Majówkowy rekord OZE. Ceny energii spadły tak nisko, że trzeba było dopłacać
Długi majowy weekend sprzyjał wypoczynkowi, ale także produkcji energii z odnawialnych źródeł. Dużo słońca i wiatru sprawiało, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne musiały wręcz nakazywać ograniczanie produkcji z fotowoltaiki. Ale i tak chwilami 78% energii w sieci pochodziło z OZE.
2026-05-04, 15:48
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W piątek 1 maja padł rekord ujemnej ceny energii w Polsce. Producenci musieli dopłacać 1457 zł do 1 MWh
- W sobotę 2 maja słońce i wiatr pokrywały w południe 78% krajowego zapotrzebowania na energię. W niedzielę 76%
- Nadmiar energii z OZE powodował, że 1 maja Polskie Sieci Elektroenergetyczne musiały w ramach Nierynkowego Redysponowania ograniczyć moc o 3,5 GW
Rekordy z OZE, rekord ujemnej ceny
W długi majowy weekend udział OZE w pokryciu krajowego zapotrzebowania na energię sięgnął chwilowo nawet 78 proc., a w piątek padł rekord ujemnej ceny energii - wynika z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE). We wszystkie trzy dni operator nakazywał ograniczenie produkcji z fotowoltaiki.
- Długi majowy weekend charakteryzował się wysokim nasłonecznieniem, co skutkowało wysoką produkcją fotowoltaiki. Spowodowało to konieczność nierynkowego redysponowania, czyli ograniczania produkcji źródeł odnawialnych na polecenie operatora przesyłowego. Fotowoltaika przez wszystkie trzy dni majówki w godzinach 9-16 miała największy udział w produkcji energii. Krajowy System Elektroenergetyczny cały czas pracował stabilnie - przekazało mediom biuro prasowe PSE.
W piątek 1 maja maksymalne krajowe zapotrzebowanie na energię elektryczną wyniosło nieco ponad 17 GW, a maksymalny chwilowy udział OZE sięgnął 62% przy jednoczesnym eksporcie energii na poziomie 2 GW. Jak wynika z danych PSE, 1 maja generacja źródeł wiatrowych nie przekraczała 1,1 GW w nocy i 0,8 GW w dzień.
W sobotę w południe słońce i wiatr pokrywały 78% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną, a w tym samym momencie eksport sięgał 3,5 GW. W niedzielę zanotowano znacznie wyższy niż w poprzednich dniach udział źródeł wiatrowych - ok. 5,5 GW w nocy i ponad 1,5 GW w dzień. W południe słońce i wiatr pokrywały niemal 76% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną przy eksporcie ponad 3,2 GW.
We wszystkie trzy dni notowano ujemne ceny energii na rynku dnia następnego, co oznacza, że wytwórcy, chcąc sprzedać prąd na giełdzie, musieli w tym celu płacić odbiorcom. Rekordowa cena ujemna została odnotowana w piątek, kiedy wyniosła minus 1457 zł za MWh.
🧠 Paradoks ujemnej ceny
Szczyt Produkcji
W słoneczny i wietrzny dzień instalacje OZE produkują energię z maksymalną mocą. Jeśli jest to dodatkowo dzień wolny od pracy, w sieci pojawia się ogromna nadwyżka taniej energii.
Brak Odbiorców
Gdy fabryki stoją, a gospodarstwa domowe nie są w stanie skonsumować nadmiaru, w systemie powstaje groźny "korek". Ponieważ prąd niezwykle trudno zmagazynować, musi on zostać zużyty natychmiast.
Kosztowna Inercja
Wygaszenie elektrowni węglowej trwa wiele godzin, a jej ponowne rozpalenie kosztuje fortunę. Dla operatora utrzymanie pracy kotłów jest priorytetem technologicznym.
Wygaszenie i ponowny rozruch elektrowni cieplnej jest tak drogi, że operatorom bardziej opłaca się... zapłacić odbiorcom za zużycie prądu, niż przerywać proces produkcji. Ujemna cena to w rzeczywistości koszt unikania technologicznej awarii systemu.
Odcinanie mocy - ochrona systemu przed nadmiarem energii
W związku z nadmiarem mocy w systemie energetycznym Polskie Sieci Elektroenergetyczne musiały zastosować mechanizm Nierynkowego Redysponowania. Polega on na wydaniu polecenia producentowi energii z OZE, by ograniczył produkcję. W zamian może on otrzymać rekompensatę.
W piątek 1 maja w ramach tego mechanizmu wydano polecenie odcięcia od systemu do 3,5 GW mocy. W sobotę ograniczono produkcję o niecałe 1,7 GW. W niedzielę mechanizm zastosowano zarówno wobec farm fotowoltaicznych, które musiały ograniczyć produkcję o 2,8 GW jak i wiatrowych, które musiały odciąć niespełna 0,9 GW mocy.
Jeśli PSE wydaje wytwórcy energii z OZE polecenie ograniczenia produkcji energii, to wytwórca ma prawo do rekompensaty. Operator wypłaca je po otrzymaniu wniosku wytwórcy. Zgodnie z danymi z marca 2026 r.. w 2023 r. z tego tytułu wypłacono łącznie 19,5 mln zł, w 2024 r. ponad 2,6 mln zł, a w 2025 r. 25,4 mln zł.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne są operatorem systemu przesyłowego energii elektrycznej w Polsce. Spółka zarządza siecią przesyłową, w której skład wchodzą umożliwiające przesył energii na duże odległości linie najwyższych napięć 400 kV oraz 220 kV, o łącznej długości ponad 16 tys. kilometrów, oraz 110 stacji elektroenergetycznych służących do przetwarzania i rozdziału energii elektrycznej.
Czytaj także:
- UOKiK sprawdza PSE. Czy odłączanie fotowoltaiki i wiatraków było uczciwe?
- Darmowy prąd w południe? 7 kwietnia przez OZE ceny spadły poniżej zera
- Czarnek kpi z "OZE SROZE". Branża zatrudnia 2 razy więcej osób niż górnictwo
Źródło: PAP/PSE/Andrzej Mandel