Największa góra lodowa świata zmieniła kolor. "Niebawem się rozpadnie"

A23a, czyli największa góra lodowa świata, która jest większa od Nowego Jorku, zmieniła barwę. Okazuje się, że przecieka. Naukowcy z NASA nie mają wątpliwości, że jej los jest już przesądzony i niebawem dojdzie do jej całkowitego rozpadu.

2026-01-10, 21:32

Największa góra lodowa świata zmieniła kolor. "Niebawem się rozpadnie"
Góra lodowa A23a. Zdjęcie wykonane przez astronautę z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Foto: NASA

A23a przecieka. Trafi na "cmentarzysko" gór lodowych?

Chodzi o potężną ścianę lodu, która niegdyś była dwa razy większa od amerykańskiego stanu Rhode Island. Dryfuje ona w południowym rejonie Atlantyku (w rejonie wschodniego krańca Ameryki Łacińskiej). Obecnie jest zanurzona w niebieskiej wodzie roztopowej - podała NASA.

Czytaj także:

Satelita amerykańskiej agencji kosmicznej uchwycił A23a 26 grudnia. Zdjęcia ukazały kałuże niebieskiej wody roztopowej na powierzchni góry lodowej. Kolejnego dnia wykonano zdjęcie z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, przedstawiające górę lodową z bliższej perspektywy. Jeszcze bardziej ukazuje ono skalę opisywanego zjawiska.

Góra lodowa A23a. Zdjęcie wykonane przez satelitę. Fot. NASA Góra lodowa A23a. Zdjęcie wykonane przez satelitę. Fot. NASA

"Góra lodowa przeciekła" - relacjonowała NASA w wydanym komunikacie. W relacji wskazano, że biały obszar po lewej stronie może być wynikiem tego, co naukowiec Chis Shuman określił jako "wybuch". "Ciężar wody gromadzącej się na szczycie góry lodowej wytworzył wystarczające ciśnienie na krawędziach, aby ją przebić" - uzasadniono. Naukowcy dalej tłumaczyli, że "wybuch mógł spowodować wylanie się wody z topniejącego lodu na dziesiątki metrów w dół, na powierzchnię oceanu, tworząc coś, co naukowcy nazywają »pióropuszem słodkiej wody«, gdzie wymieszała się ona z mieszaniną kawałków lodu unoszących się obok góry lodowej".

Zdjęcie góry lodowej wykonane 27 grudnia z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Fot. NASA Zdjęcie góry lodowej wykonane 27 grudnia z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Fot. NASA

Zdaniem naukowców, tzw. "megagóra" może się rozpaść zaledwie w perspektywie kilku dni bądź tygodni. Wyjaśnili, że prądy oceaniczne znoszą ją w kierunku cieplejszych wód. "Wyższe temperatury powietrza w tym sezonie mogą również przyspieszyć zanik A23a na obszarze, który eksperci od lodu nazwali »cmentarzyskiem« gór lodowych" - wtóruje CBS News. - Nie spodziewam się, że A-23a przetrwa australijskie lato - stwierdził Shuman, cytowany przez NASA.

Wciąż jest większa od Nowego Jorku

NASA nadmieniła, że niebiesko-białe liniowe wzory widoczne na A23a "prawdopodobnie są związane z prążkami, czyli grzbietami, które zostały wygładzone setki lat temu, gdy góra lodowa była częścią antarktycznego podłoża skalnego".

- Prążki uformowały się równolegle do kierunku przepływu, co ostatecznie doprowadziło do powstania delikatnych grzbietów i dolin na szczycie góry lodowej, które obecnie kierują przepływem wody roztopowej - wyjaśnił Walt Meier, naukowiec z amerykańskiego Narodowego Centrum Danych o Śniegu i Lodzie.

Czytaj także:

Góra lodowa oderwała się od Antarktydy w 1986 roku. Wówczas zajmowała powierzchnię około 4000 km kwadratowych. "Zeszłego lata, gdy A23a znalazła się w stosunkowo ciepłych warunkach, oderwało się od niej wiele dużych brył lodu. Według aktualnych szacunków, na początku stycznia 2026 r. powierzchnia góry lodowej wynosiła 1182 km kwadratowe - to wciąż więcej niż Nowy Jork, ale stanowiła ułamek jej początkowej wielkości" - podaje CBS News.

Źródła: NASA/CBS News/łl

Polecane

Wróć do strony głównej