Przyszłość Polski 2050. "Nie jest i nie będzie dobrze"
Liderką Polski 2050 została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Socjolożka Dorota Peretiatkowicz stwierdziła, że to niecodzienna sytuacja. - Prawda jest taka, że w partiach, które są na samej górze i na szczytach w Polsce, to kobiet raczej nie widać - wyjaśniła.
2026-02-02, 21:33
Najważniejsze informacje:
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została przewodniczącą Polski 2050
- Eksperci zastanawiają się nad przyszłością ugrupowania
- W tym momencie ta partia walczy o to, żeby być zapamiętana - powiedziała Dorota Peretiatkowicz, socjolożka
Po tym jak liderką Polski 2050 została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, eksperci zastanawiaja się nad przyszłością ugrupowania. Sytuację w Polskim Radiu 24 skomentowała Dorota Peretiatkowicz, socjolożka.
- W Polsce 2050 mamy przedziwną sytuację, bo proszę zauważyć, że nagle stery zaczęły przejmować kobiety - mówiła w Polskim Radiu 24. Ekspertka podkreśliła, że ma wątpliwości, czy pozytywnie wpłynie to na notowania ugrupowania. - Prawda jest taka, że w partiach, które są na samej górze i na szczytach w Polsce, to kobiet raczej nie widać. Może to być prognostyk, że z tą partią nie jest dobrze i nie będzie dobrze. Również dlatego, że kobiety stają na czele rzeczy, które są mniej ważne w percepcji naszego społeczeństwa. Jednak polityk to jest polityk, a polityczka to polityczka. Trochę inaczej patrzymy na funkcję jednej osoby i drugiej. Na jej kompetencje i na to, co ona sobą reprezentuje - przekonywała.
Ekspertka poruszyła wątek transparentności poglądów polityków i polityczek. Oceniła postawy Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski. - Ważne jest, żebyśmy wiedzieli, co dana osoba prezentuje. Jakie są trzy najważniejsze wartości, jakie niesie ze sobą. Natomiast obie panie mają dwa nazwiska, czyli ani feministka ani tradycjonalistka. Mówię teraz z przekąsem, ale to pokazuje, że tutaj nie ma jasnego obrazu - mówiła. - Polityka to są nazwiska. Jeżeli są dwie polityczki, które mogą być wybitnymi polityczkami, ale o nazwiskach, które trudno zapamiętać, to trudno też będzie zapamiętać lidera tej partii - stwierdziła.
Posłuchaj
Posłuchaj
"Partia walczy o to, żeby być zapamiętana"
Socjolożka podkreśliła, że liderzy zazwyczaj mają jednoczłonowe nazwiska i to sprawia, że szybciej zapadają w pamięć. Dodała, że według niej trzeba włożyć dużo pracy, by przyswoić nazwiska obu polityczek z Polski 2050. - W tym momencie ta partia walczy o to, żeby być zapamiętana w jakikolwiek sposób, a liderzy tej partii walczą o to, żeby być kojarzeni. Trudno być kojarzonym, jeśli nie jest się ubranym w ten sposób, który jest charakterystyczny, albo nie nazywać się w sposób, który jest łatwy do zapamiętania przekonywała gościni.
- Widzę zewnętrzne rzeczy, które pokazują, że będzie trudno - stwierdziła Dorota Peretiatkowicz. Kiedy pojawił się wątek Donalda Tuska, oceniła, że premier ma nie tylko dobrze brzmiące nazwisko, ale także ma "konkretny sposób narracji". Prowadzący zwrócił uwagę, że Donald Tusk jest obecny w polityce od lat. - Prawdziwi liderzy w polityce są widoczni od razu, bo to są postaci charyzmatyczne. Prawda jest taka, że niewielu jest ludzi niemających charyzmy, którzy pociągną za sobą innych - powiedziała.
Na koniec poruszyła sytuację sprzed wyborów na nowego lidera, chociaż w tym przypadku liderkę. - W partii Polska 2050 była bardzo charyzmatyczna postać, która jednak nie do końca mogła odnaleźć się w polityce. Moim zdaniem ta postać została ograna ze wszystkich stron - stwierdziła. Socjolożka podkreśliła, że mimo to wszyscy w partii podporządkowali się pod charyzmatycznego lidera. - A kiedy odszedł, to zostali liderzy ale bez charyzmatycznej postaci - podusmowała ekspertka.
- Pełczyńska-Nałęcz na czele Polski 2050. "Tusk nie pogratulował"
- Hołownia rozwali koalicję rządzącą? "Nie zrozumiał o co chodzi w polityce"
- Przyszłość Polski 2050. "Nie wydaje mi się, żeby było to możliwe bez Hołowni"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk