Iran odpowiada na ataki. "Tego Amerykanie i Izraelczycy się nie spodziewali"
Nękany nalotami Iran wybrał nowego przywódcę. - Ataki odwetowe Iranu nie ustępują, są kontynuowane militarnie, więc ktoś musi wydawać te rozkazy, ktoś musi tym zarządzać - mówił dr Bartosz Bojarczyk, ekspert ds. Bliskiego Wschodu, Katedra Międzynarodowych Stosunków Politycznych UMCS w Lublinie o reżimie w Teheranie. - Kręgosłup trzyma się mocno - dodał.
2026-03-09, 12:11
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Kolejną dobę prowadzone są ataki USA i Izraela na Iran
- Iran ma nowego najwyższego przywódcę kraju
- - Ataki odwetowe Iranu nie ustępują, są kontynuowane militarnie, więc ktoś musi wydawać te rozkazy, ktoś musi tym zarządzać - powiedział Bartosz Bojarczyk
Izraelska armia ogłosiła w poniedziałek nad ranem, że rozpoczęła kolejną falę uderzeń z powietrza na cele w środkowym Iranie. Poinformowała również o przeprowadzonym uderzeniu na cele Hezbollahu w stolicy Libanu, Bejrucie. Według raportu międzynarodowej organizacji Human Rights Watch Izrael bezprawnie używa na terytorium południowego Libanu bomb fosforowych.
Bartosz Bojarczyk ocenił, że Izrael w Libanie atakuje ośrodki dowodzenia Hezbollahu, magazyny broni, centra przerzutowe, a może także ośrodki polityczno-społeczno-ekonomiczne. - Hezbollah jest dość dużą organizacją społeczno-polityczną, która funkcjonuje w każdym wymiarze życia Libańczyków - zauważył.
Posłuchaj
Iran odpowiada militarnie
Pytany o zmianę w Iranie najwyższego przywódcy kraju, gdzie zabitego w atakach USA i Izraela ajatollaha Alego Chameneiego zastąpił jego syn Modżtaba Chamenei, ekspert wskazał, że na razie Iran radzi sobie całkiem nieźle, m.in. dzięki reformie wprowadzającej decentralizację. Opisał, że "kręgosłup reżimu nie został złamany, a nadwyrężony, ale trzyma się mocno". Przyznał, że ofiary wśród przedstawicieli establishmentu wojskowego są bardzo wysokie, ale także politycznego i nie wiadomo, jak długo obecny Iran będzie się utrzymywał. - Wybór najwyższego przywódcy przez zgromadzenie ekspertów pokazuje, że jest ciągłość władzy w Iranie - ocenił. Przypomniał, że USA i Izrael zapowiadają dalsze ataki.
- Ataki odwetowe Iranu nie ustępują, są kontynuowane militarnie, więc ktoś musi wydawać te rozkazy, ktoś musi tym zarządzać - zauważył gość Polskiego Radia 24. Dodał, że na ulicach Teheranu nie widać paniki. Jego zdaniem, USA i Izrael nie spodziewały się, że Iran będzie atakował powiązane z USA cele w państwach Zatoki Perskiej, a nie tylko skupi się na odpowiedzi militarnej wymierzonej w Izrael.
Granica wytrzymałości świata
- Skutki tych ataków w kolejnych dniach będziemy odczuwać jeszcze bardziej - prognozował. - Nie wiem, jaka jest granica akceptowalności, wytrzymałości świata wobec awantury amerykańsko izraelskiej w stosunku do Iranu - mówił o rosnącej gwałtownie cenie ropy. Zauważył, że o niedoborach ropy mówią już kraje azjatyckie, w tym i Chiny, i Japonia. - Przedłużająca się agresja będzie doprowadzała do coraz wyższych cen surowców na rynkach światowych, nie tylko ropy naftowej, ale także i innych, no to jest efekt kuli śnieżnej - wyjaśnił. Zaznaczył, że to może prowadzić do globalnej recesji, a nawet kryzysu.
- Strategiczna strata Iranu. Powietrzne cysterny i myśliwce doszczętnie zniszczone
- Paliwo po 10 zł? Minister zapowiada radykalne kroki
- Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. MSZ podało nowe dane
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski