Tadeusz Sołtyk - prawdziwa "iskra" polskiego lotnictwa
113 lat temu, 30 sierpnia 1909 roku, urodził się w Radomiu Tadeusz Sołtyk, jeden z największych polskich konstruktorów lotniczych. W swoim dorobku ma także bardzo nowatorskie projekty jachtów i sportowych bojerów.
2022-08-30, 05:30
Sukcesy w II RP
Linie lotniczych projektów nosiły piękne nazwy występujących w Polsce ptaków i zwierząt, później wdzięczne nazwy pokoleniowo-społeczne, by w końcu dać Polsce jedyny całkowicie naszej produkcji samolot odrzutowy. Był to samolot szkolno-treningowy TS-11 Iskra. Później, po oblataniu go w latach 60. wojsko korzystało z niego aż do roku 2016. Ten znaczący skrót przy liczbie porządkowej - TS - to nic innego jak inicjały genialnego konstruktora, które zaczął stosować w nazewnictwie swoich konstrukcji już w 1953 roku. Trzeba też dodać, że dzięki jego pomysłom wybudowano w Polsce ponad 1200 maszyn!
Sołtyk urodził się w Radomiu i tam ukończył słynne IV Liceum Ogólnokształcące im Tytusa Chałubińskiego, by później, w 1934 roku ukończyć dyplomem Politechnikę Warszawską na Wydziale Mechanicznym. Z miejsca zatrudnił się w Państwowych Zakładach Lotniczych na stanowisku konstruktora. Już wtedy uczestniczył w procesie tworzenia najsłynniejszego przedwojennego samolotu PZL-23 Karaś, a także równie znanego PZL-46 Sum.
W powojennym Lublinie
II wojna światowa zastała go w Warszawie - piastował już wtedy stanowisko zastępcy głównego konstruktora. Uczestniczył w wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku, a po bitwie pod Kockiem dostał się do niewoli. Honor nie pozwalał mu bytować w stalagu, z którego uciekł i cała okupację ukrywał się w Brześcach pod Białobrzegami, majątku słynnego hodowcy koni, także na potrzeby Wojska Polskiego, Leona Bagniewskiego. Prawdziwym jednak sprawdzianem okazał się okres po zakończeniu wojny i nastaniu okupacji Związku Radzieckiego. Sołtyk zdecydował się na pozostanie w Polskce i na tworzenie polskiego, powojennego przemysłu lotniczego.
To w 1944 zajął się w Lublinie organizacją pierwszego biura konstrukcyjnego. Były to Lotnicze Warsztaty Doświadczalne (LWD), które z czasem przeniesiono w centralne rejony kraju - do Łodzi. Tam właśnie powstały LWD Szpak, LWD Żak, LWD Junak, szczególnie ten ostatni doczekał się dużej liczby wyprodukowanych jednostek. Kolejnym krokiem był dwusilnikowy samolot wielozadaniowy LWD Miś. Jednak władza szukała innego systemu "okiełznania" przemysłu lotniczego i w 1949 roku zakłady LWD zostały rozwiązane. Sołtyk przenosi się do Warszawy i zatrudnia się w Instytucie Lotnictwa.
REKLAMA
TS-11 Iskra
Na początek znacząco zmodyfikowł Junaka, co wyraźnie zaznacza nową nazwą porządkową i inicjałami TS-9 Junak 3. Dwa lata później, w 1955, oblatano szkolno-treningowego TS-8 Biesa. Był to pierwszy duży samolot w całości jego konstrukcji produkowany dla polskiego lotnictwa. Warto dodać, że zdobył on w 1957 roku trzy światowe rekordy w swojej klasie i jak się później okazało nie był to jedyny "rekordowy" samolot pomysłu Sołtyka. W tym też roku, po przenosinach biura na WSK-Okęcie zespół pod jego kierownictwem zaczął prace nad słynną Iskrą. Był to pierwszy polski samolot odrzutowy z zadaniami szkolno-treningowymi. Jego nazwa jest powszechnie znana i poważana - TS-11 Iskra. Warto nadmienić, że na tym modelu w 1960 roku ustanowiono 4 światowe rekordy lotnicze w jego klasie. Samolot ten służył wojsku aż do 2016 roku.
Genialny konstruktor
Późniejsze projekty Sołtyka to nowoczesny naddźwiękowy samolotu szkolno-bojowy TS-16 Grot, później rolnicza jednostka TS-17 Pelikan. Traf jednak chciał, że komunistyczne władze rozwiązały zakłady produkujące samoloty z uwagi, jak to obłudnie określiły, na nieopłacalność produkcji samolotów w Polsce. Stąd i "Grot" i "Pelikan" nie weszły do stałej produkcji. Sołtyk zajął się wtedy pracami nad automatyką okrętową w Przemysłowym Instytucie Automatyki i Pomiarów. Zdawało się, że już nigdy nie wróci do lotniczych konstrukcji. Jednak w latach 80. poproszono go o konsultacje nad PZL-130 Orlik i I-22 Iryda. Jak się później okazało były to ostatnie akcenty lotnicze jego życiorysu.
O liczbie wyprodukowanych samolotów już informowaliśmy, ponad 1200. Warto też dodać, że napisał i wydał pięć książek. Był także wykładowcą kilku uczelni, a studenci przepadali za jego fachowością - były to Politechnika Łódzka, Politechnika Gdańska i Politechnika Warszawska. Wykładał także na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.
Co ciekawe, jeszcze przed II wojną światową, w 1938 roku, zaprojektował serię jachtów "Kumka" (od I do VI). Nowatorstwo tych łodzi wyrażało się w tym, że były jednymi z pierwszych na świecie złożonych ze spawanych kadłubów. Żeglarstwo zawsze zajmowało ważne miejsce w jego sercu - już w 1936 roku kierował ośrodkiem przygotowania przedolimpijskiego żeglarzy w Pucku. Ocenia się, że we wszystkich dziedzinach, którymi się zajmował i za wszystkie dokonania Tadeusz Sołtyk otrzymał kilkanaście orderów, tytułów i wyróżnień.
REKLAMA
Wspomnijmy zatem tego wybitnego konstruktora, był prawdziwą "iskrą" polskiego lotnictwa.
PP
REKLAMA