Poszukiwania następcy Lewandowskiego trwają. Jest zaskakujący kandydat
Reprezentacji Polski czekają w najbliższym czasie spore zmiany. Jednym z pytań, które często zadają sobie kibice Biało-Czerwonych, jest to, kto będzie w stanie zastąpić Roberta Lewandowskiego. 37-latek nie będzie grał wiecznie, a następców nie widać. Czy zmienić ten stan rzeczy może świetnie spisujący się Mateusz Żukowski?
2026-04-04, 17:57
Czytaj także:
- Nasz wicemistrz olimpijski zmienia dyscyplinę. Jest potwierdzenie
- Pierwszy taki sukces w karierze Magdaleny Fręch. Zagra w finale!
- Burza po MŚ w Toruniu. Zabrali Polce złoto? "Absurd. Wypaczono wynik"
Żukowski strzela jak na zawołanie
W kontekście reprezentacji Polski coraz głośniej wybrzmiewa nazwisko Mateusza Żukowskiego. Napastnik FC Magdeburga jest właśnie w życiowej formie. W 28. kolejce 2. Bundesligi, w meczu z Bochum, wszedł do gry i w ciągu zaledwie dwóch minut zdobył dwie bramki. Najpierw trafił z bliska, a chwilę później przyjął piłkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza. Dzięki temu popisowi Żukowski wyprzedził wszystkich rywali w klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi i prowadzi z dorobkiem 15 goli.
Polak znajdzie się w kręgu zainteresowań Urbana?
Reprezentacja Polski nie zagra na mistrzostwach świata 2026 po tym, jak przegrała ze Szwecją w decydującym meczu barażowym. Jan Urban myśli już jednak o przyszłości - o eliminacjach do Euro 2028 i o tym, kto zastąpi na boisku najlepszego polskiego piłkarza wszech czasów.
Robert Lewandowski po przegranej ze Szwedami opublikował w mediach społecznościowych post ze zdjęciem w koszulce reprezentacji i piosenką sugerującą pożegnanie z kadrą. Kapitan szybko jednak ostudził emocje - powiedział, że to nie była żadna deklaracja i że potrzebuje czasu do namysłu.
Niezależnie od jego ostatecznej decyzji jedno jest pewne, selekcjoner musi szukać "dziewiątki", która będzie w stanie dać reprezentacji choćby namiastkę tego, co daje Biało-Czerwonym Lewandowski. Żukowski w tym sezonie daje mocne powody, by uważnie śledzić jego rozwój.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps