Komentarze po spotkaniu Tuska i Nawrockiego. "Rząd i tak sięgnie po SAFE"

Po wtorkowym spotkaniu premiera Donalda Tuska i prezydenta Karola Nawrockiego wciąż nie wiadomo, co z SAFE. W Polskim Radiu 24 eksperci ocenili postawy polityków. - Wykorzystują mechanizm SAFE, czy w ogóle temat inwestycji w polską zbrojeniówkę, jako element partyjnej i politycznej polaryzacji - mówił dziennikarz Piotr Drabik.

2026-03-10, 20:57

Komentarze po spotkaniu Tuska i Nawrockiego. "Rząd i tak sięgnie po SAFE"
Karol Nawrocki, Donald Tusk. Foto: Albert Zawada/PAP

Posłuchaj

Marcin Pijaj i Piotr Drabik w "Debacie dnia"
+
Dodaj do playlisty

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Tusk spotkał się z Nawrockim, by porozmawiać o jego alternatywie dla SAFE
  • Politycy nie doszli do porozumienia
  • Eksperci w Polskim Radiu 24 skomentowali dalszy możliwy scenariusz

Premier Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim przekazał, że wprost zapytał prezydenta, czy zamierza podpisać ustawę dot. przystąpienia Polski do SAFE. Prezydent miał nie odpowiedzieć jednoznacznie i podkreślić, że na podjęcie decyzji ma jeszcze 10 dni. Według premiera dodał, że chce się jeszcze zastanowić. Tusk przekazał też, że w prezydenckim pomyśle nie ma gwarancji realnych środków na zbrojenia. Stosunki Tuska i Nawrockiego skomentowali eksperci. 

Piotr Drabik z dziennika "Fakt" podkreślił, że najbardziej pozytywnym faktem wynikającym ze spotkania jest to, że prezydent i premier ze sobą rozmawiają. - Jest to już kolejne spotkanie - przypomniał dziennikarz "Faktu". - To pokazuje, że dialog miedzy pałacami jest - podkreślił. Dodał, że mimo to zarówno Tusk, jaki Nawrocki nie chcą się zgodzić na propozycję drugiego polityka. - Wykorzystują mechanizm SAFE, czy w ogóle temat inwestycji w polską zbrojeniówkę, jako element partyjnej i politycznej polaryzacji - mówił Piotr Drabik. Podkreślił, że premier nie wskazał przestrzeni na ewentualne poprawki czy dyskusję. Dodał, że Zbigniew Bogucki i Leszek Skiba powiedzieli, że rządowa propozycja także jest nie do przyjęcia. - Każda ze stron ma swoje racje, widzimy to. Problem polega na tym, że cierpi na tym polska zbrojeniówka, polskie społeczeństwo i znów jesteśmy spolaryzowani w temacie bezpieczeństwa, co nie powinno mieć miejsca - podkreślił Drabik.

Posłuchaj

Marcin Pijaj i Piotr Drabik w "Debacie dnia" 43:54
+
Dodaj do playlisty

"PiS zaczął krytykować ten projekt w obawie przed sukcesu rządu"

Marcin Pijaj z "Polityki Insight" uważa, że reakcja PiS może sugerować obawy polityków opozycji przed sukcesem rządu Donalda Tuska. - Trzeba pamiętać, że sam program SAFE był w dużej mierze pchany jako idea podczas polskiej prezydencji w UE, a później Polska otrzymała największe środki - mówił w Polskim Radiu 24.

- Pomysł prezydenta jest formą ratowania PiS-u przed jeszcze większym pogrążeniem się w kryzysie sondażowym, którego doświadcza od dobrych kilku tygodni. Faktycznie, jest to zręczniejszy argument niż poprzednie [...], ale na pewno nie stanowi sensownej i trwałej alternatywy - podkreślił. Przyznał, że jego zdaniem społeczeństwo nie będzie skłonne do tego, by przyjąć argumentację "czarodziejską". - Cała ta historia o złocie musi opierać się na zaufaniu. Wątpię, żeby to przyniosło szeroki społeczny posłuch, ale umożliwi PiS-owi obronę przed jakąś formą oporu społecznego, czy krytyką ze strony rządu po zawetowaniu tej ustawy, co prawdopodobnie się stanie - przekazał Marcin Pijaj.

Kwestia weta jest przesądzona?

Z relacji Donalda Tuska wynika, że prezydent nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, czy zawetuje ustawę o SAFE. Termin mija 20 marca. - To zawsze szansa na wiele zwrotów akcji w całej tej historii i może nawet poprawienie rachunku w momencie, kiedy weto zostanie ogłoszone - przekonywał Marcin Pijaj. - Uważam, że zostanie ogłoszone, bo z obozu prezydenckiego permanentnie padają argumenty, że SAFE unijny jest zły. Jeżeli ktoś powtarza to tyle razy, to słusznym jest w to uwierzyć - podkreślił gość Polskiego Radia 24. 

Piotr Drabik stwierdził, że obóz Karola Nawrockiego wstrzymuje się z ogłoszeniem weta, żeby dać czas rządowi Donalda Tuska, by "zmienił swoją decyzję". - Myślę, że skończy się tym, że do 20 marca Karol Nawrocki zawetuję tę ustawę, ale rząd i tak będzie realizował te środki. [...] Pytanie, jaki sposób znajdą politycy koalicji rządzącej, ale wydaje się, że jakiś plan jest już opracowywany - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk


Polecane

Wróć do strony głównej