"Głos Boga" na ulicach USA. Policja użyła broni dźwiękowej przeciw demonstrantom

Może powodować nudności, dezorientację, a nawet trwałą utratę słuchu. Broń dźwiękowa, stosowana wcześniej w Iraku, została użyta wobec protestujących cywilów w Minnesocie. Czym jest LRAD i dlaczego budzi tyle kontrowersji?

2026-01-29, 18:20

"Głos Boga" na ulicach USA. Policja użyła broni dźwiękowej przeciw demonstrantom
Policja na ulicach Minneapolis. Foto: Reuters/Tim Evans

Protesty w Minneapolis. Użyto broni dźwiękowej

W poniedziałek 26 stycznia doszło do starcia między funkcjonariuszami patrolu stanowego a demonstrantami przed hotelem SpringHill Suites w Maple Grove, gdzie - jak sądzili protestujący - przebywali federalni agenci imigracyjni (ICE). Funkcjonariusze użyli urządzenia akustycznego dalekiego zasięgu (LRAD).

Broń może emitować przeszywające dźwięki odstraszające lub wzmocnione komunikaty głosowe na duże odległości. Została opracowana do kontroli tłumu oraz zastosowań wojskowych. Narażenie na jej działanie z bliskiej odległości może powodować problemy z równowagą, stałe dzwonienie w uszach, migreny i nudności, a nawet trwałą utratę słuchu i pęknięcie błon bębenkowych.

Jak przyznał pułkownik piechoty morskiej Mark Cancian, starszy doradca w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), ta broń była używana podczas misji w Iraku. - Jeśli jesteś w stożku dźwięku, brzmi to tak, jakby przemawiał do ciebie "głos Boga" - stwierdził.

- System jest tak głośny, że dosłownie odpycha człowieka do tyłu - dodał wojskowy w rozmowie z CBS News. - W niektórych sytuacjach, w których mogłoby dojść do użycia siły fizycznej, to rozwiązanie może temu zapobiec i uniknąć trwałych obrażeń u ludzi - podkreślił.

Zabójstwo Alexa Prettiego

Poniedziałkowa demonstracja była pokłosiem sobotniej (24 stycznia) strzelaniny, w wyniku której zginął pielęgniarz Alex Pretti. Protest na przedmieściach Minneapolis odbył się w czasie zmian w kierownictwie federalnych organów ścigania. Dowódca Straży Granicznej Gregory Bovino oraz część agentów mieli wkrótce opuścić Minnesotę po nasilonej krytyce opinii publicznej dotyczącej ostatnich działań służb imigracyjnych. 

Poniedziałkowa noc zakończyła się zatrzymaniem 26 osób, które - według policji - brały udział w "nielegalnym zgromadzeniu i zamieszkach". Protest został uznany za nielegalny po tym, jak demonstranci spowodowali szkody materialne i dopuścili się aktów przemocy, które nie są chronione przez Pierwszą Poprawkę. 

Departament wydał oświadczenie, w którym potępił takie zachowanie. "Szanujemy prawa wynikające z Pierwszej Poprawki, ale nie będziemy tolerować niszczenia mienia ani przemocy w naszej społeczności" - napisano.

W ostatnich tygodniach Donald Trump wysłał do Minneapolis około 2 tysięcy agentów ICE w celu zwalczania nielegalnej imigracji. Jest to odpowiedź prezydenta ws. masowych wyłudzeń świadczeń socjalnych przez przedstawicieli diaspory somalijskiej. To właśnie w Minnesocie - stanie, którego stolicą jest Minneapolis, mieszka najwięcej Somalijczyków w całych Stanach Zjednoczonych. Sam Trump powiedział na początku grudnia zeszłego roku, że nie chce imigrantów z Somalii w USA. Co więcej, od lat jest skonfliktowany z polityczką Ilhan Omar, która pochodzi właśnie z tego afrykańskiego kraju.

Co należy wiedzieć o broni dźwiękowej?

System został opracowany jako nieśmiercionośna alternatywa dla tradycyjnych metod kontroli tłumu - takich jak gaz pieprzowy, gaz łzawiący czy gumowe kule.

LRAD wykorzystuje zestaw głośników wysokiej częstotliwości, które generują silnie ukierunkowany dźwięk, skupiając go w wąskiej wiązce. Technologia ta pozwala dźwiękowi pokonywać duże odległości przy zachowaniu czytelności, dzięki czemu komunikaty głosowe lub sygnały ostrzegawcze są słyszalne ponad hałasem otoczenia. Co więcej, system może przełączać się między komunikacją głosową a dźwiękiem odstraszającym o bardzo wysokim poziomie decybeli, przy czym głośność i częstotliwość są precyzyjnie kontrolowane przez operatora.

Broń, której nikt inny nie ma? Tajemnicza broń soniczna USA

Pojawiły się sugestie, jakoby LRAD było "tajną bronią soniczną", którą niedawno chwalił się Donald Trump. Prezydent USA ujawnił, że amerykańskie siły specjalne użyły jej podczas schwytania prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i tylko amerykańskie wojsko ma dostęp do tej technologii. Według doniesień, tajemnicza broń została użyta do obezwładnienia ochroniarzy prezydenta Wenezueli.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w pierwszej połowie stycznia tego roku opublikowała na platformie X wywiad z anonimowym ochroniarzem, który twierdził, że pracował w nocy, podczas której wojska amerykańskie zatrzymały Maduro pod zarzutem m.in. handlu narkotykami. "Przestańcie robić to, co robicie, i przeczytajcie to" - napisała.

W wywiadzie ochroniarz opisał możliwości tajemniczej nowej broni wojskowej USA, określając ją jako "bardzo intensywną falę dźwiękową", która obezwładniła wenezuelskie siły.

- Nagle poczułem, jakby moja głowa eksplodowała od środka - opowiadał. - Wszyscy zaczęliśmy krwawić z nosa. Niektórzy wymiotowali krwią. Upadliśmy na ziemię, niezdolni do ruchu. Nie mogliśmy nawet wstać po użyciu tej broni sonicznej czy czegokolwiek to było - stwierdził.

Czytaj także:

Źródło: dailymail.co.uk/tvp.info


Polecane

Wróć do strony głównej