more_horiz
Historia

"Maria. Powieść ukraińska". Tajemnicze arcydzieło o grozie życia

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2022 08:35
Znawcy podkreślali, że gdyby nie pojawiły się "Ballady i romanse" Mickiewicza, polski romantyzm zaczynałby się właśnie od tego utworu: "Marii" Antoniego Malczewskiego. – Jest to jedna z najpiękniejszych książek w naszej literaturze – mówił w Polskim Radiu Marek Bieńczyk.  
Grafika na podstawie ilustracji Michała E. Andriollego do Marii Antoniego Malczewskiego, Warszawa 1883 r.
Grafika na podstawie ilustracji Michała E. Andriollego do "Marii" Antoniego Malczewskiego, Warszawa 1883 r. Foto: Polona

Ej! ty na szybkim koniu, gdzie pędzisz, kozacze?
Czy zaoczył zająca, co na stepie skacze?
Czy rozigrawszy myśli, chcesz użyć swobody
I z wiatrem ukraińskim puścić się w zawody?

(A. Malczewski, "Maria. Powieść ukraińska", fragm.)


Posłuchaj
30:32 krajobrazy romantycznego snu czyli tajemnice antoniego malczew___678_99_ii_tr_0-0_6a76433f[00].mp3 Dr Dorota Siwicka i dr Marek Bieńczyk opowiadają o biografii Antoniego Malczewskiego. Audycja Witolda Malesy "Krajobrazy romantycznego snu", cz. 1. (PR, 1999)

12:27 krajobrazy romantycznego snu czyli tajemnice antoniego malczew___679_99_ii_tr_0-0_6a77aaaf[00].mp3 Dr Dorota Siwicka i dr Marek Bieńczyk opowiadają o "Marii" Antoniego Malczewskiego. Audycja Witolda Malesy "Krajobrazy romantycznego snu", cz. 2. (PR, 1999)

  

W 2022 roku, w Roku Polskiego Romantyzmu, warto przypomnieć ten utwór. "Maria. Powieść ukraińska" Antoniego Malczewskiego – to "arcydzieło smutku" – stoi u początków najważniejszej dla naszej kultury epoki. A przy tym jest jednym z pierwszych, i od razu tak znakomitych, przykładów na to, jak Ukraina – realna i zmitologizowana – inspirowała polskich romantyków.

Kiedy w 1. poł. XIX wieku młodzi twórcy, na czele z Juliuszem Słowackim, odkryli ten poemat, przyjęli go entuzjastycznie. Być może zadecydowała o tym poetycka uroda "Marii", posępny świat stepów, a może – jak na romantyków przystało – tragiczna i bardzo ciemna wymowa tego utworu.

Romantyk zdobywa Mont Blanc

Zanim wejdzie się w świat "Marii", warto przyjrzeć się biografii jej autora. W dużej mierze życiorys ten bowiem jest również "romantyczny". – Antoni Malczewski – jak zauważył w Polskim Radiu Marek Bieńczyk stworzył własnym życiem materię do naśladowania. Żył tak, że można było stylizować na jego wzór własną egzystencję.

Ważnym elementem składowym tej romantycznej biografii był światopoglądowy kryzys i wielkie zwątpienie. W przypadku Antoniego Malczewskiego chodziło o zerwanie ze światem, który go ukształtował: światem oświeceniowych idei poznanych w Liceum Krzemienieckim, wiary w postęp. W to, że człowiek może własną pracą i zaangażowaniem mieć wpływ na los swój i innych.

Na ów kryzys wpłynęła przede wszystkim klęska Napoleona i okropności wojny (Malczewski było żołnierzem, brał udział w obronie twierdzy Modlin). Formacyjnym doświadczeniem, a jednocześnie bardzo romantycznym, były również europejskie podróże Malczewskiego (mógł sobie na nie pozwolić, pochodził z zamożniej rodziny szlacheckiej).

Młody i przystojny oficer, bywalec warszawskich salonów wędrował po Europie, odkrył twórczość George’a Byrona (być może nawet spotkał go w Wenecji), przeżywał nieszczęśliwe i skandalizujące romanse, szukał swojego miejsca. Fascynowały go przy tym tajemnicze Alpy, a 4 sierpnia 1818 roku jako pierwszy Polak wszedł na szczyt Mont Blanc.

Wróciwszy z europejskich wojaży, wdał się w kolejny skomplikowany i wyniszczający uczuciowy związek (jak zwykle z mężatką), popadł w finansową ruinę. W końcu: dotknięty nieuleczalną chorobą zmarł przedwcześnie - w wieku 33 lat.

Na rok przed śmiercią, w 1825 roku, opublikował (za pożyczone pieniądze) swoje jedyne dzieło, które miało mu zapewnić trwałe miejsce w panteonie polskiej literatury.

Karta tytułowa "Marii" Antoniego Malczewskiego, Warszawa 1883 r. Il. Michał E. Andriolli. Fot. Polona Karta tytułowa "Marii" Antoniego Malczewskiego, Warszawa 1883 r. Il. Michał E. Andriolli. Fot. Polona

Miłość i zbrodnia

"Maria. Powieść ukraińska" wzoruje się, jeśli chodzi o gatunek, na powieści poetyckiej, których mistrzem był lord Byron. Podtytuł dzieła wskazuje również na istotną dla romantyków "lokalizację geograficzną" (np. u Mickiewicza była "Grażyna. Powieść litewska"). Istotną, bo dla twórców tej epoki ważne było odwołanie się do tego, co lokalne, regionalne, zatem – jak wierzono – autentyczne.

Antoni Malczewski powrócił w "Marii" do ziem, z którymi był związany: poeta urodził się prawdopodobnie w Kniahininie na Wołyniu, dzieciństwo spędził na Podolu i na Ukrainie. Na tle tego ukraińskiego pejzażu przedstawił tragiczną historię, która nawiązywała do autentycznych wydarzeń z lat 70. XVIII wieku. Chodziło o zamordowanie Gertrudy Komorowskiej, pierwszej żony Stanisława Szczęsnego Potockiego (syna jednego z najbogatszych magnatów Rzeczypospolitej). Mord został dokonany najprawdopodobniej na polecenie ojca Stanisława, Franciszka Salezego Potockiego, który był przeciwny temu małżeństwu.

Autor "Marii" tę dramatyczną historię przetworzył artystycznie i cofnął o sto lat. – Umieścił ją do XVII wieku, bo to pozwalało mu ukazać step ukraiński jako miejsce, gdzie rozgrywają się okrutne morderstwa, ale i okrutne wojny – mówiła w Polskim Radiu dr Dorota Sawicka.

A na historię tę składają się losy syna wojewody, Wacława, który w swoich wędrówkach po pustym stepie spotyka piękną Marię, córkę Miecznika, i żeni się z nią. Małżeństwa tego nie akceptuje ojciec Wacława, wymyśla więc intrygę, której celem jest zamordowanie synowej.

Odważny Wacław zostaje wysłany przez ojca do walki z Tatarami. Po powrocie zrozpaczony odkrywa, że jego ukochana nie żyje. Przepełniony bólem, obdarty ze złudzeń postanawia dokonać zemsty.

Kozak galopujący na białym koniu. Ilustracja Stanisława Ostoi-Chrostowskiego do "Marii" Antoniego Malczewskiego, 1933 r. Fot. Polona Kozak galopujący na białym koniu. Ilustracja Stanisława Ostoi-Chrostowskiego do "Marii" Antoniego Malczewskiego, 1933 r. Fot. Polona

Czarny romantyzm

"Maria", jak na powieść poetycką przystało, ma narrację urywaną, nielinearną – przedstawioną tu fabułę czytelnik musi rekonstruować. Ale chyba nie tyle sama opowieść jest tu najważniejsza, ile jej wymowa. Bo "Maria" to przede wszystkim poemat filozoficzno-moralny, historia o "niewytłumaczalnej złości świata", traktat o ludzkiej samotności, opowieść o (by przywołać określenie prof. Marii Janion) "uwięzieniu w egzystencji". Utwór o tym, że nadzieja jest zwodnicza, bo ostatnie słowo należy zawsze do śmierci.

– Malczewski przedstawia rozumienie dziejów jako siły niszczącej, niosącej katastrofę – podkreślał w Polskim Radiu Marek Bieńczyk. – To czarny, smutny, pełen melancholii romantyzm.

Nastrój ten sugestywnie podkreślają między innymi obrazy posępnej, dzikiej naddnieprzańskiej przyrody. – Autor "Marii" dał początek romantycznemu mitowi stepu ukraińskiego. Jego kontynuatorem jest choćby Sienkiewicz – mówiła Dorota Sawicka.

Co więcej, "Maria. Powieść ukraińska", dopowiadał Marek Bieńczyk, jest pierwszym w naszej literaturze utworem, który określał przestrzeń podstawowych romantycznych tematów. To stąd czerpali inni poeci.

***

Czytaj także:

***

Nie należy bać się jednak tej głęboko pesymistycznej wizji, jaką kryje w sobie "Maria". – Jej czytanie może być, paradoksalnie, terapeutyczne – tłumaczyła Dorota Sawicka. –  Obcowanie z melancholijnym pięknem może nieść, nawet jeśli nie daje żadnej pociechy, swoistą pomoc. Właśnie dzięki pięknu.

A uroda "Marii. Powieści ukraińskiej" Antoniego Malczewskiego kryje się w jej frazach. Choćby w tej, w której pacholę, tajemnicza i wieloznaczna postać tego poematu, mówi, że jego pragnieniem jest "uciec od rozpaczy". Albo we frazie końcowej, w której poeta przywołuje nieokreślony, boleśnie piękny nastrój ukraińskiej ziemi:

już spał - spał na wieki.
I cicho - gdzie trzy mogił w posępnej drużynie;
I pusto - smutno - tęskno w bujnej Ukrainie.

jp

Źródła:

Maria Białobrzeska, Antoni Malczewski. Literackie mitologizacje biografii, Białystok 2016.