Wyniki najnowszego sondażu. "Koalicjanci przepadają"
Jak wynika z najnowszego sondażu CBOS, Koalicja Obywatelska wciąż jest na pierwszym miejscu, ale jej koalicjanci zostają daleko w tyle. - I jest to bardzo zła wiadomość dla Koalicji Obywatelskiej i dla Donalda Tuska - powiedział w Polskim Radiu 24 Marcin Piasecki.
2026-03-12, 19:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Są wyniki najnowszego sondażu politycznego
- Chociaż KO wciąż jest pierwszym miejscu, to jej koalicjanci znaleźli się pod progiem
- Wyniki sondażu skomentowali Jan Rojewski i Marcin Piasecki
Według sondażu CBOS gdyby wybory odbyły się w marcu 2026 roku, to wygrałaby je Koalicja Obywatelska, która może liczyć na 29,2 proc. głosów. Na drugim miejscu znajduje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 21,1 proc., notując jednocześnie wzrost poparcia w porównaniu z poprzednim badaniem. Trzecie miejsce zajmuje Konfederacja Wolność i Niepodległość z wynikiem 11,1 proc., choć ugrupowanie zanotowało spadek. Z badania wynika również, że inne partie współtworzące obecną koalicję rządzącą – m.in. Nowa Lewica, Polska 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe – nie przekroczyłyby progu wyborczego i nie weszłyby do Sejmu.
Posłuchaj
"Bardzo zła wiadomość dla KO"
Wyniki badania skomentowali Jan Rojewski z "Polityki" i Marcin Piasecki "Rzeczpospolitej". - Koalicjanci przepadają. I jest to bardzo zła wiadomość dla Koalicji Obywatelskiej i dla Donalda Tuska. W tym kontekście niespecjalnie można pocieszać się stosunkowo niskim - w porównaniu z tym, co się działo przed paroma miesiącami - wynikiem Prawa i Sprawiedliwości. Oznaczałoby to najprawdopodobniej tyle, że Koalicja Obywatelska traci władzę. Jest budowana, pytanie na ile skutecznie, prawicowa większość. Czyli PiS i obie Konfederacje - skomentował Marcin Piasecki.
Podobnego zdania był drugi gość Polskiego Radia 24. - Wygląda na to, że Koalicja Obywatelska nie ma szans - mówił Jan Rojewski. Dodał, że jego zdaniem partia ma dwie możliwości. - Pierwsza z nich to w polityczny sposób jakoś wesprzeć swoich sojuszników np. Nową Lewicę, tak jak to zostało zrobione w stosunku do Trzeciej Drogi. Drugą opcją, która jest od dawna rozważana, to rodzaj wspólnej listy. Przyznam, że jest to trudny dylemat, przed którym stoją w tej chwili rządzący - stwierdził.
Jan Rojewski przekazał, że jego zdaniem sondaż nie jest mocno wiążący, a powodem jest tak niskie poparcie dla Lewicy, co go dziwi. - Może to błąd sondażowy, ale nawet jeśli to błąd, to Lewica miałaby 2-3 proc. więcej. Mogą tutaj być jakieś drobne anomalie. Albo jest to początek tendencji, ale o tym dowiemy się dopiero za około miesiąc - dodał.
"Nie dałoby się zbudować żadnej kolacji rządzącej"
Gość Polskiego Radia 24 przekazał, że zgodnie z obietnicami polityków PiS, gdyby przyszłe wybory zakończyły się w ten sposób, to liczy, że dotrzymaliby obietnicy i zdecydowali się na ponowne ich rozpisanie. - Nie dałoby się zbudować żadnej kolacji rządzącej. Bazując na deklaracji Kaczyńskiego, to mógłby się dogadać z Bosakiem, z Mentzenem niechętnie, ale to koniec listy - stwierdził dziennikarz "Polityki". Dziennikarz "Rzeczpospolitej" zwrócił uwagę, że Przemysław Czarnek może chcieć współpracować z innymi prawicowymi politykami, jak na przykład Grzegorz Braun.
- To byłby koniec Polski, jaką znamy - odpowiedział Jan Rojewski. - Koniec jakiekolwiek parasola bezpieczeństwa ze strony USA. Braun w rządzie oznacza koniec Polski jaką znamy i to jest jasne - powtórzył.
Czytaj także:
- Nowy sondaż partyjny. KO przed PiS, alarm dla koalicjantów
- Prezydent ogłosił decyzję w sprawie SAFE. Jest weto
- Rząd zapowiada plan B ws. SAFE. "To istniejący instrument"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marek Klapa
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk