Rosyjski tankowiec krył się u wybrzeży NATO. Wszystko przez ukraińskie drony

Należący do "floty cieni" tankowiec "Strateg" jeszcze niedawno stacjonował w pobliżu Noworosyjska. W połowie stycznia opuścił jednak tamtejszy port i wyruszył w kierunku Cieśniny Bosfor bardzo nietypową trasą, prowadzącą wzdłuż wybrzeża NATO. 

2026-01-30, 21:55

Rosyjski tankowiec krył się u wybrzeży NATO. Wszystko przez ukraińskie drony
"Strateg" płynął wzdłuż tureckiego wybrzeża. Foto: marinetraffic.com

Lepsze NATO, niż ukraińskie drony

Dość egzotyczna trasa "Stratega" prawdopodobnie jest związana z możliwościami ukraińskich dronów. W obawie przed atakami tankowiec chciał płynąć jak najdalej od ich zasięgu. W związku z tym skierował się z Noworosyjska na wschód, niejako "przyklejając" się do wschodniego, a następnie południowego wybrzeża Morza Czarnego. 

Co jednak ciekawe, załoga musiała stanąć przed trudnym wyborem. Z jednej strony groziły jej ukraińskie bezzałogowce, z drugiej interwencja państwa NATO - Turcji. Ostatecznie statek przepłynął wzdłuż całego północnego wybrzeża tego kraju, co nie umknęło uwadze analityków. 

"Ciekawie jest oglądać tankowiec pod banderą rosyjską płynący jak najbliżej wybrzeży NATO, aby uniknąć ataku ukraińskich dronów" - ironizują analitycy ruchu morskiego i OSINT (białego wywiadu przyp. red.). 

Trasa statku prowadzi do Singapuru, gdzie ma dotrzeć 25 lutego. Wcześniej przepłynie przez Kanał Sueski, a następnie przez Morze Czerwone dotrze na otwarty ocean. Obecnie natomiast znajduje się na Morzu Marmara, łączącym Morze Czarne z Morzem Śródziemnym.

Tankowiec płynie do Singapuru (marinetraffic.com) Tankowiec płynie do Singapuru (marinetraffic.com)

"Flota cieni" nękana przez bezzałogowce

Decyzja o płynięciu wzdłuż tureckiego wybrzeża okazała się trafna dla "Stratega". Pozwoliło mu to uniknąć losu kontenerowca "Aurelia". Ta jednostka, określana często jako "statek widmo" pływała pod banderą Kamerunu, często goszcząc Noworosyjskim porcie. Niedawno po wypłynięciu właśnie stamtąd została zaatakowana przez drona. Uszkodzeniu uległy kontenery, choć nie wiadomo, czy zawierały ładunek. 

Kolejny tego typu przypadek miał miejsce pod koniec ub. roku. Wówczas należący do "floty cieni" tankowiec Ursus Maritimus został trafiony przez bezzałogowca, w efekcie czego musiał skierować się do Stambułu. 

Jednostka pływająca pod banderą Liberii kursowała zazwyczaj do Ust-Ługi i brała udział w nielegalnym transporcie objętej sankcjami rosyjskiej ropy - poinformował wówczas portal militarnyi.com. 

Czytaj także:

Źródło: Militarnyi/Polskie Radio/egz

Polecane

Wróć do strony głównej