more_horiz

Porozumienie w UE ws. gazowego planu awaryjnego. Poseł KO: transformacja energetyczna powinna też dotyczyć gazu

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2022 18:25
- Norwegia wszystkiego nie zapewni. Powiększenie gazoportu to melodia przyszłości. Zmuszeni jesteśmy szukać innych rozwiązań niż gaz. Może nam przybyć instalacji w postaci farm wiatrowych, ale bilansu nie wywrócą. Transformacja energetyczna musi być prowadzona z wyprzedzeniem, w perspektywie nawet trzech dekad - mówił w Polskim Radiu Marek Sowa z Koalicji Obywatelskiej.
Audio

Jest porozumienie w Unii Europejskiej w sprawie gazowego planu awaryjnego. Kompromisowe uzgodnienia osiągnęli ministrowie odpowiedzialni za energię 27 krajów członkowskich na spotkaniu w Brukseli. Porozumienie przewiduje dobrowolne redukcje zużycia gazu o 15 procent, które mają się zacząć od przyszłego miesiąca i potrwać do końca marca. Propozycja Komisji Europejskiej została złagodzona, bo nie ma obowiązkowych ograniczeń dla wszystkich krajów w przypadku ogłoszenia stanu alarmowego, kiedy będzie sroga zima i sytuacja się pogorszy. Polska - jak informowała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa - nie będzie objęta obowiązkowymi redukcjami gazu i plan dla Polski jest neutralny. Wzięte pod uwagę zostały zapasy gazu w magazynach oraz dotychczasowe oszczędności, na które zdecydowały się firmy i sektory.

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że tego typu decyzje nigdy nie będą dotyczyły domowych gospodarstw domowych. - W przypadku zagrożenia, gdy trzeba będzie podejmować decyzje polityczno-gospodarcze w wymiarze redukcji zapotrzebowania na energię, zawsze najbardziej narażony będzie przemysł. Tak też byłoby w Polsce. W zeszłym roku zużyliśmy ponad 21 mld metrów sześciennych gazu. W tym roku szacunki mówią, że będzie to ok. 10 mld. Już mamy 10 proc. redukcję, co z pewnością jest związane z wysokimi kosztami używania gazu. Siłą rzeczy doprowadziło to do ograniczeń - powiedział Marek Sowa.


Jego zdaniem czeka nas transformacja energetyczna także w zakresie gazu. - Nie mamy tego surowca, jest go w porywach do 25 proc. całego zapotrzebowania. Jesteśmy skazani na import. Ubyło nam w bilansie 10 mld metrów sześciennych z racji zerwania kontraktu z Rosją. To oznacza, że ok. 50 proc. polskiego zapotrzebowania trzeba pokryć z innych źródeł. Norwegia wszystkiego nie zapewni. Powiększenie gazoportu to melodia przyszłości. Zmuszeni jesteśmy szukać innych rozwiązań niż gaz. Może nam przybyć instalacji w postaci farm wiatrowych, ale bilansu nie wywrócą. Transformacja energetyczna musi być prowadzona z wyprzedzeniem, w perspektywie nawet trzech dekad - tłumaczył poseł KO.

Uzależnienie od gazu

W uzgodnionych na poziomie UE regulacjach jest wiele wyłączeń i odstępstw, m.in. zapis, że o wyłączenie z obowiązkowości mogą ubiegać się państwa, które przekroczyły cele dotyczące napełniania magazynów gazu, jeśli są w dużym stopniu uzależnione od gazu jako surowca dla sektorów krytycznych.

Posłuchaj
17:47 PR24 2022_07_26-17-35-11.mp3

 

Ponadto uzgodniono, że zwolnione z obowiązkowych redukcji gazu będą te unijne kraje, które nie są połączone z sieciami gazowymi innych państw członkowskich, bo nie byłyby w stanie przekazać surowca tym, które go potrzebują. Zapadła też decyzja, że zwolnione z obowiązkowości będą państwa, których sieci elektryczne nie są zsynchronizowane z europejskim system elektroenergetycznym i są w znacznym stopniu uzależnione od gazu do produkcji energii elektrycznej.

Więcej w nagraniu.

***

Tytuł audycji: "Rozmowa PR24"
Prowadził: Adrian Klarenbach
Gość: Marek Sowa (Koalicja Obywatelska)
Data emisji: 26.07.2022
Godzina emisji: 17.35

PR24

Zobacz także

Zobacz także