Milionowe kary dla firm od fotowoltaiki. UOKiK ukarał też prezesów spółek
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzał się firmom sprzedającym instalacje OZE klientom indywidualnym. Okazuje się, że czysta energia wspierana była nieczystą grą obliczoną na to, by klient zdecydował się szybciej i wydal więcej.
2026-03-23, 11:28
Najważniejsze informacje w skrócie:
- UOKiK nałożył kary na łączną kwotę ponad 7 mln zł na spółki Energa dla Pokoleń i Polska Energia Grupa Kapitałowa. Trwa jeszcze postępowanie w sprawie firmy Nasz Prąd
- Kary zostały nałożone za niedopuszczalne klauzule w umowach oraz nieuczciwe praktyki marketingowe
- Finansową odpowiedzialność poniosły też osoby zarządzające ukaranymi spółkami
Nieczysta gra firm od czystej energii
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał dwie spółki - Energia dla Pokoleń i Polska Energia Grupa Kapitałowa. Nałożono na nie łącznie ponad 7 mln zł kary za nieuczciwe praktyki marketingowe i niedopuszczalne klauzule w umowach. Jak podał UOKiK trwa też jeszcze postępowanie w sprawie spółki Nasz Prąd.
Według ustaleń UOKiK, Energia dla Pokoleń we wzorach umów stosowanych stosowała klauzule, które mogły utrudnić konsumentom dochodzenie swoich praw, na przykład egzekwowanie terminów wykonania instalacji.
- Problem dotyczył także nieprecyzyjnych pojęć, takich jak "niekorzystne warunki atmosferyczne". Uniemożliwiały one klientowi ocenę, czy opóźnienie wynikało z nadzwyczajnego zdarzenia, czy z przewidywalnych warunków pogodowych. W praktyce mogło oznaczać to długie czekanie bez pewności, kiedy montaż się skończy, i brak skutecznych narzędzi, by wyegzekwować terminową realizację - poinformował UOKiK w komunikacie.
W ocenie UOKiK, istotne dla sprawy były też postanowienia dotyczące efektów inwestycji.
- Jeżeli konsument dostaje obietnice konkretnych korzyści na podstawie danych i parametrów, a w umowie znajduje zastrzeżenie, że firma nie gwarantuje poziomu produkcji energii ani oszczędności, może się okazać, że rzeczywiste efekty będą mniejsze niż wynikało z przedstawionych wyliczeń - stwierdził Urząd.
W toku postępowania analizowano, na przykład reklamację dotyczącą zamontowania innego modelu kluczowego elementu instalacji fotowoltaicznej, niż ten, który konsument widział w projekcie.
- Spółka twierdziła, że wizualizacja nie była integralną częścią umowy, lecz jedynie poglądowym rysunkiem. Z perspektywy konsumenta oznaczało to ryzyko, że elementy przedstawiane jako konkret na etapie rozmowy sprzedażowej, mogą zostać później potraktowane jako niewiążąca prezentacja - ocenił UOKiK.
Z kolei Polska Energia Grupa Kapitałowa - jak ustalił Urząd - stosowała reklamy instalacji fotowoltaicznych przypominające informacje urzędowe.
- Do skrzynek pocztowych konsumentów trafiały druki stylizowane na oficjalne pisma – czarno-białe, z formalnymi zwrotami i tytułami w rodzaju "Ogłoszenie" czy "Zawiadomienie", a na kopertach pojawiał się czerwony nadruk "Zawiadomienie dla mieszkańców gminy". Dla wielu osób mogło to wyglądać jak korespondencja z urzędu albo od dystrybutora energii, a nie jak oferta handlowa prywatnej spółki. Ten zabieg marketingowy miał zwiększyć presję i zmusić odbiorcę do szybkiego działania - stwierdził UOKiK.
✉️ „Kopertowy przekręt”
Jak firmy udają urzędników, by wejść do twojego domu?
Szanowni Państwo, w związku z decyzją o transformacji energetycznej, Państwa nieruchomość została zakwalifikowana do audytu... [TERMIN: 48h]
Anatomia manipulacji
Oszuści wykorzystują atrybuty władzy, abyś przestał być krytyczny:
- Szary papier i czarno-biały druk: Wywołują skojarzenie z pismem z sądu lub urzędu gminy.
- Czerwone pieczątki: Choć technicznie to tylko grafika, psychologicznie oznaczają "ważne i pilne".
- Urzędowa nowomowa: Używanie słów "zawiadomienie", "decyzja", "wykaz" zamiast "oferta handlowa".
Dlaczego to działa?
Firmy takie jak PEGK nie chcą, byś porównał ich ofertę. Ich celem jest wywołanie dwóch reakcji:
Ograniczenie czasu na reakcję (np. "tylko 2 dni na zgłoszenie") wyłącza racjonalną ocenę kosztów.
Złota zasada obronna
Prawdziwy urząd lub zakład energetyczny posiada Twoje dane. Pamiętaj:
- Brak nazwiska: Urzędy nie wysyłają anonimowych komunikatów "do mieszkańców".
- Prywatna spółka: Zawsze sprawdzaj mały druk na dole strony. Tam zazwyczaj kryje się nazwa firmy (np. sp. z o.o.).
- Handlowiec, nie urzędnik: Prawdziwy urzędnik nigdy nie przyjdzie do twojego domu z ofertą kredytu na fotowoltaikę.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zwrócił uwagę, że w materiałach reklamowych PEGK ostrzegano o rzekomych, nieuchronnych podwyżkach cen prądu nawet o 300–400%, podczas gdy realny wzrost cen dla gospodarstw domowych w latach 2022–2024 wyniósł niespełna 33%.
- Taki przekaz - podawany bez źródeł i ważnego kontekstu, np. rozwiązań osłonowych, takich jak mrożenie cen energii – miał przestraszyć i skłonić do podjęcia decyzji o zawarciu umowy na instalację fotowoltaiczną - zaznaczył UOKiK.
Nasz Prąd - 1000 zł dziennie za "nieprzygotowanie" pod lupą
Urząd przekazał, że trwa również postępowanie dotyczące spółki Nasz Prąd. UOKiK bada klauzule, które mogą działać na niekorzyść konsumentów.
- Wątpliwości Prezesa UOKiK budzi m.in. postanowienie, zgodnie z którym ekipa montażowa miała stawić się w umówionym terminie, a jeśli nieruchomość nie była gotowa do rozpoczęcia prac i sytuacja nie zmieniła się w ciągu dwóch godzin, spółka mogła obciążyć klienta dodatkowym kosztem dojazdu w wysokości 1000 zł za każdy dzień zwłoki. Przy takiej stawce kara mogła narastać do bardzo wysokiej kwoty – tym bardziej, że spółka nie precyzowała, co dokładnie oznacza "przygotowanie" nieruchomości - zaznaczono w komunikacie.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zwrócił uwagę, że montaż instalacji OZE wiąże się dla konsumentów z kosztami wynoszącymi dziesiątki tysięcy złotych. To dlatego właśnie na przedsiębiorcach spoczywa pełna odpowiedzialność zarówno za jakość produktu, jak i obowiązek uczciwej sprzedaży oraz zawierania umów z przejrzystymi warunkami.
- Niedopuszczalne jest sprzedawanie fotowoltaiki strachem i presją oraz pisanie umów tak, by ryzyko i koszty zawsze zostawały po stronie konsumenta - podkreślił Chróstny cytowany w komunikacie UOKiK.
Kary dla spółek i zarządów
W związku z praktykami stosowanymi przez spółki, Prezes UOKiK nałożył na nie łącznie ponad 7 mln zł kar na spółki oraz blisko 390 tys. zł na osoby zarządzające. Energia dla Pokoleń została ukarana kwotą 6,129 mln zł, a finansową odpowiedzialność osobistą ponieśli Jadwiga Kurkiewicz - 138 tys. zł, Marcin Janosz - 80 tys. zł i Kacper Kruk - 69 tys. zł.
Polska Energia Grupa Kapitałowa została ukarana karą 904 tys. zł, a osoby zarządzające - Jolanta Iwona Kubiczek i Adriana Małgorzata Kałuża powinny zapłacić po 50 tys. zł.
O tym, czy firmy i osoby zarządzające nimi zapłacą kary zdecyduje sąd. Decyzje są bowiem nieprawomocne, a obie spółki wniosły odwołania.
UOKiK przypomniał też, że to kolejne działania podjęte w branży odnawialnych źródeł energii. Wcześniej Prezes UOKiK nałożył karę na spółkę Sunday Polska oraz zakwestionował niedozwolone postanowienia stosowane przez Polska Energia Grupa Kapitałowa i Am Eco Energy.
Czytaj także:
- UOKiK sprawdza PSE. Czy odłączanie fotowoltaiki i wiatraków było uczciwe?
- Czarnek kpi z "OZE SROZE". Branża zatrudnia 2 razy więcej osób niż górnictwo
- Polska zarobiła 138 mld zł na ETS. 98,7 proc. pieniędzy nie trafiło tam, gdzie miało
Źródło: UOKiK/PAP/Andrzej Mandel