Podatki w górę, podatki w dół? Ekonomiści oceniają obietnice przedwyborcze
Podatki są jednym z głównych tematów trwającej kampanii przed wyborami do parlamentu. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości proponują między innymi wprowadzenie dodatkowego opodatkowania banków w wysokości 0,39 procent ich aktywów.
2015-07-02, 13:06
Posłuchaj
Ten pomysł krytykują goście audycji „Puls gospodarki” w Polskim Radiu 24: Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich, Witold Gadomski z „Gazety Wyborczej” i Piotr Kuczyński, główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion.
- To jest podatek, który jest płacony nawet wtedy, gdy jednostka ma stratę, dlatego że on jest w ogóle nieodnoszony do rezultatów działalności. Jest to podatek typu karnego. Nie widzę żadnego powodu, żeby stosować tutaj jakiekolwiek kary. Jeśliby podwyższyć ten podatek, to on byłby mocno zniechęcający do prowadzenia tego typu działalności - mówi Mieczysław Groszek.
Jak dodaje Witold Gadomski, istnieją oczekiwania, że to opodatkowanie sfinansuje mnóstwo obietnic wyborczych.
- Wielkość aktywów banków jest trochę większa niż PKB, więc te 0,39 proc. to byłoby mniej więcej 0,39 proc. PKB, a już te jednorazowe podwyżki dla emerytów (w wysokości 400 zł – przyp. red.) to jest 0,17 proc., czyli mniej więcej połowa tego, co by tu można było uzyskać – wylicza Witold Gadomski. – To nie są dla budżetu takie pieniądze, że można je rozdawać na prawo i na lewo – dodaje.
REKLAMA
Posłuchaj
Natomiast propozycja wprowadzenia wyższej stawki podatku dochodowego dla osób zarabiających powyżej 300 tysięcy rocznie w wysokości 39 procent podoba się Piotrowi Kuczyńskiemu.
- Ja zawsze byłem za zróżnicowaniem skali podatkowej i przeciwny obniżce progów podatkowych, wtedy gdy PiS to zrobiło. W 2007 roku zlikwidowało trzeci próg podatkowy, a teraz chce wrócić do tego. Uważam, że to jest słuszne. Ja wiem, że to przyniesie grosze, ale to nie o to chodzi. W tej chwili nareszcie bardzo dużo mówi się o nierównościach i uważam, że tym, którzy lepiej zarabiają, nic się nie stanie, jak te 7 punktów procentowych więcej zapłacą - mówi Piotr Kuczyński.
REKLAMA
Posłuchaj
Kwota wolna od podatku też powinna być jego zdaniem podniesiona.
- Nie ulega wątpliwości, że należy ją zmienić. Jak? Tego nie wiem, bo to są jednak spore pieniądze. Liczy się, że te 8 tys. zł, które proponował prezydent elekt Andrzej Duda, da ok. 20 mld zł. Nie bardzo wiem, z czego to wziąć, bo z opodatkowania hipermarketów i banków tego się nie zbierze - mówi Piotr Kuczyński.
Posłuchaj
Witold Gadomski widzi plusy i minusy propozycji PiS dotyczącej obniżenia podatku dochodowego dla małych firm z 19 do 15 procent.
REKLAMA
- Jestem ciekaw, czy będzie to dotyczyło samozatrudnionych. Jeżeli tak, to będzie to duży prezent dla osób całkiem nieźle zarabiających, które rozliczają się na zasadzie swojej własnej firmy - mówi Witold Gadomski.
Tymczasem premier Ewa Kopacz zapowiedziała w środę, że wkrótce Platforma Obywatelska przedstawi swoje propozycje zmian w polskim systemie podatkowym.
Zdaniem Witolda Gadomskiego PO jednak nie przelicytuje PiS w swoich obietnicach.
- Platforma będzie musiała mimo wszystko pokazać konsekwencje budżetowe tych swoich „prezentów”. Poza tym, tak czy inaczej, do końca września Platforma musi przecież pokazać budżet i przedtem w ramach prezentacji budżetu – pomysły podatkowe. Nie jest wykluczone, że PO powie: mamy świetny pomysł na obniżkę podatków, ale od przyszłego roku. Zresztą tak też zrobiło PiS, też obniżyli podatki, ale już na koszt Platformy. Natomiast efekt propagandowy wtedy będzie mały – mówi Witold Gadomski.
REKLAMA
Posłuchaj
Robert Lidke, awi
REKLAMA