemerydy" w polskiej polityce. "Bazują na braku zaufania"
Co jakiś czas na polskiej scenie politycznej pojawiają się działacze, którzy reprezentują ambicje do utworzenia świeżej, znaczącej siły w Sejmie. - Są antysystemowi i mówią: jesteśmy inni od tamtych, którzy teraz są (...) u koryta, wniesiemy nową jakość. Bazują na braku zaufania do polityków oraz na tym, że politycy będący u władzy jednak się zużywają i nie wyglądają tak dobrze - tłumaczył w Polskim Radiu 24 dr Michał Kotnarowski.
2026-02-24, 22:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W polityce często wyłaniają się nowe twarze, które komunikują wyborcom oryginalność i obiecują nadchodzącą zmianę
- Jak podkreślił ekspert, tego typu wydarzenia zdarzają się też w innych krajach, co pokazuje powtarzające się procesy w polityce
- Politolog zwrócił uwagę, że często takie osoby deklarują, że sprzeciwiają się obecnej władzy, a później z nią współpracują
Od wielu lat swoich sił w polityce próbują osoby, które deklarują się, jako odmienne od znanych już twarzy i obiecują wprowadzenie nowych rozwiązań. Paweł Wojewódka porównał je do znanych z astronomii efemerydów, mówiąc, że są to twory polityczne, które się "pokazują, wybuchają, niebo jest pełne iskier, a potem przepadają". - Platforma Obywatelska czy Prawo i Sprawiedliwość to też były nowe partie w pewnym momencie, chcące się zerwać, a przynajmniej lekko odciąć się od korzeni i zaproponować coś innego - przypominał gość Polskiego Radia 24.
Ekspert zwrócił również uwagę na osoby, które "przychodzą do polityki z innego świata" i jako przykład wymieniał Pawła Kukiza, Janusza Palikota, Ryszarda Petru, a także Szymona Hołownię. - Z Palikotem było to trochę bardziej skomplikowane, bo on był politykiem wcześniej, natomiast starał się jednak pokazywać, że nie jest takim czystym politykiem, że jednak ma doświadczenie i sukcesy biznesowe i jest kimś, kto przychodzi z zewnątrz. On się wtedy też przedstawiał, jako osoba związana z ideą sprawnego czy szybkiego państwa - tłumaczył.
Posłuchaj
Walka z systemem, ale czy na pewno?
Socjolog odniósł się także do często wspominanej przez takich ludzi antysystemowości, która później bardzo często kończy się współpracą z krytykowanym wcześniej systemem. Ilustracją takiego zachowania ma być, chociażby Paweł Kukiz. - W końcu stał się tak naprawdę częścią i w pewnym momencie głosował wraz z PiS-em. Dzięki Kukizowi, różne rzeczy udawało się przeprowadzać - stwierdził.
Dr Kotnarowski podkreślił również, że bardzo często nowe twory polityczne na początku swojego istnienia, mogą cieszyć się dużym poparciem wśród społeczeństwa. - To oznacza, że jednak była pewna sfera w polityce, sfera idei i problemów, która nie była zagospodarowana przez istniejące partie - wyjaśniał. - To może polegać też na tym, że (...) jesteśmy zmęczeni sporem między PiS-em a PO, ale wchodzi Hołownia, jako trzecia opcja i mówi: skupmy się na ważnych sprawach, na sprawnym państwie, na ekologii i na tym, żeby ludzie byli włączani w proces decyzyjny. Niech oni się kłócą, a my zaproponujemy coś pozytywnego. W podobnym stylu do wyborców zwracali się Kukiz i Palikot - podsumował.
- Polexit? "Połowa wyborców PiS popiera wyjście z Unii Europejskiej"
- Kaczyński szuka "lokomotywy wyborczej". Będzie nią Czarnek?
- Nowy sondaż: topnieje przewaga KO nad PiS, Konfederacja zamyka podium
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Dominika Główka