150 zł waloryzacji dla każdego? "To psucie systemu i niesprawiedliwość"
W audycji Portfel Seniora w niedzielę 8 lutego tematem był prezydencki projekt ustawy gwarantujący każdemu emerytowi podwyżkę o co najmniej 150 zł. Gośćmi Anny Grabowskiej były Wiesława Taranowska z Rady Seniorów w Ciechocinku oraz dr Elżbieta Ostrowska, przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów.
2026-02-10, 14:54
Posłuchaj
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Krytyka "wrzutek" do systemu: Obie ekspertki zgodnie oceniły prezydencki projekt waloryzacji kwotowej (minimum 150 zł) jako rozwiązanie niesystemowe, które burzy zasadę "ile włożyłeś, tyle wyjmiesz" i demotywuje do dłuższej pracy.
- Spłaszczanie świadczeń: Dr Elżbieta Ostrowska zwróciła uwagę, że na propozycji skorzysta jedynie około 10% emerytów z najniższymi świadczeniami, co budzi sprzeciw 90% seniorów, którzy pracowali dłużej i odprowadzali wyższe składki.
- Alternatywa systemowa: Zamiast kwotowych dodatków, goście audycji postulują zmianę wskaźnika waloryzacji na inflację plus co najmniej 50% realnego wzrostu płac (zamiast obecnych 20%), co pozwoliłoby wszystkim seniorom korzystać ze wzrostu gospodarczego.
Prowadząca audycję Anna Grabowska poddała pod dyskusję prezydencki projekt, który zakłada, że każdy emeryt, niezależnie od wypracowanego kapitału, otrzymałby w tym roku co najmniej 150 zł podwyżki (a docelowo więcej w kolejnych latach). Ekspertki nie zostawiły na tym pomyśle suchej nitki.
Wiesława Taranowska, wieloletnia członkini zespołu ds. ubezpieczeń społecznych, stanowczo sprzeciwiła się pomysłowi kwotowej waloryzacji, wskazując na jego demoralizujący wpływ na rynek pracy.
Czytaj także:
- 13. emerytura 2026. Tyle pieniędzy wypłaci ZUS [TABELA]
- Waloryzacja 2026 jednak wyższa. Emerytury wzrosną o 5,3% [TABELA]
– Zgadzam się z zarzutem, że jest to psucie systemu. Dziwię się, że eksperci prezydenta wysłali taki dokument do parlamentu. Nasz system emerytalny opiera się na prostej zasadzie: ile włożysz, tyle wyjmiesz. Powinniśmy się skupić na podnoszeniu płac i odprowadzaniu jak najwyższych składek, a nie na ręcznym sterowaniu wypłatami – argumentowała Taranowska.
Posłuchaj
– ZUS nie jest instytucją charytatywną ani MOPS-em, by wypłacać świadczenia wedle uznania. Jeśli ktoś przepracował tydzień lub rok i ma świadczenie rzędu kilkudziesięciu złotych, a teraz otrzyma 150 zł podwyżki, to po co pracować 44 lata, tak jak ja? To niesprawiedliwe i powoduje spłaszczanie emerytur. Jestem przeciwna takim wrzutkom - dodała ekspertka.
Dr Elżbieta Ostrowska: 90% seniorów jest przeciw
Dr Elżbieta Ostrowska z Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów (PZERiI) zwróciła uwagę na nastroje społeczne. Choć doceniła, że prezydent pochyla się nad losem seniorów, uznała proponowane narzędzie za błędne.
– Coroczna waloryzacja to nie podwyżka, lecz mechanizm mający na celu utrzymanie siły nabywczej pieniądza wobec wzrostu cen. Niestety, nożyce między zarobkami a emeryturami coraz bardziej się rozwierają, co budzi rozgoryczenie i poczucie ubożenia wśród seniorów – tłumaczyła dr Ostrowska.
Ekspertka przywołała opinie samych zainteresowanych: – Przejrzałam wpisy emerytów w internecie dotyczące propozycji "Godna emerytura". Aż 90% z nich jest krytycznych. Ludzie pytają: skoro pracowałem więcej i odłożyłem więcej, dlaczego teraz mam być zrównany z kimś, kto był mniej aktywny zawodowo? To zaprzeczenie idei systemu ubezpieczeniowego. Proponowane podwyższenie waloryzacji obejmie osoby ze świadczeniami do ok. 3200 zł, co stanowi nieco ponad 10% ogółu emerytów. Pozostałe 90% będzie miało słuszne pretensje, że ich poczucie sprawiedliwości nie jest chronione.
Co by dało 50% wzrostu płac?
Porównanie obecnych zasad waloryzacji z postulatem Rady Seniorów.
Przykład na liczbach
Założenie: Realny wzrost płac w gospodarce wynosi 6% (powyżej inflacji).
Relatywny poziom życia
Obecnie emeryci korzystają z bogacenia się społeczeństwa jedynie w 20%.
Problem: Emerytury rosną wolniej niż pensje pracujących, co z czasem uboży seniorów względem reszty społeczeństwa.
Rozwiązanie: Zwiększenie udziału do 50% pozwala zachować proporcję między dochodami emerytów a pracujących.
Mechanizm, nie prezent
To zmiana w algorytmie, a nie jednorazowy dodatek.
Alternatywa: 50% wzrostu płac zamiast 150 zł
Obie rozmówczynie zgodziły się, że zamiast jednorazowych lub kwotowych dodatków, które "psują system", należy zmienić sam mechanizm obliczania waloryzacji procentowej. Obecnie uwzględnia ona inflację oraz co najmniej 20% realnego wzrostu wynagrodzeń.
– Na Radzie Dialogu Społecznego wielokrotnie proponowano, aby przyjąć wskaźnik uwzględniający 50% wzrostu płac. Wtedy korzystają wszyscy – przypomniała dr Ostrowska.
Wiesława Taranowska dodała: – Jesteśmy 20. potęgą gospodarczą świata, jak chwali się prezydent, ale emeryci kompletnie z tego wzrostu nie korzystają. Gdyby wskaźnik wynosił nie mniej niż 50% realnego wzrostu płac, byłoby to znacznie bardziej sprawiedliwe rozwiązanie dla wszystkich, a nie tylko dla wybranej grupy.
Kwestia podatków: Seniorzy czują się podwójnie opodatkowani
W audycji poruszono również temat kwoty wolnej od podatku. Dr Ostrowska zauważyła, że zwolnienie emerytur z podatku (lub podniesienie progu) byłoby realną pomocą dla osób ze średnimi świadczeniami.
– Emeryci bardzo często podnoszą argument, że przez całe życie płacili podatki. Podwyższenie kwoty wolnej na pewno wyszłoby naprzeciw potrzebom wielotysięcznej rzeszy osób starszych. Oni naprawdę zasługują na szacunek i życie pozbawione dylematów, czy wykupić leki, czy opłacić czynsz – podsumowała przewodnicząca PZERiI.
Czytaj także:
- Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
- Honor dzieci warty połowę miesięcznych wydatków. Grudzień ciężkim miesiącem dla rodzin
- Seniorzy słono płacą za wigilijny obiad. Dzień z rodziną wart tyle, co 3 tygodnie samemu
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Anna Grabowska
Opracowanie: Michał Tomaszkiewicz