Clinton: wyciek to sabotaż, nie odwaga
Szefowa amerykańskiej dyplomacji ostro skrytykowała publikację przez Wikileaks korespondencji dyplomatycznej Stanów Zjednoczonych.
2010-11-29, 16:30
Posłuchaj
Hillary Clinton wyraziła wobec partnerów zagranicznych USA głębokie ubolewanie z powodu przecieku.
- Ten przeciek jest atakiem nie tylko na amerykańską politykę zagraniczną. To jest atak na społeczność międzynarodową - powiedziała Hillary Clinton w pierwszym publicznym wystąpieniu po publikacji przez Wikileaks i prasę w Stanach Zjednoczonych i Europie amerykańskiej korespondencji dyplomatycznej.
Sekretarz stanu USA wyraziła przekonanie, że ujawnienie dokumentów nie przeszkodzi we współpracy z partnerami zagranicznymi: - Chcę, aby było jasne, że nasza oficjalna polityka zagraniczna nie jest zawarta w tej korespondencji. Tworzymy ją tu w Waszyngtonie.
Clinton wyraziła jednak obawy, że publikacja depesz dyplomatycznych może zagrozić bezpieczeństwu dysydentów i pracowników organizacji pozarządowych, którzy spotykają się z przedstawicielami rządu Stanów Zjednoczonych: - Nie ma nic godnego pochwały w działaniu, które zagraża ludzkiemu życiu. Nie można nazwać odwagą sabotowania pokojowych relacji pomiędzy krajami, od których zależy wspólne bezpieczeństwo.
REKLAMA
Szefowa amerykańskiej dyplomacji określiła przeciek mianem skrajnie nieodpowiedzialnego. Zapewniła też, że władze USA robią wszystko, aby to się więcej nie powtórzyło.
rr
REKLAMA