Nowy Izrael po ataku Hamasu. "To była trauma dla całego społeczeństwa"

To była jedna z tych dat, po których państwo formalnie nadal istnieje, ale społeczeństwo zaczyna żyć w zupełnie innej rzeczywistości. 7 października 2023 roku Hamas najechał południe Izraela. Jak te wydarzenia zmieniły kraj i ludzi? - Ci, którzy jeszcze dwa lata temu optowali za powstaniem Palestyny, dzisiaj mówią wprost, że w Strefie Gazy nie może nic zostać, bo zawsze będzie zagrażać - powiedział Jacek Tacik, reporter TVN, autor książki “Koniec świata na południe od Tel Awiwu".

2026-05-01, 15:00

Nowy Izrael po ataku Hamasu. "To była trauma dla całego społeczeństwa"
Pogrzeb ofiary ataku Hamasu w kibucu Nir Oz. Foto: EPA/ATEF SAFADI

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • 7 października 2023 Hamas zaatakował Izrael
  • W ataku zginęło ponad tysiąc osób, wielu Izraelczyków zostało porwanych
  • To była trauma dla całego społeczeństwa - powiedział Jacek Tacik

Wojna w Gazie rozpoczęła się 7 października 2023 roku od ataku bojowników Hamasu na Izrael. Zakończyła się dwa lata później. W tym czasie w Gazie miało zginąć 72,5 tysiąca osób. Po stronie izraelskiej wojna kosztowała życie ponad tysiąca osób, w większości ofiar ataku Hamasu z 7 października. O sytuacji w tamtym regionie w Polskim Radiu 24 opowiedział Jacek Tacik.

Posłuchaj

Jacek Tacik gościem Wojciecha Cegielskiego (Świat 24) 18:19
+
Dodaj do playlisty

Trauma dla całego społeczeństwa

- Izrael to jest bardzo mały kraj i tam każdy zna każdego. To była trauma dla całego społeczeństwa - powiedział Jacek Tacik, wspominając atak Hamasu z 7 października. Przypomniał, że tego dnia Hamas zabił 1200 osób, a 251 porwał do Strefy Gazy. - Ostatni zakładnicy zostali zwolnieni dwa lata później, w październiku 2025 roku - dodał. - Ale to także koniec świata dla Palestyńczyków mieszkających w Strefie Gazy. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi zginęło w tej wojnie - powiedział gość Polskiego Radia 24.

Opisał, jak dwa dni po ataku dotarł do Izraela, do kibucu Nir Oz. - Wielu Izraelczyków, którzy tam mieszkali, miało polskie korzenie, miało polskie pochodzenie i miało polskie paszporty - wskazał. - Spalone budynki, krew na ścianach, ale jednak fotografie ludzi pozostawione w domach, nietknięte śniadania, jeszcze kawa w kubku. Bardzo surrealistyczne doświadczenie - przywołał tamten obraz. Wyjaśnił, że w tym kibucu mieszkał porwany przez Hamas Alex Dancyg. - Wiele osób z Nir Oz nigdy do tego kibucu już nie wróciło i nie chce wrócić. To jest trauma. To są przerażające zdjęcia, które zostały zakodowane w ich głowach - powiedział Tacik. 

Poczuli się zdradzeni

Gość przyznał, że po ataku Hamasu grupa ludzi w Izraelu, która jeszcze chciałaby próbować z Palestyńczykami rozmawiać, praktycznie już nie istnieje. Zauważył, że mieszkańcy kibuców na południu, przy Strefie Gazy, to były osoby z "otwartymi głowami". - Oni popierali powstanie państwa palestyńskiego przy Izraelu, utrzymywali kontakty z Palestyńczykami. Co ważne, wielu Palestyńczyków ze Strefy Gazy pracowało w kibucach przy Strefie Gazy. To byli w pewnym sensie sąsiedzi - opisał. Podkreślił, że "ci liberalni Izraelczycy z południa poczuli się przede wszystkim zdradzeni". - Ci, którzy jeszcze dwa lata temu optowali za powstaniem Palestyny, dzisiaj mówią wprost, że w Strefie Gazy nie może nic zostać, bo zawsze będzie zagrażać - dodał. 

Tacik zastanawiał się, czy 7 października 2023 roku nie będzie "momentem założycielskim" nowego, bardzo prawicowego Izraela. Podkreślił, że ten dzień jednoczy wszystkich Izraelczyków. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Wojciech Cegielski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej