Długi COVID to zmora pacjentów. Przypomina poważne schorzenia
Długi COVID ma wiele wspólnych objawów z zespołem przewlekłego zmęczenia oraz zespołem posturalnej tachykardii ortostatycznej - przekonują naukowcy. Wspomniane dolegliwości obejmują nieprawidłowe tętno, ciśnienie krwi, trawienie czy termoregulację.
2026-04-19, 09:28
Te choroby dają podobne objawy
Zespół posturalnej tachykardii orostatycznej (POTS) jest przewlekłą dolegliwością układu nerwowego. Osoby z tym schorzeniem doświadczają zmian tętna i ciśnienia podczas wstawania z pozycji siedzącej. Powodem jest niewłaściwa regulacja krążenia. Do objawów należą zawroty głowy, kołatanie serca, przewlekłe zmęczenie, czy "mgła mózgowa". W niektórych przypadkach może dochodzić do omdleń. Z uwagi na utrudnione funkcjonowanie zawodowe i społeczne pacjenci z tym schorzeniem często wymagają wsparcia psychologicznego.
Zespół chronicznego zmęczenia (ME/CFS) jest przypadłością wieloukładową. Oznacza stan głębokiego wyczerpania utrzymujący się przynajmniej przez 6 miesięcy. Objawia się pogorszeniem samopoczucia nawet po niewielkim wysiłku fizycznym lub umysłowym. Odpoczynek nie przynosi przy tym żadnej ulgi. Występują bóle mięśni, stawów, głowy, zaburzenia snu czy "mgła mózgowa", a także objawy podobne jak w przypadku POTS przy wstawaniu. Jedna czwarta pacjentów jest tak wyczerpana, że stale przebywa w łóżku.
Długi COVID to z kolei zespół objawów, pojawiających się zazwyczaj ponad 3 miesiące po zakażeniu SARS-CoV-2. Utrzymują się przez co najmniej dwa miesiące. Należą do nich m.in. skrajne zmęczenie, stany podgorączkowe, duszności, "mgła mózgowa", depresja, zaburzenia snu oraz bóle mięśni/stawów, zaburzenia smaku i węchu, kołatanie serca czy wypadanie włosów. Co istotne, na wystąpienie długiego COVID-u nie ma wpływu przebieg ostrej fazy zakażenia wirusem.
Poważne przypadłości
Autorzy artykułu opublikowanego na łamach "ImmunoTargets and Therapy" zauważają podobne cechy tych trzech przypadłości. Naukowcy z University at Buffalo, University of California w San Diego i Stanford University wymieniają tu zaburzenia działania autonomicznego układu nerwowego, kontrolującego tętno, ciśnienie krwi, trawienie i termoregulację.
Dotyczy to także nieprawidłowej pracy mitochondriów, które dostarczają energię do komórek. Do mózgu dociera niewystarczająca ilość krwi. Układ odpornościowy ulega rozregulowaniu i może atakować własne komórki. Ponadto w tkankach nerwowych dochodzi do przewlekłego procesu zapalnego i aktywacji komórek glejowych oraz produkcji cytokin.
Naukowcy o niezbędnych działaniach
Pacjenci z wymienionymi schorzeniami przez lata byli nieprawidłowo diagnozowani jako cierpiący na czynnościowe zaburzenia neurologiczne, ponieważ wyniki rutynowych badań często dawały poprawne wyniki. Naukowcy wskazują na potrzebę zapewnienia lekarzom narzędzi takich jak rezonans magnetyczny 7 Tesli. Ten pozwala na bardzo dokładne obrazowanie tkanek dzięki polu magnetycznemu ok. 140 tys. razy silniejszemu, niż ziemskie.
Ponadto wymieniają celowane skany PET, które umożliwiają zbadanie metabolizmu konkretnych obszarów ciała. Wskazują też na panele autoprzeciwciał i cytokin, czy kompleksowe badania funkcji autonomicznych, które oceniają działanie autonomicznego układu nerwowego.
Zdaniem autorów artykułu POTS, ME/CFS i długiego COVID powinny zostać zakwalifikowane jako schorzenia neuroimmunologiczne. Ma to poprawić opiekę kliniczną, przyspieszyć postęp badań naukowych nad tymi chorobami, a także pozwolić na ich skuteczne leczenie.
- Ten prosty trik zmniejsza uczucie głodu i ogranicza skoki cukru. Zna go tylko co piąty Polak
- To zdrowy zamiennik Nutelli. Koniec z cukrem i olejem palmowym
- Polki żyją dłużej, ale w gorszej formie. Ekspert radzi, jak zadbać o kobiece zdrowie
Źródło: PAP/egz