Kupujesz na chińskich platformach internetowych? Wiemy dlaczego mają tak tanio
Ponad połowa Polaków kupuje na chińskich platformach sprzedażowych. - Konsumenci robią to głównie ze względu na niskie ceny, ale one nie biorą się znikąd. Europejskie firmy ponoszą ogromne koszty dostosowania do regulacji unijnych, a chińskie funkcjonują poza tym systemem. Poza tym są subsydiowane przez rząd, zaniżają też specjalnie ceny przesyłek, by uniknąć podatku - podkreśla Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej i współautorka raportu "Chińskie platformy e-commerce a polska gospodarka".
Robert Bartosewicz
2026-01-02, 16:40
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ponad połowa Polaków kupuje na chińskich platformach sprzedażowych
- Konsumentów przyciągają przede wszystkim niskie ceny
- Chińskie platformy mogą sprzedawać bardzo tanio, bo nie obowiązują ich unijne regulacje i dostają subsydia od rządu
Chińskie platformy zakupowe w krótkim czasie stały się jednym z najważniejszych graczy na polskim rynku e-commerce. Serwisy takie jak Temu czy Shein, obecne w Polsce zaledwie od kilkunastu miesięcy, przyciągają klientów przede wszystkim bardzo niskimi cenami i ogromnym asortymentem. Ich dynamiczna ekspansja budzi jednak coraz większe wątpliwości - nie tylko wśród europejskich sprzedawców, ale także regulatorów i organizacji branżowych. Skala zjawiska jest ogromna: do Unii Europejskiej trafiają dziś miliony paczek dziennie spoza UE, głównie z Chin. Jak wynika z najnowszego raportu Izby Gospodarki Elektronicznej, po chińskie platformy sięga już ponad połowa dorosłych Polaków. - Z naszego raportu i innych analiz wynika, że polski konsument coraz częściej dokonuje zakupów internetowych na platformach chińskich. Obecnie jest to ponad 50 proc. konsumentów. To sporo, patrząc na to, że Temu czy Shein mają niecałe półtora roku działalności - mówi Patrycja Sass-Staniszewska.
Jak dodaje, aż 71 proc. klientów wybiera te serwisy ze względu na ceny, a dla 17 proc. decydującym argumentem jest przekonanie o wysokiej jakości produktów. Niskie ceny mają jednak swoją drugą stronę. - Zauważamy, że na platformach chińskich, ze względu na to, że produkty są bardzo tanie, konsumenci często ich nie zwracają, bo po prostu im się to nie opłaca. Niestety te towary trafiają z reguły do kosza. To oznacza, że środowisko - zarówno w naszym kraju, jak i w Europie - jest coraz bardziej zanieczyszczone - podkreśla Sass-Staniszewska. Choć e-commerce daje możliwość łatwego zwrotu, w praktyce tanie zakupy kończą się często jednorazowym użyciem produktu.
Posłuchaj
Dlaczego na chińskich platformach jest tak tanio? Eksperci wskazują konkretne powody
Prezes IGE zaznacza, że niskie ceny produktów mają konkretne powody. - Jest kilka czynników wpływających na to, że platformy chińskie są w stanie sprzedawać produkty tak tanio - mówi. Jednym z nich są koszty regulacyjne. - Polscy i europejscy sprzedawcy wydają ogromne pieniądze na dostosowanie się do unijnych regulacji. Platformy azjatyckie tych pieniędzy nie wydają. To jedna z ich przewag - brak realnego egzekwowania prawa wobec tych podmiotów - mówi ekspertka.
Kolejną różnicą jest certyfikacja i bezpieczeństwo produktów. - W Europie każdy produkt musi być bezpieczny dla konsumenta, a sklepy wydają pieniądze na certyfikację. W przypadku platform chińskich ta kwestia jest co najmniej wątpliwa - zaznacza rozmówczyni PR24. Do tego dochodzi problem ceł i podatków. - Zaniżane są celowo wartości przesyłek, żeby uniknąć podatku. Na poziomie unijnym udało się zadziałać legislacyjnie - zaznacza, przypominając o planowanym zniesieniu progu de minimis dla paczek spoza UE. Zmiany mają wejść w życie w 2026 roku, ale to dopiero pierwszy krok w stronę wyrównania zasad konkurencji.
Na niskie ceny wpływają także czynniki systemowe. - Warto zwrócić uwagę na chińskie subsydia. Platformy są wspierane przez chiński rząd, między innymi w zakresie wysyłek. Funkcjonują też specjalne strefy ekonomiczne, które mają wspierać eksport - podkreśla Sass-Staniszewska. Jej zdaniem problemem pozostaje również kwestia danych osobowych. - Czy konsumenci zastanawiają się, co dzieje się z ich danymi, kiedy kupują na chińskich platformach? - mówi.
Eksperci zwracają uwagę, że bez skutecznego egzekwowania przepisów i realnej odpowiedzialności platform, europejski handel internetowy będzie coraz trudniej konkurował z azjatyckimi gigantami. Zniesienie progu de minimis to ważny sygnał, ale - jak podkreślają przedstawiciele branży - potrzebne są kolejne działania, by ramy prawne faktycznie były równe dla wszystkich uczestników rynku.
- Kawa podniosła singlom ciśnienie w portfelach. W listopadzie powrót do podwyżek
- Utrzymanie rodziny coraz droższe. Mięso, kawa i herbata uderzyły efektem skali
- Emeryci uratowani przez ziemniaki. Listopad dał chwilę finansowego oddechu
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Damian Kuraś
Opracowanie: Robert Bartosewicz