Groźny wirus Nipah. "Epidemie już były, śmiertelność sięgała 70 proc."
Wirus Nipah nie jest nowym zagrożeniem, ale wciąż pozostaje jednym z najgroźniejszych znanych patogenów. - Znamy go od lat, wiemy skąd pochodzi i jak się rozprzestrzenia, ale to wciąż wirus trudny do opanowania, z bardzo wysoką śmiertelnością - podkreśla wirusolog prof. Włodzimierz Gut.
2026-01-29, 06:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W Indiach odnotowano pierwszy przypadek śmiertelny zakażenia wirusem Nipah
- W związku ze zmianami środowiskowymi łatwiej o zakażenie, bo nietoperze przenoszą się bliżej siedlisk ludzkich
- Prof. Włodzimierz Gut podkreśla, że kiedy dochodziło do epidemii, to śmiertelność sięgała nawet 70 proc. osób zakażonych
W Indiach odnotowano pierwszy przypadek śmiertelny zakażenia wirusem Nipah - groźnym patogenem odzwierzęcym, który Światowa Organizacja Zdrowia zalicza do wirusów priorytetowych. Powodem są: brak zatwierdzonych terapii oraz bardzo wysoka śmiertelność, sięgająca nawet 70-75 procent.
Wirus przenoszony jest głównie przez nietoperze owocożerne z rodzaju Pteropus, nazywane potocznie latającymi psami lub rudawkami. W niektórych przypadkach może dochodzić także do transmisji z człowieka na człowieka.
Jak wyjaśnia w Polskim Radiu 24 prof. Włodzimierz Gut, nauka zna ten patogen od ponad dwóch dekad. - To był 1998 rok, kiedy po raz pierwszy wykryto wirus tej grupy, czyli henipawirusów. Jest tam pięć wirusów: Hendra, Nipah oraz trzy afrykańskie, o których wiemy dość mało. Wszystkie to są wirusy nietoperzy - tłumaczy ekspert.
- Atmosferę trochę podgrzało uwzględnienie wirusa Nipah w filmie z 2011 roku, ale pierwsza była Hendra. Została wykryta w Australii, gdzie doszło do epidemii wśród koni. Zachorowały wtedy także dwie osoby opiekujące się tymi zwierzętami - dodaje.
Henipawirusy należą do tej samej rodziny co wirusy odry czy świnki, czyli do Paramyxoviridae. - To wirusy, które nie są najłatwiejsze w zwalczaniu ani w badaniu. Drugim problemem jest to, że są to wirusy nietoperzy, a my znacząco zmieniliśmy wygląd obszarów, na których one występują - podkreśla prof. Gut. - W przypadku wirusa Nipah jest to obszar Indii i Półwyspu Malajskiego. Tam dochodziło do głównych epidemii, a zgony sięgały nawet 70 procent osób zakażonych - zaznacza.
Posłuchaj
Groźny wirus Nipah. Wysoka śmiertelność, ograniczone możliwości leczenia
Infekcja wirusem Nipah może prowadzić do ostrej niewydolności oddechowej oraz zapalenia mózgu. Jak podkreśla ekspert, możliwości leczenia są wciąż bardzo ograniczone. - Metody leczenia są w części objawowe, czyli podtrzymujące. Stosowano najpopularniejsze dostępne środki, ale nie przynosiły one wyraźnych efektów. Zastosowano również przeciwciała monoklonalne, ponoć z dość pozytywnym skutkiem, jednak niewielka liczba zachorowań utrudnia rzetelną ocenę - wyjaśnia wirusolog.
Zdaniem prof. Guta zagrożenie wirusem Nipah dotyczy przede wszystkim regionów Azji Południowo-Wschodniej oraz osób tam podróżujących. - Nietoperze, ze względu na zanikanie lasów, przeniosły się bliżej ośrodków miejskich. Może dochodzić do zakażeń poprzez owoce skażone ich odchodami - tłumaczy. - Zakażeniu ulegają także zwierzęta hodowlane - w przypadku Nipah były to głównie świnie, a w przypadku Hendra konie - epidemie już występowały, głównie na terenach Półwyspu Malajskiego - dodaje.
Trwają prace nad nowymi metodami walki z wirusem, jednak są one na bardzo wczesnym etapie. - Ukazały się dwie ciekawe publikacje: jedna dotycząca leku opracowywanego w Wuhan w Chinach, druga szczepionki z Indii. Na razie nie ma jednak wyników, które pozwalałyby na ich dopuszczenie, ponieważ nie zostały przetestowane na odpowiednio dużej liczbie przypadków. Oba te rozwiązania dopiero wchodzą w fazę badań - podsumowuje prof. Włodzimierz Gut.
- Nipah wywołał niepokój w Azji. Wróciły kontrole z czasów pandemii COVID-19
- Wirus Nipah w natarciu. Specjaliści tłumaczą, jak się chronić
- Nowy wirus z Azji. Dr Grzesiowski alarmuje: tego nie róbcie
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Robert Bartosewicz