"Ludzie dzwonią, aby zamówić pizzę". Jak wygląda praca operatora numeru 112?
W ostatnim czasie służby bezpieczeństwa otrzymują zgłoszenia o fałszywych alarmach, w tym o pożarze w domu prezydenta. Tłumaczymy, jak wygląda praca operatora 112 i co się dzieje po tym, jak wybierzemy numer alarmowy.
2026-05-25, 12:37
Fałszywy alarm w sprawie pożaru w domu Karola Nawrockiego
W sobotę (23 maja) w domu rodzinnym prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku doszło do interwencji. Strażacy i ratownicy zostali wezwani do pożaru i zatrzymania akcji serca u dzieci. Służby wyważyły drzwi w mieszkaniu, które okazało się jednak puste. Wcześniej fałszywe zgłoszenia uderzały w dziennikarzy oraz osoby publiczne związane z prawicą. Obecnie trwają poszukiwania sprawcy alarmów, a premier zapowiada weryfikację procedur obowiązujących w służbach ratunkowych.
- Nikt nie będzie ryzykował, że zginie dziecko albo spłonie mieszkanie. Natomiast warto się zastanowić, czy istnieje jakaś przestrzeń do zmiany procedur, aby policja, straż pożarna i pogotowie były bardziej odporne na tego typu fałszywe zgłoszenia - powiedział Donald Tusk.
Jak wygląda praca operatora 112?
Stanowisko do obsługi zgłoszeń alarmowych składa się z dwóch elementów: konsoli operatorskiej, służącej do odbierania i wykonywania połączeń telefonicznych oraz konsoli z system teleinformatycznym, służącym do wypełnienia elektronicznego formularza zgłoszenia przekazywanego następnie drogą elektroniczną do służb ratunkowych.
Każdy operator przyjmuje zgłoszenia według tej samej procedury:
- odbiór zgłoszenia alarmowego od osoby zgłaszającej,
- zarejestrowanie zgłoszenia alarmowego w systemie teleinformatycznym,
- uzyskanie informacji o: rodzaju i miejscu zdarzenia lub zagrożenia, liczbie osób poszkodowanych lub będących w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego oraz danych osoby zgłaszającej (w tym imię, nazwisko oraz numer telefonu, na wypadek konieczności uzyskania dodatkowych informacji o zdarzeniu),
- potwierdzenie osobie zgłaszającej przyjęcia zgłoszenia alarmowego,
- przekazanie zgłoszenia alarmowego za pośrednictwem systemu teleinformatycznego właściwemu dyspozytorowi lub dyspozytorom podmiotów ratowniczych,
- przekierowanie połączenia telefonicznego do dyspozytora medycznego w przypadku wymagającym zapewnienia pomocy osobie znajdującej się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego,
- poinformowanie osoby zgłaszającej o przekazaniu zgłoszenia alarmowego do odpowiedniego podmiotu ratowniczego lub podmiotów ratowniczych zgodnie z kwalifikacją rodzaju zdarzenia lub zagrożenia,
- odbiór potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia alarmowego przez właściwego dyspozytora.
Operatorzy numeru 112 muszą przejść szkolenie i zdać egzamin
Aby zostać operatorem numeru 112, należy przejść specjalne szkolenie oraz zdać egzaminy: jeden z części teoretycznej, a drugi - praktycznej. Szkolenia dotyczą między innymi: organizacji i działania systemu powiadamiania ratunkowego, procedur odbioru zgłoszeń alarmowych oraz zasad udzielania pierwszej pomocy.
Szkolenie trwa co najmniej 70 godzin (w tym 30 godzin zajęć teoretycznych oraz minimum 40 godzin zajęć praktycznych) i jest zakończone egzaminem. Osoba, która ukończyła szkolenie i zdała egzamin z wynikiem pozytywnym (minimum 60 procent poprawnych odpowiedzi z testu i ze wszystkich elementów części praktycznej), otrzymuje certyfikat, który jest ważny przez 3 lata. Po tym czasie trzeba potwierdzić swoje kwalifikacje poprzez szkolenie w ramach doskonalenia zawodowego. Trwa ono co najmniej 35 godzin - w tym 15 godzin zajęć teoretycznych oraz minimum 20 godzin zajęć praktycznych - i również kończy się egzaminem.
Dodatkowo osoba ubiegająca się o pracę na stanowisku operatora przechodzi konsultację z psychologiem. Kandydat musi mieć też co najmniej wykształcenie średnie oraz komunikować się w co najmniej jednym języku obcym. Operator powinien również mieć określne cechy - przede wszystkim być komunikatywny, cierpliwy, decyzyjny, asertywny, opanowany i zdyscyplinowany. Ponadto musi wykazywać się umiejętnością słuchania i odpornością psychiczną.
Za wywołanie fałszywych alarmów nawet 15 lat więzienia
Operator Jarosław Stefaniak w rozmowie z TVN24 przypomniał, że nie należy dzwonić pod numer 112 w ramach żartu lub ze sprawą, którymi Centrum Powiadomienia Ratunkowego (CPR) się nie zajmuje.
- Ludzie dzwonią, aby zamówić pizzę, a przez to blokują telefon osobom, które potrzebują pomocy - zaznacza operator. - Nie jesteśmy infolinią, nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na każde pytanie dotyczące społeczeństwa. Często dzwonią do nas osoby starsze i pytają, jak odblokować telefon. Niekiedy ludzie zgłaszają problemy dotyczące infrastruktury. Nie jesteśmy od tego. Nie udzielamy też porad medycznych - ludzie dzwonią i pytają, jaki lek wziąć. Trzeba sobie po prostu przemyśleć, w jakiej sprawie dzwonimy, bo my [operatorzy - przyp. red.] nie jesteśmy od wszystkiego - wyjaśnia Jarosław Stefaniak.
Za wywołanie fałszywego alarmu grożą w Polsce zarówno kary za wykroczenie, jak i odpowiedzialność karna za przestępstwo - w zależności od skali i skutków zdarzenia. W przypadku mniej poważnych sytuacji, takich jak blokowanie numeru alarmowego, zastosowanie ma art. 66 kodeksu wykroczeń, który przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 złotych za wprowadzenie w błąd służb lub wywołanie niepotrzebnej interwencji. Sąd może dodatkowo orzec nawiązkę do 1000 złotych.
W przypadku fałszywego zgłoszenia o zagrożeniu zdrowia lub życia wielu osób sprawca odpowiada za przestępstwo z art. 224a kodeksu karnego. Grozi za nie kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia, zaś w przypadku wielokrotnego zawiadamiania o nieistniejących zagrożeniach - od 2 do nawet 15 lat więzienia.
Czytaj także:
- Polacy dostaną "Poradnik Bezpieczeństwa". Pokazujemy, co się w nim znajdzie
- Służby u rodziny prezydenta. Arłukowicz: niech oni się wszyscy pukną w głowę
- Interwencja w domu rodzinnym Karola Nawrockiego. Szef straży pożarnej o szczegółach
Źródło: PolskieRadio24.pl/IAR/prawo.pl/gov.pl/sip.lex.pl/zdrowie.natemat.pl/katowice.uw.gov.pl/tvn24.pl/asz