Cyberatak Kremla na PO? Publicysta: to stawia w dobrym świetle partię Tuska
- Jeśli Kreml miałby atakować serwery Platformy Obywatelskiej, to w dobrym świetle stawia to Platformę, więc ja się nie dziwię, że premier Donald Tusk od razu sugeruje tu wschodni ślad i podnosi ten temat - powiedział w audycji "Gra o Pałac" w Polskim Radiu 24 Jacek Gądek z tygodnika "Newsweek".
2025-04-03, 10:00
- Gościem Rocha Kowalskiego w audycji Polskiego Radia 24 "Gra o Pałac" w czwartek (03.04) o godz. 8:34 był Jacek Gądek (tygodnik "Newsweek")
W środę doszło do cyberataku na wewnętrzny system informatyczny Platformy Obywatelskiej i sztabu kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, Rafała Trzaskowskiego. Jako pierwszy poinformował o nim premier Donald Tusk. "Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad" - napisal w mediach społecznościowych. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapewniał, że służby państwowe intensywnie pracują w związku z incydentem i dodał, że jest on poważny.
Posłuchaj
"Nie dziwię się, że premier sugeruje wschodni ślad"
- Już sam taki przekaz, że oto Krelm, że oto Rosjanie atakują którąś z sił politycznych w Polsce dodaje pewnej wagi i takiego patriotycznego wymiaru tej sile politycznej. Jeśli Kreml miałby atakować serwery Platformy Obywatelskiej, to w dobrym świetle stawia to Platformę, więc ja się nie dziwię, że premier Donald Tusk od razu sugeruje tu wschodni ślad i podnosi ten temat - powiedział Jacek Gądek.
Dodał, że tego typu działania nie są czymś nadzwyczajnym. Przypomniał, że w kampanii w 2023 roku były ataki na PiS inspirowane ze Wschodu. - Pojawiały się takie wiadomości rozsyłane, że oto Prawo i Sprawiedliwość, podnosząc wydatki na zbrojenia, będzie musiało kasować 500 plus. Takie sytuacje miały wówczas miejsce - stwierdził.
"Nie dać się złapać przez Kreml"
Dziennikarz "Newsweeka" przyznał, że Rosjanie, zwłaszcza w ostatnich latach, starają się ingerować w kampanie wyborcze. - A to w Stanach Zjednoczonych, a to w Rumunii, w Polsce. To jest wręcz standard i państwo musi się na to uodparniać - podkreślił. Zwrócił uwagę, że jedną z metod cyberataków jest phising. - Bardzo łatwo jest podstawić komuś prosty link, który wygląda na najzwyczajniejszy, ktoś po kliknięciu w ten link udostępnia swoje dane, udostępnia jakieś dane wrażliwe. Dlatego w tak gigantycznym procesie, jakim są wybory prezydenckie, każde zresztą wybory, trzeba uczulać członków komisji, trzeba uczulać wszelkie władze państwowe, które uczestniczą w tym procesie, żeby nie dać się złapać przez Kreml - powiedział Jacek Gądek.
REKLAMA
Źródło: Polskie Radio 24/paw
REKLAMA