Bolesna data w historii Polski. "Wraca rosyjska dezinformacja o Katyniu"

Jedna z najbardziej bolesnych kart polskiej historii wciąż pozostaje przedmiotem rosyjskiej dezinformacji. W tle pojawiają się także prowokacyjne działania jak wystawa "10 wieków polskiej rusofobii" przy polskim cmentarzu. - Znów wraca dezinformacja o tym, że zbrodni katyńskiej dokonali Niemcy. Prawda jest oczywiście inna - podkreślił w Polskim Radiu 24 Michał Adelt-Jóźwiak, wicedyrektor Narodowego Centrum Kultury.

2026-04-13, 13:18

Bolesna data w historii Polski. "Wraca rosyjska dezinformacja o Katyniu"
Katyński Marsz Cieni . Foto: Karina Krystosiak/REPORTER/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • 13 kwietnia obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej
  • W 1940 roku NKWD zamordowało ponad 22 tys. polskich obywateli
  • Kampania "Pamiętam Katyń 1940" przypomina o ofiarach i ich historiach
  • Eksperci alarmują o powrocie rosyjskiej dezinformacji na temat Katynia

W poniedziałek 13 kwietnia przypada Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej - jedna z najbardziej bolesnych dat w najnowszej historii Polski. W tym kontekście ruszyła kampania "Pamiętam Katyń 1940", której symbolem jest guzik z wojskowego munduru - wierna replika przedmiotów odnajdywanych w katyńskich grobach. Inicjatywa ma nie tylko przypominać o samej zbrodni, ale także o jej ofiarach i wieloletnim zakłamywaniu historii.

Jak podkreślił w Polskim Radiu 24 Michał Adelt-Jóźwiak, wicedyrektor Narodowego Centrum Kultury, centralnym elementem kampanii jest symboliczna przypinka. - Oprócz guzika, który jest przypinką, jest też kartonik. Z jednej jego strony jest list katyński. Te listy obok guzików są najsilniejszym symbolem w naszym społeczeństwie, który kojarzy się z tą tragedią - mówił. Na odwrocie kartonika znalazły się sylwetki wybranych ofiar. - Stwierdziliśmy również, że bardzo ważnym aspektem będzie przypomnienie konkretnych postaci związanych ze zbrodnią katyńską. Zatem na odwrocie kartonika jest 20 sylwetek wybranych ofiar - dodał.

Wiosną 1940 roku sowiecki aparat bezpieczeństwa, działając na rozkaz Józefa Stalina, zamordował ponad 22 tysiące polskich obywateli. Wśród nich byli nie tylko oficerowie Wojska Polskiego, ale także policjanci, lekarze, nauczyciele, prawnicy, urzędnicy i naukowcy. - Uważamy, że trzeba przypominać także o konkretnych osobach. Bo to 22 tysiące Polaków, którzy zostali zamordowani na terenach dzisiejszej Rosji, Ukrainy, a także Białorusi - podkreślił Adelt-Jóźwiak. Jak zaznaczył, Katyń to nie tylko sama zbrodnia, ale również dziesięciolecia dezinformacji. - To nie tylko 86 lat od zbrodni, ale także 50 lat ciągłej, chyba najdłuższej w historii kampanii dezinformacyjnej, którą Rosja prowadziła od 1940 do 1990 roku - wskazał.

Posłuchaj

Michał Adelt-Jóźwiak o zbrodni katyńskiej (Temat dnia) 19:23
+
Dodaj do playlisty

Kłamstwo katyńskie w Rosji ciągle żywe. Wystawa o "polskiej rusofobii"

Przez dekady odpowiedzialność za mord przypisywano hitlerowskim Niemcom. Dopiero w 1990 roku władze Związku Sowieckiego oficjalnie przyznały, że za zbrodnię odpowiada NKWD. W kolejnych latach Rosja przekazała Polsce część dokumentów, a w 2010 roku rosyjska Duma potwierdziła odpowiedzialność Stalina i jego otoczenia. Jak jednak zauważają eksperci, dziś obserwujemy powrót manipulacji. - Niestety zauważamy, że wraca silna dezinformacja Rosji - także w kwestii zbrodni katyńskiej. Znów pojawiają się narracje, że zbrodni mieli dokonać Niemcy podczas II wojny światowej. Prawda jest oczywiście inna - mówił wiceszef NCK.

Prowadzący audycję z kolei poinformował o wystawie "10 wieków polskiej rusofobii", umieszczonej przez Rosjan w pobliżu polskiego cmentarza. - Rosji chodzi o wszystkich - odpowiedział Adelt-Jóźwiak pytany, do kogo kierowana jest tego typu propaganda. - Prowadzimy badania w Polsce dotyczące rozpoznawalności zbrodni katyńskiej. Już w 2018 roku wiedzieliśmy, że 90 procent Polaków słyszało o Katyniu, ale tylko 80 procent wiedziało, kto był sprawcą - zaznaczył.

Kampania "Pamiętam Katyń 1940" to efekt współpracy wielu instytucji. Narodowe Centrum Kultury działa wspólnie m.in. z Muzeum Katyńskim, Instytutem Pileckiego oraz Instytutem Pamięci Narodowej. - Stworzyliśmy bardzo silny, instytucjonalny front, koalicję. Wszyscy działamy bardzo mocno, żeby przypominać o tej zbrodni i odkłamywać dezinformacje - podkreślił gość Polskiego Radia 24. Jak dodał, skala historycznego zakłamania była ogromna. - Przypomnę tylko, że pomiędzy 1940 a 1990 rokiem groziła śmierć, a w najlepszym wypadku więzienie, za mówienie prawdy o Katyniu - zaznaczył. Dziś - jak przekonują organizatorzy kampanii - walka toczy się już nie o dostęp do prawdy, lecz o jej utrzymanie w świadomości społecznej.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski 
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej