Kaczyński wyciszył spory w PiS? "Buldogi na krótko wracają pod dywan"

Po przedstawieniu Przemysława Czarnka jako potencjalnego kandydata PiS na premiera, ucichły konflikty frakcyjne w partii. - W krótkiej perspektywie Jarosław Kaczyński uciszył spory. Choć owszem, frakcje mogą walczyć zakulisowo. Czyli buldogi wracają pod dywan, a nie walczą ze sobą otwarcie na dywanie - powiedział politolog z Uniwersytetu Śląskiego dr Tomasz Słupik.

2026-03-12, 14:25

Kaczyński wyciszył spory w PiS? "Buldogi na krótko wracają pod dywan"
Przemysław Czarnek i Mateusz Morawiecki . Foto: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezes PiS Jarosław Kaczyński wybrał na potencjalnego kandydata na premiera z ramienia partii Przemysława Czarnka
  • Według części komentatorów lider PiS chce w ten sposób między innymi wyciszyć spory frakcji w ugrupowaniu
  • Zdaniem dra Tomasza Słupika spory udało się wyciszyć jedynie "w krótkiej perspektywie"

W Prawie i Sprawiedliwości od dłuższego czasu narasta napięcie między frakcjami, które rywalizują o wpływy i ewentualne przejęcie sterów od Jarosława Kaczyńskiego. W ostatnich miesiącach szczególnie widoczny stał się konflikt między środowiskiem skupionym wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego a grupą jego przeciwników, do której zaliczani są m.in. Przemysław Czarnek, Jacek Sasin czy Patryk Jaki. Polityków z kręgu Morawieckiego nazywa się często "harcerzami", natomiast jego oponenci określani są jako "maślarze". Spór dotyczy zarówno strategii politycznej partii, jak i walki o wpływy w strukturach oraz o przyszłe przywództwo.

Według części komentatorów wskazanie Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera ma być próbą uspokojenia tej rywalizacji i uporządkowania układu sił w partii. Decyzja Jarosława Kaczyńskiego jest interpretowana jako sygnał, że prezes chciał nie tylko przeciąć narastający konflikt między frakcjami, ale też wyłonić wyraźnego lidera obozu, który ma poprowadzić ugrupowanie do kolejnych wyborów. Jednocześnie nominacja Czarnka postrzegana jest jako wzmocnienie skrzydła bardziej ideowego i konserwatywnego w PiS, które pozostaje w sporze z bardziej technokratycznym zapleczem Mateusza Morawieckiego.

Posłuchaj

dr Tomasz Słupik o sytuacji politycznej w Polsce (Temat dnia) 13:40
+
Dodaj do playlisty

Morawiecki chce, żeby go wyrzucono z PiS? "Kaczyński jest zbyt doświadczony"

Zdaniem dra Tomasza Słupika "wybór Przemysława Czarnka uciął, przynajmniej na razie, walki frakcji". - Walki te pokazywały, że partia, która była karną armią, zamieniła się w rozdyskutowany klub polityczny czy akademickie seminarium. Z jednej strony trzeba dyskutować, a z drugiej partia nie powinna być karnym wojskiem. To naturalne. Ale w przypadku Prawa i Sprawiedliwości - a znamy historię tej partii - to jest właśnie karna armia pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego. Nie chcę powiedzieć, że mu się to przywództwo wymykało, ale było mocno kwestionowane - podkreślił politolog.

W jego opinii, wybierając Czarnka, lider partii załatwia dwie sprawy. - Po pierwsze: jest kandydat i jest marsz po prawicowych wyborców, a po drugie, kandydat ten jest niekwestionowany. Choć owszem, frakcje mogą zakulisowo walczyć. Czyli buldogi wracają pod dywan, a nie walczą ze sobą otwarcie na dywanie - zaznaczył gość Polskiego Radia 24.

- Natomiast zobaczymy reakcję Mateusza Morawieckiego. Myślę, że on nie będzie milczał, a teraz jest tam przegrupowanie sił i szukanie pomysłu, co robić dalej. Prezes musi się liczyć z tą przynajmniej dwudziestką posłów, których ma w swoich aktywach Mateusz Morawiecki. Myślę, że były premier gra na to, żeby go wypchnięto, wyrzucono z PiS. Ale Jarosław Kaczyński jest zbyt doświadczonym politykiem, żeby to zrobić. W każdym razie, póki co, w krótkiej perspektywie Jarosław Kaczyński uciszył spory - podsumował dr Tomasz Słupik.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej