Rozwój Plus Morawieckiego vs. PiS. "Spór może być pozorowany"
Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie Rozwój Plus. - W PiS muszą łączyć ogień z wodą i szukają rozwiązania, żeby to wszystko pogodzić - powiedział publicysta Agaton Koziński, sugerując, że spór w tej sprawie może być pozorowany.
2026-04-16, 22:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego dołączyło około 40 członków PiS
- Inicjatywa byłego premiera wywołała poruszenie w szeregach PiS
- To jest tak naprawdę serce tego pytania: czy mówimy o sporze realnym, czy mówimy o sporze pozorowanym - powiedział Agaton Koziński
Nie ma zgody władz Prawa i Sprawiedliwości na działanie stowarzyszenia Rozwój Plus, które założył były premier Mateusz Morawiecki. Do tej inicjatywy przystąpiło 40 parlamentarzystów. Jak tłumaczyli, stowarzyszenie ma PiS wzmocnić, a nie osłabić. Inaczej ten pomysł oceniło Prezydium Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik partii poinformował, że działalność członków Prawa i Sprawiedliwości w ramach stowarzyszenia Rozwój Plus jest sprzeczna ze statutem partii. PiS ma powołać wkrótce radę ekspercką, w której będą mogli znaleźć się ci, którzy "czuli się niewykorzystani w ramach bieżącej działalności PiS".
Posłuchaj
Podzielony elektorat PiS
Agaton Koziński ocenił, że ruch Mateusza Morawieckiego jest obliczony na wybory w 2027 roku. Zwrócił przy tym uwagę na zmianę, jaka zaszła w prawicowym elektoracie, który już nie skupia się w szerokim namiocie Zjednoczonej Prawicy. Publicysta wskazał m.in. na dużo większe poparcie dla Polexitu, które z kilku procent podskoczyło do 25 proc. Elektorat PiS jest podzielony w tej sprawie. - Przemysław Czarnek przemawia tylko do jednej połowy - dodał. - A co robić z drugą połową? Oddać ich Platformie Obywatelskiej i PSL, czy o nich zawalczyć? - zastanawiał się.
Jak ocenił, to skomplikowana materia, w jaki sposób utrzymać zainteresowanie swoim projektem tych wyborców, którzy nie chcą Polexitu, kiedy postawiło się na Czarnka. Tłumaczył, że w drugim scenariuszu i wskazaniu Morawieckiego jako kandydata PiS na premiera, "wyborcy, najbardziej radykalni, chcący Polexitu, natychmiast zaczęliby się orientować na Konfederację i na Grzegorza Brauna".
Spór realny czy spór pozorowany
- To jest tak naprawdę serce tego pytania: czy mówimy o sporze realnym, czy mówimy o sporze pozorowanym - stwierdził Koziński, komentując zamieszanie w PiS po powstaniu stowarzyszenia Rozwój Plus. - Tego dzisiaj nikt nie wie, czy to jest ustawka i Kaczyński dogadał się z Mateuszem - dodał. Poinformował, że intuicja mu podpowiada, że "oni muszą łączyć ogień z wodą" i szukają rozwiązania, żeby to wszystko pogodzić. - Moja intuicja jest taka, że właśnie temu ten projekt ma służyć. Bogu świeczkę, diabłu ogarek - dodał.
Gość Polskiego Radia prognozował, że wszystko rozstrzygnie się przed wyborami w 2027 roku, zależnie od tego, czy większą premię będzie dawała jedność, czy rozproszenie i docieranie do szerszej grupy. - Nie można wykluczyć sytuacji, że wybory w 2027 roku będą de facto sądem nad Donaldem Tuskiem. Donald Tusk będzie obwiniany o wszystko, będzie się bronił. Jeżeli rzeczywiście taki scenariusz będzie, to PiS pójdzie do tych wyborów absolutnie zjednoczony i skonsolidowany, ponieważ do sądzenia nie trzeba się niuansować i rozkładać różnych możliwości - analizował.
Wskazał, że jeżeli rząd przetrzyma obecne kryzysy - które nie są poważne, ale jest ich sporo - i dyskusja przed wyborami będzie bardziej merytoryczna, wtedy "trzeba będzie szukać, uruchamiać inne wrażliwości".
- Morawiecki stworzy własną partię? Szynkowski vel Sęk: nie ma takiego planu
- Stowarzyszenie Rozwój Plus. Morawiecki zignorował ultimatum Kaczyńskiego
- Stowarzyszenie Rozwój Plus. "Morawiecki wchodzi do gry o przywództwo na prawicy"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Filip Ciszewski