Pierwsze hipotezy po katastrofie w Hiszpanii. Wzrosła liczba ofiar
Do 40 wzrosła liczba ofiar katastrofy kolejowej w Hiszpanii - poinformowała agencja EFE, powołując się na źródła zbliżone do śledztwa. W niedzielę, na wykolejone wagony pociągu z Malagi do Madrytu wpadł pociąg relacji Madryt-Huelva. Przyczyną wypadku mogło być wadliwe łączenie elementów torów.
2026-01-19, 21:09
Wagony wpadały na siebie jeden po drugim. Katastrofa w Hiszpanii
W niedzielnym zderzeniu pociągów dużych prędkości w Adamuz w prowincji Cordoba w Hiszpanii zginęło 40 osób - poinformowała agencja EFE, powołując się na źródła zbliżone do śledztwa. Agencja powiadomiła, że ponad 100 osób zostało rannych, z czego 41 trafiło do szpitali, a 12 znajduje się na oddziałach intensywnej terapii w szpitalach w Andaluzji. Poprzedni bilans mówił o 39 ofiarach śmiertelnych.
Czytaj więcej:
Trwa śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy, przeprowadzane są też sekcje zwłok. Według hiszpańskich mediów dochodzenie koncentruje się na usterce torów. Jak pisze dziennik El Mundo, przyczyną wypadku mogło być wadliwe łączenie elementów torów, skutkujące wyrwą w jednym z nich.
Tory przyczyną katastrofy kolejowej w Hiszpanii? Władze odmawiają jednoznacznych deklaracji
Minister transportu Oscar Puente powiedział w poniedziałek, że śledztwo prowadzone przez Hiszpańską Komisję ds. Badania Wypadków Kolejowych (CIAF) i policję musi ustalić, czy przerwanie odcinka torów to przyczyna katastrofy, czy też jej skutek. Jak dodał w wywiadzie dla kanału telewizyjnego La 2, śledczy nadal "zbierają dane, a teza (o przerwaniu torów jako przyczynie tragedii - red.) jest tylko jedną z wielu spekulacji".
Wcześniej Puente określił wypadek w Adamuz jako "dziwny", ponieważ doszło do niego na prostym odcinku, który został odnowiony kilka miesięcy temu. Ponadto pociąg Iryo, największego prywatnego przewoźnika w kraju, został wyprodukowany zaledwie cztery lata temu, a jego ostatni przegląd przed katastrofą przeprowadzono w madryckich warsztatach Hitachi Rail w miniony czwartek, 15 stycznia.
Prezes Iryo Carlos Bertomeu również określił wypadek jako nietypowy. Z kolei państwowy przewoźnik Renfe wykluczył w poniedziałek błąd ludzki i nadmierną prędkość jako przyczynę katastrofy. - To wypadek w dziwnych okolicznościach - przyznał szef Renfe Alvaro Fernandez Heredia w wywiadzie radiowym. Jak ocenił, jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o przyczynach.
Zderzenie pociągów w Hiszpanii. Maszyniści alarmowali o wadach torów
Z kolei związek hiszpańskich maszynistów SEMAF sygnalizował zarządcy infrastruktury kolejowej ADIF nieprawidłowości na linii kolejowej szybkich prędkości Madryt-Sewilla-Malaga, na której doszło do tragedii. W liście wysłanym w sierpniu ubiegłego roku maszyniści pisali między innymi o miejscowym zużyciu torów, również na odcinku, na którym doszło do tragicznego zderzenia dwóch pociągów.
Związkowcy zwracali uwagę między innymi na pęknięcia torów oraz niestabilną sieć trakcyjną, która powodowała awarie i uszkadzała pociągi. Związek maszynistów dodał, że takie usterki zgłaszano operatorowi niemal codziennie.
Wykolejenie i zderzenie. Tak mogło dojść do katastrofy w Hiszpanii
Do zderzenia dwóch składów doszło w niedzielę w miejscowości Adamuz, w odległości około 200 km na północ od Malagi. Dwoma pociągami podróżowało około 500 osób. Ostatnie wagony pociągu Iryo, jadącego z Malagi do Madrytu, wypadły z szyn na sąsiedni tor, po którym jechał inny pociąg relacji Madryt-Huelva, należący do przewoźnika Renfe. Następnie część wagonów stoczyła się z kilkumetrowego nasypu. Wskutek zderzenia drugi skład również się wykoleił.
Niedzielna katastrofa to drugie największe tego typu zdarzenie w Hiszpanii w XXI wieku. W wypadku na kolei w Galicji, do którego doszło w 2013 r., zginęło 80 osób.
Czytaj także:
- Katastrofa kolejowa w Tajlandii. Dźwig zmiażdżył wagony, są ofiary
- Chaos na lotnisku w Orlando. Awaria samolotu z 200 pasażerami
Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl