Spadki na polskiej giełdzie
WIG20 pikuje ostro w dół. Tak źle nie było od ponad sześciu lat. O przyczynach spadków na polskiej giełdzie rozmawiali goście Pulsu Gospodarki.
2015-11-25, 10:44
Posłuchaj
Inwestorzy wyprzedają akcje, a powodem niepokojów są m.in. niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zestrzelenie rosyjskiego samolotu przez Turcję. Wśród spółek WIG20 najmocniej tracą na wartości sektor energetyczny i bankowy.
Piotr Kuczyński z Domu Inwestycyjnego Xelion przyznał, że sytuacja jest fatalna, ale indeks prawdopodobnie nie osiągnie krytycznej wartości 1410 punktów.
– W porównaniu z giełdą budapesztańską, która odnotowała wzrost 40 proc., to nasz spadek o 4-5 proc. jest czystą katastrofą, którą wypracowali nam politycy. Najpierw spółki energetyczne przejęły kopalnie, potem zapowiedzi przewalutowania kredytów i podatek bankowy. Mamy piękną katastrofę – stwierdził ekspert.
Piotr Kuczyński, Marek Kłoczko i Marek Siudaj; Foto: PR24/JW – Na naszej giełdzie panuje od roku 2011 trend boczny, z którego zaczynamy schodzić w dół. Mamy mizerny wzrost, jak na nasze ambicje – dodał Marek Siudaj z Tax Care.
Natomiast Marek Kłoczko z Krajowej Izby Gospodarczej zwrócił uwagę na przejęcie przez węgierski Bank Centralny giełdy w Budapeszcie, która znajdowała się w rękach austriackich spółek.
– Gospodarka węgierska znalazła się w innej fazie styku polityki z gospodarką. Obawy inwestorów zagranicznych już dawno się zrealizowały – mówił gość Polskiego Radia 24.
W całości Pulsu Gospodarki także m.in. o danych GUS odnośnie bezrobocia i trudnościach w realizacji obietnic wyborczych PiS.
Gospodarzem audycji był Robert Lidke.
Polskie Radio 24/gm