more_horiz
Wiadomości

Uszkodzenie gazociągów Nord Stream. "Bild": za akcją stoi rosyjski wywiad wojskowy

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2022 19:52
Niemiecki "Bild" podaje, że za poniedziałkową akcją sabotażową na Bałtyku, w wyniku której rozszczelnione zostały gazociągi Nord Stream 1 i 2, mogą stać nurkowie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU; wiele argumentów wskazuje na udział jednostki specjalnej Putina.
Bild: za akcją sabotażową i uszkodzeniem rurociągów mogą stać tajne służby Putina
"Bild": za akcją sabotażową i uszkodzeniem rurociągów mogą stać tajne służby PutinaFoto: Duńskie siły zbrojne/Twitter

Poważne uszkodzenie trzech z czterech nitek rurociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2, w wyniku których gaz przedostał się do Bałtyku, był aktem sabotażu. Zgodne co do tego są m.in. Szwecja i Dania - kraje, na których wodach doszło do zdarzenia.

Celowe działania

O tym, że uszkodzenia gazociągów można przypisać celowym atakom, mówił także we wtorek wieczorem niemiecki minister gospodarki Robert Habeck. - Wiadomo na pewno, że nie były one spowodowane naturalnymi zjawiskami czy zdarzeniami ani zmęczeniem materiału, ale że rzeczywiście doszło do ataków na infrastrukturę – podkreślił.

- Za tym aktem sabotażu stoi prawdopodobnie Putin, nawet jeśli nie zostało to jeszcze udowodnione. Prawda wkrótce wyjdzie na jaw, prędzej czy później okaże się, kto za tym stoi – przekonuje August Hanning, szef Federalnej Służby Wywiadu BND. Jak dodaje, pojawią się "nagrania z monitoringu, które na dłuższą metę trudno utrzymać w tajemnicy".

Jak podkreśla "Bild", Morze Bałtyckie jest jednym z najściślej dozorowanych obszarów morskich na świecie, gdzie "każdy obrót śruby okrętowej jest rejestrowany i może być poddany analizie". - Wyspa Bornholm, w rejonie której miały miejsce rzekome ataki, jest duńskim wojskowym posterunkiem nasłuchowym. Niemiecka marynarka monitoruje obszar od Eckernfoerde po Newę w Petersburgu. Szwecja z uwagą obserwuje swoje wody od czasów zimnej wojny. Polska prowadzi rozpoznanie w ramach NATO - nad i pod wodą – wylicza "Bild".

Czytaj także:

- Bałtyk to jeden z najlepiej strzeżonych obecnie obszarów morskich, sprawcami takiego incydentu mogą być jedynie wysokiej klasy specjaliści – potwierdza Juergen Weber, emerytowany dowódca marynarki wojennej, który pełnił służbę na okrętach podwodnych U-23 i U-10 i "zna Morze Bałtyckie jak własną kieszeń". Jak podkreśla, nurkowanie na głębokość dochodzącą do 100 metrów mogło być w tym rejonie wyłącznie dziełem specjalnej grupy terrorystycznej.

- Incydenty, zwłaszcza na duńskich wodach terytorialnych, zwracają szczególną uwagę, ponieważ Duńczycy na Bornholmie i ich podwodny zwiad powinni byli zauważyć takie działania z łatwością. Technologia jest obecnie tak zaawansowana, że użycie okrętów podwodnych nie może pozostać niezauważone. W latach 70. byliśmy jeszcze w stanie niezauważeni przedostać się do Zatoki Gdańskiej – mówi Weber.

Rosyjski wywiad wojskowy

Jak wynika z informacji "Bilda", podejrzany o atak jest rosyjski wywiad wojskowy GRU. "561 Brygada Marynarki Wojennej to podwodna jednostka dywersyjna, wyszkolona do ataków na dużych głębokościach, wyposażona również w podwodne drony. Ponadto GRU jest ściśle zaangażowane w monitorowanie rurociągu" – wyjaśnia gazeta.

561 Brygada stacjonuje w obwodzie kaliningradzkim, na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. "Według źródeł z kręgów NATO, brygada ta byłaby w stanie zbliżyć się do rurociągu i przeprowadzić takie ataki, dysponując dwiema miniłodziami podwodnymi i podwodnymi dronami" – dowiaduje się "Bild".

Nurkowie GRU ochraniali m.in. spotkanie sowieckiego przywódcy Michaiła Gorbaczowa z prezydentem USA George'em H.W. Bushem u wybrzeży Malty w 1989 roku. Byli również zaangażowani w atak na Krym w 2014 roku - okupowali platformy gazowe i wiertnicze na Morzu Czarnym – przypomina gazeta.

"Zastanawia fakt, dlaczego Rosjanie niczego nie zauważyli. Przecież Nord Stream, spółka zależna Gazpromu, która zbudowała i eksploatowała rury, zawsze twierdziła, że rury są doskonale monitorowane" – podkreśla "Bild".

Już wcześniej w Szwecji i Danii, a później także w Niemczech, pojawiały się podejrzenia, że podwodne rurociągi mogą być wyposażone w technologie szpiegowskie. "Nord Stream argumentował, że technologie te, w tym kabel światłowodowy z Rosji do Niemiec, służą jedynie do ochrony i monitorowania rurociągu, i że chodzi wyłącznie o kwestie bezpieczeństwa i ochrony rurociągu" – dodaje "Bild".

Rola Gazpromu

Zdaniem ekspertów bardzo mało prawdopodobne jest, by w sytuacji ataku aż w trzech miejscach rosyjski Gazprom, ściśle powiązany z tajnymi służbami Kremla, niczego nie dostrzegł. "Cały rurociąg jest objęty specjalną technologią, którą spółka zależna Gazpromu ze Szwajcarii kupiła od indonezyjskiej firmy. Dodatkowo zamontowane są mikrofony, czujniki i kamery. Cały rurociąg jest monitorowany przez całą dobę, od wewnątrz i na zewnątrz" – informuje "Bild".

Putin byłby w stanie zniszczyć swoje rurociągi, aby sprowokować – stwierdził w środę Morten Bodskov, minister obrony Danii, wyrażając zaniepokojenie sytuacją bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego. - Rosja dysponuje znaczącymi siłami wojskowymi w regionie Morza Bałtyckiego i spodziewamy się, że nadal będzie pobrzękiwać szabelką – skomentował Bodskov po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem w Brukseli.

Czytaj także:

- Najprawdopodobniej za eksplozjami stoi Rosja. Chce wywrzeć presję na Zachód i spowodować wzrost cen gazu. Ale ważniejszym celem ataku jest przekonanie Zachodu, by przestał pomagać Ukrainie – uważa Jens Hovsgaard, duński ekspert i autor wydanej w 2019 roku książki "Greed, gas and money: How Germany is risking Europe's future with Nord Stream" (Chciwość, gaz i pieniądze: Jak Niemcy przez Nord Stream ryzykują przyszłością Europy).

- CIA ostrzegała Niemcy przed możliwymi atakami bombowymi, a duński i szwedzki wywiad wojskowy wielokrotnie ostrzegały przed gotowością Putina do wykorzystania rurociągów jako broni strategicznej i geopolitycznej. Jest bardzo prawdopodobne, że Rosjanie podłożyli bomby za pomocą podwodnych dronów lub miniłodzi – podkreśla Hovsgaard.

Sikorski oskarża USA o uszkodzenie Nord Stream. Rzecznik MSZ: jak najmniej górnolotnych słów w tej sprawie

dz/koz/PAP/kor

Zobacz także

Zobacz także