more_horiz
Gospodarka

Widmo blackoutu we Francji, krytyczna sytuacja w Szwecji. Europa pogrążona w kryzysie energetycznym

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2022 14:00
Emmanuel Macron ostrzega Francuzów, że możliwe są nagłe przerwy w dostawach prądu. Zaznacza jednak przy tym, że sytuacja jest poważna, ale nie można siać paniki. Szwedzkie władze przyznają z kolei wprost, że kraj znalazł się w krytycznym punkcie i może dojść do odłączenia niektórych gospodarstw domowych od sieci. Pokazujemy, jak inne kraje walczą z kryzysem wywołanym przez Putina.
Kraje europejski będą musiały sprostać wyzwaniom związanym z niewystarczającą podażą prądu.
Kraje europejski będą musiały sprostać wyzwaniom związanym z niewystarczającą podażą prądu.Foto: shutterstock/Andrei Pletea

Stacja BFMTV poinformowała, że podczas posiedzenia Rady Ministrów Emmanuel Macron skrytykował członków rządu za zbyt alarmistyczne wypowiedzi w sprawie dostaw prądu.

 - Francuzi nie są laboratoryjnymi królikami - podkreślił szef państwa, tłumacząc, że ryzyko blackoutu w kraju jest bardzo ograniczone.

Oburzenie prezydenta wywołały też słowa rzecznika operatora energii Enedis, którzy stwierdził niedawno, że prąd może zostać odcięty w domach, w których mieszkają osoby chore podłączone do respiratorów.

- To absurdalna debata. Rolą ministrów i państwowych instytucji nie jest sianie strachu i straszenie Francuzów absurdalnymi scenariuszami. Koniec z tym wszystkim! - apelował wczoraj Emmanuel Macron.

Tymczasem eksperci wskazują, że pierwsze przeciążenia linii elektrycznych mogą nastąpić na początku tygodnia, z powodu nadciągającej fali mrozów.

Do trzech razy sztuka

Około 125 tys. odbiorców w stolicy Francji zostało w czwartek wieczorem dotkniętych przerwą w dostawie prądu. Przyczyną wyłączenia była awaria transformatora.

Około godziny 22:15 w stolicy bez prądu pozostawały całe dzielnice - poinformowali zarządcy sieci Enedis i RTE, podała agencja AFP.

Na portalach społecznościowych wielu zdumionych paryżan udostępniło zdjęcia pokazujące ulice z wyłączonymi latarniami ulicznymi, sygnalizacją świetlną oraz budynki pozbawione oświetlenia.

Podczas gdy Francja przygotowuje się na możliwe przerwy w dostawie prądu, burmistrz centrum Paryża, Ariel Weil, zareagował na incydent żartem, stwierdzając, że nie spodziewał się, że prąd zniknie tak szybko.

Przerwa w dostawie prądu nastąpiła w przeddzień ćwiczeń organizowanych przez władze, które w piątek będą symulować czasowe i regionalne wyłączenie prądu.

Ponieważ liczne francuskie elektrownie jądrowe przechodzą obecnie konserwację, w styczniu spodziewane są utrudnienia w dostawach, a rząd rozpoczął przygotowania do lokalnych przerw w dostawach prądu podczas szczytowego obciążenia, aby zapobiec niekontrolowanemu blackoutowi.

AFP podała, że po północy większość ulic została ponownie oświetlona.

Szwedzi mają oszczędzać energię

- Sytuacja w szwedzkiej energetyce jest krytyczna w związku z czasowym wyłączeniem reaktorów jądrowych. W południowej Szwecji może dojść do odłączenia gospodarstw domowych od sieci - ostrzegł w piątek premier tego kraju Ulf Kristersson, apelując o oszczędzanie energii.

 Minister pracy dodał, że Szwecja będzie spalać nawet śmieci, aby zapewnić energię.

- Nie chcemy w żaden sposób siać paniki, ale sytuacja jest poważna. Wiem, że wielu Szwedów ogranicza zużycie prądu, aby zmniejszyć koszty, teraz trzeba oszczędzać również, aby przeciwdziałać odłączeniom - oznajmił Kristersson na konferencji prasowej.

Według Kristerssona wpływ na "napiętą" sytuację ma wstrzymanie w piątek na dziewięć dni produkcji energii przez największy szwedzki reaktor jądrowy Oskarshamn 3 z powodu prac konserwacyjnych. W weekend w związku z wykryciem usterki o połowę zmniejszona zostanie moc bloku Ringhals 3. Ponadto od połowy sierpnia trwa naprawa reaktora Ringhals 4, który ma zostać włączony dopiero 23 lutego.

Normalnie działa jedynie znajdująca się na północ od Sztokholmu elektrownia jądrowa Forsmark z trzema blokami.

Trudny czas

Wcześniej szwedzki Urząd ds. Energii w wydanym komunikacie jako "szczególnie trudny" wskazał okres między 9 a 18 grudnia na południu Szwecji w godzinach zwiększonego zapotrzebowania na prąd. Jak wskazano, Skania z miastem Malmoe jest regionem, w którym występuje największa w Europie dysproporcja między wielkością produkcją energii a zapotrzebowaniem na prąd.

Towarzyszący Kristerssonowi minister rynku pracy i integracji, Johan Pehrson, który jest zwolennikiem energii jądrowej, przekonywał, że do kryzysu w energetyce doprowadziły decyzje rządu socjaldemokratów i Zielonych o przedwczesnym zamknięciu w ostatnich latach czterech reaktorów w siłowniach jądrowych.

- Będziemy wykorzystywać wszystkie źródła energii, w tym spalać gaz, olej opałowy i śmieci, aby zwiększyć produkcję prądu - zapewnił.

Dyrektor szwedzkich sieci elektroenergetycznych Svenska Kraftnats Lotta Medelius-Bredhe przekazała, że w najbliższych dniach energia będzie także importowana z Norwegii, Niemiec oraz Polski.

- Ceny prądu będą nadal bardzo wysokie - podkreśliła.

Zapowiadane od jesieni przez rząd rekompensaty za wysokie rachunki za energię mają być wypłacone najwcześniej w lutym.

Według szwedzkiego Instytutu Meteorologiczno-hydrologicznego SMHI zimowa aura z ujemnymi temperaturami oraz opadami śniegu ma się utrzymać przez najbliższe 10 dni.

Czytaj także:

PolskieRadio24.pl/ IAR/ PAP/ mib

REKLAMA