Od 25°C do –16°C. I groźne zjawiska. Pogoda w marcu potrafiła zaskoczyć
Polacy od dziecka wiedzą, że "w marcu jak w garncu". Tę zmienność i różnorodność – czasami groźną – marcowej pogody potwierdzają historyczne doniesienia.
2026-03-04, 08:00
Taki mamy klimat
Polski klimat, ze względu na geograficzne uwarunkowania naszego kraju, określany jest przez znawców jako "umiarkowany ciepły przejściowy" – między klimatem morskim a lądowym. – Mamy albo wpływy oceaniczne i wtedy występują łagodne zimy, albo bardziej wpływy kontynentalne i wtedy nadchodzą zimy bardziej mroźne i śnieżne – mówiła w Polskim Radiu dr Kinga Kulesza, klimatolożka, w kontekście ostatnich (dla niektórych zaskakujących) zimnych miesięcy.
Ta ogólna cecha polskiego klimatu jest źródłem pogodowej różnorodności i zmienności – czasami, jeśli przybierają one skrajną postać, można mówić o pogodowych anomaliach. I choć tę nieprzewidywalność pogody można doświadczyć przez cały rok (wysokie temperatury w styczniu, niespodziewane zimno wczesną jesienią), to przede wszystkim wiosnę kojarzy się z największym stopniem kapryśności. Nieprzypadkowo mądrość ludowa głosi, że "w marcu jak w garncu", a "kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata".
Marzec ciepły bardzo
Ponieważ w Polsce rozgościł się właśnie marzec, spójrzmy, co o marcowym niełatwym usposobieniu przekazuje nam historia. A bywało różnie, często bardzo groźnie.
I tak na przykład wiosną 1121 roku nastały wysokie temperatury połączone z brakiem opadów deszczu. "Nadzwyczajne susze i upały przez trzy miesiące, tj. marzec, kwiecień i maj trwające, tak spiekły ziemię, że nie tylko jare zasiewy (...)".
O ciepłym marcu (już wieki później, bo o 1682 rok chodzi) pisał również słynny pamiętnikarz Jan Chryzostom Pasek. "Marzec był tak ciepły, suchy i wesoły, że prawie przeciwko swojej naturze. Dopiero w kwietniu nastały śniegi i mrozy, a na same święta wielkanocne [29 III] spadł śnieg (…)".
"W marcu wylała rzeka"
Marcowe ciepło to jednak często początek wydarzeń bardzo niebezpiecznych.
W 1646 roku w marcu Wisła zalała Żuławy Gdańskie. "Tak wielki był wylew, że gdzie okiem sięgnąć była woda, bowiem różne tamy zostały zniszczone".
Pięć lat później w ślad Wisły poszła inna, tym razem w Poznaniu, rzeka. "W miesiącu marcu wystąpiła znowu, podobnie jak w roku przeszłym, Warta z swoich brzegów, nie zrządziwszy w mieście wielkiej szkody. Jednakże zalała część Garbar, Piaski, Gąski, Rybaki". W 1694 roku Warta była już mniej łaskawa: "w miesiącu marcu wylała Warta i pozrywała niektóre mosty".
W 1830 roku marcowa powódź na Wiśle wdarła się do Warszawy na Saską Kępę, dotarła również do lewobrzeżnej części miasta. "Na ulicach odbywała się wczoraj komunikacyja w czółnach". Pół wieku później marzec przyniósł kolejną katastrofę. "W Galicyi Wschodniej spadły śniegi, Dniestr wylał, Zaleszczyki zalane".
Powódź w Warszawie, wiosna 1931 r. Fot. NAC Wyjątkowo zimny marzec
W marcowym garncu – obok ciepłoty – bywało jednak wciąż bardzo zimowo.
Rok 1797, Wołyń. "…dla większych co raz śniegów, droga była trudna, a wiatr pod ów czas tak był srogi i mroźny, że jednym twarze, a drugim nogi poodmrażał".
Przełom 1799/1800, ziemia krakowska. Podczas tej zimy "najzimniejszym miesiącem był marzec mający temperaturę średnią –8,76".
Rok 1808, z kronik klasztornych zakonu kapucynów w Olesku dowiadujemy się, że po łagodnym styczniu od połowy lutego przyszła ostra zima. Trwała tak przez cały marzec, aż do kwietnia. Bardzo mroźny marzec nastąpił również w 1886 roku – w okolicach Tykocina pierwszego marca odnotowano minus 20° C, a tydzień później minus 16° C.
"Marzec pozbawił nadziei"
Marcowe zmienności pogodowe dobrze pokazują takie zapiski jak ten fragment z "Gazety Lwowskiej" z 1840 roku. "Przed paru dniami [14 III] mieliśmy tutaj tęgie mrozy ciągle przez dni kilka 18 stopni dochodzące, teraz zaś mrozy zelżały (…), lecz ciągle deszcz ze śniegiem przepada". Ta sama gazeta kilka lat wcześniej notowała z odpowiednią dawką emocji, że "marzec (…) pozbawił rolnika nadziei; ponieważ we dnie puszczało, a w nocy marzło".
Wylew Wisły podczas powodzi, 1925 r. Fot. NAC Pogoda w Polsce w marcu
Na koniec przyjrzyjmy się, choćby najogólniej, marcom nam współczesnym. Miesiąc ten należy do klimatycznej pory roku zwanej przedwiośniem – w okresie tym średnia dobowa temperatura powietrza mieści się w przedziale od 0°C do 5°C. Ale, jak podkreślają znawcy, klimat ociepla się w skali globalnej, co również skutkuje m.in. wzrostem średniej miesięcznej temperatury w Polsce.
Przywołajmy kilka przykładów:
- średnia temperatura powietrza w marcu 2025 w Polsce wyniosła 6,0°C i była o 2,8°C wyższa od średniej za lata 1991-2020 (według klasyfikacji klimatologów marzec ten należał do anomalnie ciepłych),
- ta sama średnia za marzec 2024: 6,7°C, wyższa o 3,6°C od średniej wieloletniej dla tego miesiąca (marzec ekstremalnie ciepły, najcieplejszy w Polsce co najmniej od 1951!),
- ta sama średnia za marzec 2023: 4,5°C, wyższa o 1,4°C od średniej wieloletniej,
- marzec 2022 w Polsce zaliczono do "miesięcy normalnych termicznie".
Bywały też marce o średniej temperaturze poniżej normy (2018, 2013), co zdaniem badaczy nie stoi w sprzeczności z trendem ogólnym. Jak dowodzą naukowcy z Zakładu Meteorologii i Klimatologii Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego, od 1951 roku wzrost temperatury w marcu na obszarze Polski szacowany jest na 3,5°C.
28 marca 2016 roku, Warszawa: zakwitły krokusy. Fot. Andrzej Hulimka/REPORTER/East News Ponad 30 stopni różnicy
Co do zaś marcowych temperaturowych skrajności – a przecież jest to miesiąc pełen pogodowych wahań – garść przykładów z ostatnich lat:
- w 2025 roku najwyższa odnotowana temperatura powietrza w marcu w Polsce to 22,2°C (6.03, Kraków), wobec najniższej –12,7°C (18.03, Zakopane – pomijamy tu dane ze stacji wysokogórskich),
- w 2024 odpowiednio: 25,5°C (30.03, Tarnów) wobec –7,1°C (9.03, Kozienice),
- w 2023 odpowiednio: 21,1°C (24.03, Tarnów, Kraków-Balice) wobec –11,8°C (29.03, Zakopane),
- w 2022 odpowiednio: 22,0°C (23.03, Wrocław, Nowy Sącz) wobec –15,8°C (11.03, Zakopane).
Jak widać już po tych kilku latach, różnice między marcowymi skrajnymi temperaturami bywały ogromne (w zaokrągleniu: od 25°C do –16°C.). Jeszcze większe skrajności odnotowano w latach 1951-2007 na obszarze Sudetów. Na przykład w Jeleniej Górze w marcu 1971 roku było aż –29,6°C wobec 24,4°C w 1968 roku.
Źródło: Polskie Radio/jp
Archiwum.imgw.pl; obserwator.imgw.pl; R. Girguś, W. Strupczewski, A. Rojecki, A., "Wyjątki ze źródeł historycznych o nadzwyczajnych zjawiskach hydrologiczno-meteorologicznych na ziemiach polskich w wiekach od X do XVI", Warszawa 1965; Ryszard Girguś, "Wyjątki ze źródeł historycznych o nadzwyczajnych zjawiskach hydrologicznych i meteorologicznych na ziemiach polskich w latach 1601-1920", IMGW-PIB we współpracy z Polskim Towarzystwem Geofizycznym, Warszawa 2022; "Klimat Polski 2020", IMGW-PIB 2021; Bronisław Głowicki, "Ekstremalne zjawiska termiczne w Sudetach w okresie współczesnych zmian klimatu", "Infrastruktura i ekologia Terenów Wiejskich", nr 8/2008; Dorota Matuszko, "Klimat tu i teraz", w: Jasikowska, K., Pałasz, M. (red.), "Za pięć dwunasta koniec świata. Kryzys klimatyczno-ekologiczny głosem wielu nauk", Kraków 2022; Elżbieta Wołoszyn, "Meteorologia i klimatologia w zarysie", Gdańsk 2009.