Akcja USA w Wenezueli. "Nie do obrony z punktu widzenia prawa międzynarodowego"

Zdaniem prawnika doktora Mateusza Piątkowskiego operacja specjalna w Wenezueli, z punktu widzenia przepisów, "jest bardzo trudna do obrony, wręcz niemożliwa". - To naruszenie art. 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych. Mamy zakaz użycia siły. To fundament stosunków międzynarodowych. Poza tym nie ma obowiązku bycia demokracją za wszelką cenę. Tak zwane reżimy również korzystają z ochrony, która wynika z Karty Narodów Zjednoczonych - powiedział ekspert z Uniwersytetu Łódzkiego.

2026-01-04, 13:50

Akcja USA w Wenezueli. "Nie do obrony z punktu widzenia prawa międzynarodowego"
Uprowadzenie Maduro przez siły USA . Foto: Rex Features/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Siły Stanów Zjednoczonych uprowadziły prezydenta Wenezueli i jego żonę 
  • Nicolas Maduro odpowie przed amerykańskim sądem między innymi za narkoterroryzm i współpracę z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne
  • Zdaniem Mateusza Piątkowskiego operacja specjalna w Wenezueli, z punktu widzenia przepisów, "jest bardzo trudna do obrony, wręcz niemożliwa"

Nocą z 3 na 4 stycznia prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oraz jego żona Cilia Flores zostali schwytani w stolicy Wenezueli, Caracas, przez siły Stanów Zjednoczonych i przetransportowani do Nowego Jorku. Amerykanie oskarżają prezydenta Wenezueli o udział w zmowie narkoterroryzmu, przemyt kokainy do USA oraz współpracę z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne. W przypadku uznania go za winnego, może otrzymać karę 30 lat pozbawienia wolności lub dożywocia. Operacja specjalna przeprowadzona przez siły Stanów Zjednoczonych według wielu ekspertów jest złamaniem prawa międzynarodowego. 

- Wydaje mi się, że akcja USA jest bardzo trudna do obrony, wręcz niemożliwa. Jest to naruszenie art. 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych. Mamy zakaz użycia siły. To fundament stosunków międzynarodowych. To chyba najważniejsza norma prawa międzynarodowego, bo chroni ona międzynarodowy pokój i bezpieczeństwo - powiedział dr Mateusz Piątkowski. Jego zdaniem na tę sytuację należy spojrzeć z dwóch perspektyw. - Z jednej strony jest perspektywa, którą podkreślają europejscy przywódcy. Chodzi o to, że Maduro nie był święty. Był nielegalnym dyktatorem, fałszował wybory. Pamiętajmy też, że Wenezuela jest stroną Statutu Rzymskiego Międzynarodowego Trybunału Karnego. I wokół rządu Maduro toczy się rozległe postępowanie w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości. Jest to oczywiście związane z brutalnym pacyfikowaniem opozycji - podkreślił prawnik.

Posłuchaj

dr Mateusz Piątkowski o operacji specjalnej w Wenezueli (Świat 24) 28:57
+
Dodaj do playlisty

Uprowadzenie Maduro a prawo. "Nie ma obowiązku bycia państwem demokratycznym"

Wskazał, że według tego punktu widzenia można uznać, że to dobrze, że pojmano Maduro. - Ale zaraz później jest właśnie perspektywa prawa międzynarodowego. Stanowi ona, że każde państwo ma prawo do swojej suwerenności, integralności terytorialnej. Uważa się, że według prawa międzynarodowego nie ma obowiązku bycia państwem demokratycznym. Choć trudno sobie wyobrazić, żeby państwo niedemokratyczne w pełni przestrzegało praw człowieka. Ale co do zasady podstawową rzeczą w prawie międzynarodowym jest swoboda wyboru systemu rządowego i systemu politycznego. Nie ma obowiązku bycia demokracją za wszelką cenę - zaznaczył gość Polskiego Radia 24. 

Dlatego również tak zwane reżimy korzystają z parasola Karty Narodów Zjednoczonych. - Korzystają zatem z ochrony przed nieuprawnioną ingerencją w sprawy wewnętrzne oraz przed napaścią zewnętrzną innego państwa. Z perspektywy prawa międzynarodowego widzimy, że kwestia karteli, czy traktowania Maduro jako szefa gangu kartelowego, który dostarcza narkotyki i tym sposobem wyrządza szkodę na terytorium USA, to był pretekst. On sam w sobie też był bardzo wątpliwy - powiedział dr Mateusz Piątkowski. I przypomniał, że w przeszłości były przypadki, w których przed atakiem na inne państwo, atakujący argumentował, że robi to w samoobronie. Jednak, jak wskazał, w tym przypadku, nie zachodzi taka przesłanka. - Wenezuela nie napadła na USA, natomiast działania karteli to nie jest napaść zbrojna. A to, że nie uznaje się Maduro za prezydenta, nie uzasadnia interwencji Stanów Zjednoczonych - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marcin Pośpiech
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej