Kryzys w ochronie zdrowia. "Lekarze i pielęgniarki to nie koszt"

W audycji Kapitał i Praca w sobotę 21 marca tematem były rosnące problemy finansowe ochrony zdrowia oraz burzliwa dyskusja wokół ustawy o minimalnych wynagrodzeniach medyków. Związkowcy alarmują, że ministerstwo i pracodawcy szukają oszczędności bezpośrednio w kieszeniach pracowników, proponując m.in. spowolnienie lub odroczenie wzrostu płac.

2026-03-24, 10:53

Kryzys w ochronie zdrowia. "Lekarze i pielęgniarki to nie koszt"
Pielęgniarki przy łóżku pacjenta. Foto: Robert Wozniak/East News

Posłuchaj

Dr Grażyna Cebula-Kubat i Krystyna Ptok gośćmi Anny Grabowskiej (Kapitał i praca)
+
Dodaj do playlisty

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Ryzyko zamrożenia podwyżek: Związkowcy z niepokojem odbierają rządowe plany spowolnienia wzrostu wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Wskazują, że to właśnie ustawa o płacach minimalnych skutecznie powstrzymała masowy exodus polskiego personelu za granicę.
  • Konieczność urealnienia wycen: Zdaniem dr Cebuli-Kubat, kluczowym problemem systemu jest wadliwa wycena świadczeń, która promuje procedury wysokospecjalistyczne, tworząc presję na zatrudnianie pojedynczych "gwiazd" medycyny zamiast rzetelnego opłacania całych zespołów.
  • Niesprawiedliwe składki: Krystyna Ptok postuluje konieczność solidarnego obciążenia składką zdrowotną wszystkich obywateli. Zwraca uwagę na 21 grup uprzywilejowanych (m.in. rolników z KRUS), którzy w ogromnym stopniu omijają ciężar finansowania systemu.

Gośćmi audycji Anny Grabowskiej były dr Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, oraz Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Dr Grażyna Cebula-Kubat: Urealnijmy wyceny i dajmy młodym stabilne etaty

Dr Grażyna Cebula-Kubat przypomniała, że polska ochrona zdrowia od kilkudziesięciu lat zmaga się z potężnym niedofinansowaniem. Jak zauważyła, na leczenie przeznaczamy obecnie zaledwie 5,3% PKB, podczas gdy średnia w krajach Unii Europejskiej już dawno przekroczyła barierę 10%. Przewodnicząca OZZL stanowczo skrytykowała również obecne zasady kontraktowania usług przez NFZ, które sztucznie dzielą pacjentów i procedury na te dochodowe oraz te przynoszące szpitalom straty.

- System wyceny świadczeń w Polsce jest głęboko nieprawidłowy, ponieważ dzieli pacjentów na dochodowych i niedochodowych. Dyrektorom szpitali opłaca się dziś wydać gigantyczne pieniądze na chirurga potrafiącego wykonać rzadki zabieg, oddając mu lwią część wyceny procedury. My apelujemy o urealnienie stawek przez odpowiednią agencję, by odzwierciedlały one rzeczywiste koszty funkcjonowania całych zespołów medycznych – podkreśliła dr Cebula-Kubat.

Krystyna Ptok: Ludzie pracujący nie mogą być jedynym sponsorem systemu

Krystyna Ptok z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przypomniała o bezlitosnej demografii – polskie społeczeństwo gwałtownie się starzeje, a w systemie dramatycznie brakuje rąk do pracy (obecnie przypada zaledwie 6 pielęgniarek na 1000 mieszkańców).

Ekspertka sprzeciwiła się traktowaniu personelu wyłącznie w kategoriach uciążliwego kosztu, wskazując, że nawet najlepsze technologie szpitalne są bezużyteczne bez wykwalifikowanej kadry.

Gdzie uciekają pieniądze i kadry?

Analiza systemowych nierówności w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia.

93% Ciężar utrzymania NFZ

Taki odsetek przychodów ze składek pochodzi wyłącznie od dwóch grup: pracowników na etatach oraz emerytów i rencistów. To oni niemal w całości finansują leczenie całego społeczeństwa.

Przywileje dla wybranych

Podczas gdy etatowcy płacą pełną stawkę, w systemie funkcjonuje aż 21 grup ustawowo zwolnionych z rynkowych obciążeń.

Przykład KRUS:
  • Gospodarstwa do 6 ha: 0 zł składki zdrowotnej.
  • Powyżej 6 ha: Symboliczna 1 złoty za każdy hektar przeliczeniowy.

Blokada etatów medycznych

Paradoks kadrowy uderza w przyszłość polskiej medycyny. Szpitale nie chcą zatrudniać na umowę o pracę, by ominąć unijne dyrektywy czasu pracy.

👉 Wypychanie na B2B: Dyrektorzy preferują kontrakty, które pozwalają lekarzom pracować ponad siły bez limitów dobowych.

Młodzi lekarze pragną stabilnych etatów (UoP), by móc bezpiecznie planować przyszłość i zakładać rodziny, ale system zmusza ich do „jednoosobowej korporacji”.

- Osoby ciężko pracujące powinny być absolutnie ostatnimi, którym zagląda się do kieszeni i wytyka rzekomo zbyt wysokie zarobki. Świadczenie zdrowotne jest dziś drogie, bo zawiera konieczne koszty naszej pracy, nowoczesnego sprzętu oraz leków. Nie jesteśmy zbędnym obciążeniem – żadna fabryka nie wyprodukuje innowacyjnego samochodu, jeśli najpierw sprawiedliwie nie zapłaci inżynierom i monterom – argumentowała przewodnicząca OZZPiP.

Odnosząc się do propozycji reformy finansowania NFZ, Krystyna Ptok opowiedziała się za wyrównaniem obowiązków wszystkich obywateli, zamiast sięgania po kolejne cięcia pensji medyków.

- Pielęgniarka płaci co miesiąc 1500 złotych składki zdrowotnej, a osoba zarabiająca minimalną krajową oddaje 375 złotych. Z drugiej strony mamy chociażby rolnika z 60 hektarami, który uiszcza zaledwie 50 złotych miesięcznie. Tymczasem Konstytucja gwarantuje nam wszystkim identyczny dostęp do leczenia. To najwyższy czas, by sprawiedliwie uregulować stronę przychodową systemu – podsumowała stanowczo szefowa OZZPiP.

Obie ekspertki były zgodne, że jakiekolwiek próby zamrożenia ustawy o minimalnych wynagrodzeniach skończą się potężnym załamaniem kadrowym, z którego polskie szpitale mogą się już nie podnieść.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Anna Grabowska
Opracowanie: Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej