Władze PRL próbowały to ukryć. "Ołowiane dzieci" to nowy polski hit Netflixa
"Ołowiane dzieci" to oparty na faktach serial o lekarce, która odkryła masowe zatrucie ołowiem wśród śląskich dzieci i stanęła do walki z bezdusznym systemem PRL. W roli dr Jolanty Wadowskiej-Król występuje Joanna Kulig. Oto najważniejsze informacje o jednej z najmocniejszych premier Netflix w tym roku.
2026-02-11, 05:18
O czym jest serial "Ołowiane dzieci"?
Serial "Ołowiane dzieci" to polska produkcja Netflix reżysera Macieja Pieprzycy. Sześcioodcinkowa opowieść jest inspirowana prawdziwymi zdarzeniami katowickiej dzielnicy Szopienice, gdzie w latach 70. XX wieku dzieci mieszkające w pobliżu Huty Metali Nieżelaznych zapadają na tajemniczą chorobę.
Główna bohaterka, dr Jolanta Wadowska-Król, której rolę odtworzyła wybitna Joanna Kulig, jest młodą, idealistyczną lekarką, która odkrywa, że "dziwne zachorowania" są w rzeczywistości skutkiem masowego zatrucia ołowiem. Efekty emitowania toksycznego metalu ciężkiego przez zakłady przemysłowe okazują się tragiczne i tysiące dzieci zaczynają odczuwać niepokojące objawy. Lekarka decyduje się walczyć o zdrowie najmłodszych, ryzykując swoją karierę i bezpieczeństwo rodziny w konfrontacji z komunistycznym aparatem państwowym. Mimo dekad uciszania, lekarka zwana "Matką Boską Szopienicką" u schyłku swojego życia została wyróżniona przez Uniwersytet Śląski tytułem doktor honoris causa. Jolanta Wadowska-Król w ostatnich latach pozostawała zaangażowana w działalność społeczną. Zmarła w czerwcu 2023 roku.
W obsadzie serialu znalazł się szereg cenionych polskich aktorów. W rolę balansującej między obowiązkiem ratowania dzieci a lojalnością wobec systemu profesor Berger wcieliła się Agata Kulesza. W pozostałych rolach wystąpili m.in. Kinga Preis, Michał Żurawski, Marian Dziędziel i Zbigniew Zamachowski.
Czytaj także: Kto jest kim w serialu "Ołowiane dzieci"? Przedstawiamy sylwetki
Ukrywana tragedia PRL-u
Historia przedstawiona w "Ołowianych dzieciach" oparta jest na autentycznej tragedii epidemiologicznej, jaka miała miejsce w Szopienicach. W industrialnej dzielnicy Katowic, w bezpośrednim sąsiedztwie Huty Metali Nieżelaznych, tysiące dzieci zaczęło cierpieć na symptomy, które medycznie określano jako ołowica. Choroba ta była efektem ciężkiego zatrucia ołowiem i innymi metalami ciężkimi. Objawy były poważne i obejmowały m.in. niedokrwistość, bóle brzucha, bóle głowy, zaburzenia wzrostu, zmiany kostne oraz uszkodzenia układu nerwowego. Badania wykazały znacznie podwyższone poziomy ołowiu we krwi u najmłodszych mieszkańców, wielokrotnie przekraczające przyjęte normy.
To właśnie ta dramatyczna sytuacja stała się punktem wyjścia do działań dr Jolanty Wadowskiej-Król, lekarza pediatry z Szopienic, która jako jedna z nielicznych osób zauważyła, że choroby dzieci nie są przypadkowe, lecz mają wspólny, środowiskowy i toksyczny charakter. Wbrew wzrostowi industrializacji regionu i silnemu uprzemysłowieniu, podjęła własne badania oraz próby nagłośnienia problemu. Początkowo działała w lokalnej społeczności, a później w szerszych środowiskach medycznych.
Industrialne kominy huty emitowały ogromne ilości zanieczyszczeń, które osadzały się w powietrzu, glebie i wodzie. Pył ołowiu był nie tylko obecny w atmosferze, ale przenikał do warzyw w przydomowych ogródkach i do powietrza, którym oddychano na co dzień. W rezultacie dzieci chłonęły ten toksyczny pierwiastek zarówno przez skórę, jak i drogi oddechowe czy układ pokarmowy.
Dlaczego władze PRL nie chciały o tym mówić?
Kluczowym wątkiem tej opowieści pozostają działania władz Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Komunistyczne elity próbowały zamieść ten problem pod dywan, aby utrzymać propagandowy wizerunek silnego państwa industrialnego. W tle opowieści pojawiali się czołowi politycy Związku Radzieckiego – na czas prowadzenia badań przewidziana była wizyta Sekretarza Generalnego Partii Leonida Breżniewa. Mimo prób tuszowania sprawy przez władze, Wadowska-Król dążyła do wyjaśnienia tajemniczych zachorowań. Opowieść pokazuje, jak bezpieczeństwo i życie jej bliskich zostało bezpośrednio zagrożone.
Tuszowanie sprawy wynikało z charakterystyki polityki industrialnej w latach 70. Wówczas socjalistyczne kierownictwo szczególnie chwaliło się wzrostem produkcji przemysłowej. Ujawnianie poważnych problemów zdrowotnych związanych z działalnością przemysłu było sprzeczne z oficjalną narracją. Temat zatruć postrzegano jako zagrożenie dla reputacji państwa i jego polityki gospodarczej, dlatego informacje o skali zatrucia oraz jego skutkach długo nie przedostawały się do publicznej debaty.
Zamiast tego problemy zdrowotne były bagatelizowane lub przypisywane innym, mniej poważnym przyczynom. Dopiero dzięki determinacji lekarzy takich jak Wadowska-Król i późniejszym relacjom świadków, historia ta zaczęła wychodzić na światło dzienne, często dopiero wiele lat po fakcie. Wielu mieszkańców dowiadywało się o tym, co naprawdę się działo, wówczas gdy wspomnienia i dokumenty zaczęły być odtwarzane w reportażach i publikacjach historycznych.
Serial "Ołowiane dzieci" to nie tylko dramatyczna opowieść o walce jednostki z systemem, ale także spojrzenie na milczenie i zatajenie faktów przez państwo, które w imię propagandy i gospodarczych celów nie chciało ujawniać prawdy o kosztach industrializacji dla zdrowia społeczeństwa.
Podcast Polskiego Radia
Na platformie polskieradio.pl dostępny jest nowy podcast Polskiego Radia "Ołowiane dzieci. Prawdziwa historia". To opowieść o tragedii dzieci i odwadze osób, które ujawniły to, co władza chciała ukryć. Produkcja powstała w oparciu o archiwalne nagrania oraz relacje świadków i uczestników wydarzeń. Autorzy sięgnęli do materiałów, które przez lata pozostawały poza publiczną debatą i oddają głos tym, którzy byli w samym centrum wydarzeń.
Źródła: PolskieRadio24.pl/JL