Cytat na dziś. Król Jan Kazimierz: bez tego Rzeczpospolita stanie się…

Król Jan Kazimierz na sejmie 1661 roku wygłosił płomienną przemową, podczas której przekonywał słuchaczy o konieczności wprowadzenia reformy wyboru władcy. W innym wypadku Rzeczpospolitej miało grozić wielkie niebezpieczeństwo. Chwyt retoryczny zastosowany przez monarchę okazał się niestety trafną przepowiednią.

2026-04-17, 08:10

Cytat na dziś. Król Jan Kazimierz: bez tego Rzeczpospolita stanie się…
Jan II Kazimierz, portret autorstwa Daniela Schultza, ok. 1660 r.Foto: Wikimedia

Rządy Jana Kazimierza (1648-1668) z dynastii Wazów nie należały do najbardziej szczęśliwych. Za jego panowania Rzeczpospolita mierzyła się z buntem Kozaków wspieranych przez Tatarów, z inwazjami Moskali i Szwedów oraz krwawą wojną domową. Państwo polsko-litewskie utraciło część terytorium i zwierzchnictwo lenne nad Prusami Książęcymi. Nie bez powodu inicjały monarchy, ICR (łac. Ioanes Casimirus Rex), rozwijano jako Initium Calamitatis Regni, czyli "początek nieszczęść królestwa".

Walka o vivente rege

Jan Kazimierz poza wojnami prowadził również batalie o reformy ustrojowe. Jeszcze w czasie potopu szwedzkiego z lat 1655-1660 usiłował wprowadzić zmiany, które usprawniłyby pracę parlamentu. Jednocześnie jednak władca, pod wpływem francuskiej małżonki Ludwiki Marii Gonzagi, chciał przeforsować uchwałę o elekcji vivente rege, czyli wyboru nowego króla jeszcze za życia monarchy.

Para królewska, tworząca za francuskie pieniądze swoje stronnictwo nad Wisłą, chciała w ten sposób zapewnić tron w Rzeczypospolitej kandydatowi z Francji. Wkrótce dwór porzucił projekty niezbędnych reform parlamentu i włożył cały wysiłek w przeforsowanie vivente rege.

Kwestię tę rozpatrywano podczas sejmu w 1661 roku. Na wspólnej sesji izby poselskiej i senatu król wygłosił płomienne przemówienie, które miało przekonać opozycję do zaakceptowania jego propozycji.

"Rzeczpospolita stanie się łupem"

Jan Kazimierz dowodził, że ze względu na agresywnych sąsiadów, którzy w ostatnich latach najeżdżali Rzeczpospolitą, wzrost pozycji Kozaków i bunty nieopłacanego wojska bezkrólewie po jego śmierci będzie czasem bardzo niespokojnym. Mówił, że wolna elekcja "tylko za żywota mojego przedsięwzięta, istotnie wolną być może". Inaczej, "obawiać się należy, iż bez takiej elekcyi stanie się Rzeczpospolita łupem okolicznych narodów".

I tak Moskwa z Kozakami przejmie Wielkie Księstwo Litewskie zamieszkane głównie przez ludność prawosławną, Prusy zajmą Pomorze i Wielkopolskę, a łupem Austrii, która "przy powszechnym rozrywaniu państwa nie wstrzyma się od zaboru", padnie Kraków.

Cóż, dramatyczne proroctwa nie zrobiły wielkiego wrażenia na opozycji. Projekt nie wszedł w życie, ale para królewska nie odpuszczała. W kolejnych latach walka z opozycją doprowadziła do wybuchu wojny domowej. Klęska w konfrontacji z poddanymi, a także śmierć Gonzagi w 1667 roku zniechęciły Jana Kazimierza do sprawowania dalszych rządów nad Wisłą.

Król abdykował w 1668 roku. W czasie mowy pożegnalnej jeszcze raz powtórzył swoją wizję upadku państwa polsko-litewskiego. Bezkrólewie po Janie Kazimierzu rzeczywiście było bardzo burzliwe, ale nie aż tak jak przewidywał monarcha. Ten tragiczny scenariusz spełnił się jednak kilka pokoleń później.

Źródło: Polskie Radio/th

Polecane

Wróć do strony głównej