Ambasador USA na dywaniku w MSZ? Niemczycki: pewien akt symboliczny
Ambasador Stanów Zjednoczonych może zostać wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych po swoim wpisie dotyczącym zerwania kontaktów USA z Włodzimierzem Czarzastym. - Wezwanie do MSZ-u jest pewnym aktem symbolicznym. To, co jest moim zdaniem najważniejsze, to jest odpowiedź na te słowa i ona już padła - ocenił w Polskim Radiu 24 wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki (Polska 2050).
2026-02-09, 07:23
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Decyzja o zerwaniu kontaktów USA z marszałkiem Sejmu ma być spowodowana "obraźliwymi" słowami Czarzastego w kierunku Donalda Trumpa
- Premier Donald Tusk zareagował na decyzję dyplomaty i opowiedział się po stronie lidera Nowej Lewicy
- Jak podkreślił Niemczycki, resort spraw zagranicznych nie wyklucza wezwania Toma Rose'a na rozmowę
OGLĄDAJ. Wiceminister MSZ Ignacy Niemczycki gościem Rocha Kowalskiego
Ambasador Stanów Zjednoczonych Tom Rose w opublikowanym przez siebie wpisie na jednym z portali społecznościowych poinformował o natychmiastowym zerwaniu kontaktów USA z Włodzimierzem Czarzastym. Decyzja dyplomaty odbiła się szerokim echem, a przez przedstawicieli koalicji rządzącej jest otwarcie krytykowana. - Przyjmę każdą ocenę sojuszników, również pojedynczych polityków, chociaż pewnie sam bym w ten sposób się nie zachował. Zaanonsowanie, że zrywa się stosunki z przedstawicielem państwa polskiego, jest bardzo zaskakujące i uważam, że po prostu niepotrzebne - stwierdził gość Polskiego Radia.
Na wpis szybko odpowiedział szef polskiego rządu, który domagał się "szacunku, a nie pouczania". Rose odniósł się do tych słów i zasugerował, że Tusk pomylił adresata, ponieważ "powinien nim być Czarzasty". - Dzisiaj dyplomatyczna reakcja to jest też reakcja premiera w przestrzeni publicznej, bo Donald Tusk dość wyraźnie na ten wpis pana ambasadora zareagował - powiedział Niemczycki.
Posłuchaj
Ignacy Niemczycki o reakcji polskiego rządu na słowa ambasadora USA (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 19:44
Dodaj do playlisty
"Zastanowimy się nad tym, jak najlepiej zareagować"
Wiceminister został zapytany, czy ambasador zostanie w tej sprawie wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby odbyć "pouczającą" rozmowę. - Nie chcę tego przesądzać, ale też nie chciałbym, żeby nasi amerykańscy przyjaciele mieli takie poczucie, że w Polsce można wszystko powiedzieć - podkreślił. Polityk dodał, że "te słowa nie powinny pozostać bez reakcji".
Niemczycki odniósł się do zarzutu dotyczącego niewystarczającej reakcji ze strony polskich władz i przyznał, że nie wyklucza wystosowania przez resort spraw zagranicznych noty dyplomatycznej i skierowania jej do ambasady USA. - Nie uważam tego za pobłażliwość. Do ilu osób dociera nota dyplomatyczna, do ilu osób dociera fakt wezwania ambasadora na tak zwany dywanik, a do ilu osób dociera wpis premiera? Jego wpis był widziany na całym świecie, a wezwanie ambasadora do MSZ-u byłoby widziane wśród ekspertów zainteresowanych polityką zagraniczną - wskazał.
Gość audycji zaznaczył, że Stany Zjednoczone są partnerem Polski i wyraził nadzieję, że ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie. - Nie chciałbym, aby te niefortunne wydarzenia i ta niefortunna wypowiedź przykrywała naszą dobrą współpracę, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa czy w obszarze energetycznym. Przez wiele lat nasze państwa, nasze narody przyjaźniły się i mam nadzieję, że polityka tego nie zmieni - podsumował.
Czytaj także:
- Skutki słów Czarzastego. "Ruszył na samodzielny rajd"
- Czarzasty kontra Rose. Dać sobie wejść na głowę czy powiedzieć Amerykanom "basta"?
- Koniec Łukaszenki coraz bliżej. "Mówią o nim 'dziad'. Jest tajny plan"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka