Nowe porządki w kadrze? Radosław Kałużny: nadszedł jego reprezentacyjny koniec
Kałużny przyznał, czego oczekuje od Fernando Santosa.
- Że odświeży reprezentację. Jeżeli miałby powoływać dokładnie tych samych, którzy reprezentowali nas podczas mistrzostw w Katarze, to po diabła to nowe otwarcie z nowym szefem? Zmiana selekcjonera powinna pociągnąć za sobą nowy pomysł na kadrę, jej grę, a przede wszystkim wybory personalne. To najbardziej mnie interesuje, a nie to, czy Santos ogląda mecze ligowe, czy to, kto zostanie jego asystentem - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".
Zdaniem byłego reprezentanta Polski na pierwszy ogień powinien iść Grzegorz Krychowiak. Pomocnik był krytykowany przez wielu kibiców Biało-Czerwonych za swoje występy podczas mundialu w Katarze.
- Zdecydowanie nadszedł reprezentacyjny koniec Krychowiaka. Uzasadnić swój wybór? Przecież gołym okiem było widać, że pożytku z obecnego 33-letniego Grzegorza kadra za wiele nie ma. By uprzedzić jakieś ataki - wciąż widziałbym "Krychę" w biało-czerwonej koszulce, lecz w formie z Euro 2016. Jednak od tamtej bardzo udanej imprezy w wykonaniu Polski i Grzegorza minęło już 7 lat. Pozostały wspomnienia z gatunku "w starym kinie pana Mietka" - podkreślił Kałużny.
Reprezentacja Polski zmaga się z plagą kontuzji, dlatego Kałużny spodziewa się powołania Krychowiaka na marcowe zgrupowanie.
- Mimo wszystko podejrzewam, że Grzegorz zjawi się na najbliższym zgrupowaniu kadry, bo część jego kolegów leczy się, jak Szymon Żurkowski czy Jakub Moder. Jacek Góralski jest zdrowy, lecz w Bochum gra tyle, co ja przed laty w Bayerze Leverkusen… Kłopotu bogactwa nie mamy, zatem Santos musi dumać i szukać. No i w końcu chciałbym zobaczyć reprezentację choćby trochę grającą w piłkę, a nie stojącą d... do bramki przeciwnika. Styl gry zaprezentowany w Katarze okrutnie ludzi męczył i to też jest pole do popisu dla szkoleniowca z Portugalii - stwierdził.
Misja: Euro 2024. Coraz bliżej debiutu Santosa w roli selekcjonera kadry
Pewne jest, że kadrze znajdzie się Radosław Michalski, który będzie pełnił funkcję łącznika między selekcjonerem a futbolową centralą.
Sztab musi zostać skompletowany najpóźniej do drugiej połowy marca. 24 marca Biało-Czerwoni rozpoczynają bowiem rywalizację w el. Euro 2024. Ich pierwszymi rywalami w wyjazdowej konfrontacji będą Czesi. Trzy dni później reprezentacja Polski zmierzy się na Stadionie Narodowym z Albanią.
Po co kadrze polski asystent? PZPN szuka miłego dodatku czy drugiego Jacka Gmocha?>>> CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj także:
red/Przegląd Sportowy Onet